mapa samochodowa Pokaż trasę

Czytasz posty znalezione dla słów: mapa samochodowa Pokaż trasę





Temat: Mapa
jezeli chodzi o mapy ze sklepu to jedyna sensowną pozycją wydaje sie byc wydawnictwo GIZI MAP, z 2 mapami samochodowymi obejmujacymi całe wschodnie chiny w skali 1:2 000 000 z roku 2006, cena 22zl - sztuka... z tym ze narazie wytyczymy trase na starszych mapach, a moze tu z przed wyjazdem bedzie jeszcze cos aktualniejszego... w koncu 1000km autostrad rocznie

i taki off top troche, dzisiaj byl pokaz slajdow z wyprawy studentow PW do Chin. Z tego co sie dowiedzialem jakos dróg kołowych jest tam fatalna..a z drugiej strony, wszystko w budowie reszta o mozliwosciach podrozy na czwartkowym spotkaniu





Temat: Karpaty
gpsies.com (tracks for vagabonds)- swietna strona z mapkami. Sami czasem ladujemy nasze nowe trasy i opisujemy je dla innych. Ja tez niby nie potrzebuje zadnej mapy, ale dlaczego nie skorzystac z nowych sciezek, ktore czasem przebiegaja rownolegle do tych, ktorymi zawsze jezdze, a nigdy nie skusilam sie na skrecenie jedno skrzyzowanie wczesniej? Ostanio do naszego klubu dolaczyl nowy chlopak, ktory pokazal mi rewelacyjne sciezki rowerowe! Jezdze kolo tych sciezek juz ze 3 lata, wystarczylo pare skretow w lasek albo w pole.... aby odkryc nowa jakosc jazdy na rowerze! Tak jak pisze caryca, w wielu krajach sa tysiace sciezek rowerowych nie biegnacych rownolegle do tras samochodowych (na szczescie! nie mam ochoty wdychac spalin na treningu!), wiec dlaczego nie skorzystac z doswiadczen innych? Ja rowniez planujac treningi za granica w zasadzie nigdy nie korzystam z map samochodowych! Laduje sobie wyprobowane i opisane sciezki na gps-a i wiem co mnie na nich oczekuje! Wole trasy rowerowe z dala od spalin, tubylcow zdenerwowanych nadgorliwymi kolarzami na urlopie czy zestresowanych urlopowiczow za kierownica!






Temat: Odległości
Pilot.pl jest bardzo dobrą interkatywną mapą samochodową

Polski. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że serwisie Okolica.pl daje Panu:
- wyszukiwanie w jednej z największych baz polskich miejscowości (ponad 46
000 miast i wsi) wraz z podziałem administracyjnym
- możliwość obliczenia długości trasy nie tylko pomiędzy dwoma punktami ale
również pomiędzy wieloma miejscowościami np.
Katowice-Częstochowa-Warszawa-Białystok .
- możliwość stworzenia odnośnika do tak utworzonej trasy (np. trasa
turystyczna,dojazd na ważną imprezę regionalną), który może Pan przesłać w
e-mailu, opublikować na grupie dyskusynej a także wkleić na swoją stronę www
np do powyższej:
http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mnl&drg=1&akc=link&w=t1&d=0b2r0m...
- możliwość utworzenia miejscowości centralnej i pokazanie jaki dystans
dzieli ją od ważnych miejsc (ktoś mieszka lub prowadzi biznes w małej
miejscowości i chce aby wszyscy wiedzieli gdzie jest ta miejscowość) i
oczywiście również można do tego stworzyć odnośnik np dla Pcimia.
http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mno&drg=1&akc=link&w=o1&d=0khq0a...
-  mozliwość (wejście z wyszukiwarki lub bezpośrednio z trasy)  sprawdzenia
informacji o wybranej miejscowości pochodzącej z wielu ważnych stron
internetowych: Pilot.pl, Mapquest.com, Gminy.pl, Google, Encyklopedia PWN,
Wikipedia, GUS, Poczta Polska, Panorama Firm. Wszystkie linki są zgrupowane
na jednej stronie np dla Gniezna:
http://www.okolica.pl/miejscowosc.php?ti=1&id=9082&mst=Gniezno





Temat: Samochodowa mapa Europy online
Zna ktoś może dobrą mapę samochodową Europy, która w miarę dokładnie pokaże przebieg trasy, płatne odcinki,koszty dodatkowe w postaci winietek itp?
Ja korzystam z via michelin Przydaje się też: PZM Travel




Temat: GPS z wskazaniem wysokośći

No tak. Ja używam map drogowych a tam nie ma danych o wysokości. Takie dane to chyba tylko w TOPO.
Może przy tej okazji pokażę dość ciekawą funkcję MapSource. Tzn. możliwość pobrania różnych informacji z różnych zestawów mapowych. Projekt, nad którym obecnie siedzę to mapy dla turysty pieszego pod nazwą: Topo_100_PL. Mapa nie jest routowalna. Routowalny jest tylko podkład ze szlaków turystycznych i to (obecnie) wyłącznie na poziomie odbiornika.

I teraz pytanie: czy możliwe jest automatyczne zaprojektowanie samochodowej trasy z Zakopanego do Wetliny i obejrzenie jej profilu ? Odpowiedź: Jest. Trasę projektujemy w GPMapie:



Następnie przełączamy się na mapę Topo_100_PL:



i ..... oglądamy profil trasy:



UWAGA: widoczna na screenshotach Polska południowo-wschodnia na razie "leży" tylko na moim PC. Do sekcji Download mojego serwisu - do zestawu Topo_100_PL trafi pod koniec tygodnia. Mapa poza treścią topo (lasy, woda, warstwice) obejmuje kompletny schemat szlaków turystycznych:
- Tatr,
- Pienin,
- Gorców,
- Beskidu Sądeckiego,
- Beskidu Niskiego
- Bieszczad.

Premierę Polski południowo-zachodniej planuję pod koniec lipca




Temat: Opisy ciekawych tras
Cholerka, polazłem na górę do głównego PC-a aby spróbować wytyczyć tą trasę na MapSource'ie. Ni cholery nie chciał i ciagle zawracał z tych spagethi-serpentynek. Musiałem wytyczyć ją ręcznie.

Oto mały przedsmak co Cię czeka (tak mniej więcej 1/3-1/2 tej 24-o kilometrowej dróżki, cała trasa z Davos ma 104 km):



tutaj ta część począwszy od Passo Stelvio:



Mnie zapewne także, JA MUSZĘ się tam przejechać. Co najśmieszniejsze dwa lata temu wracając przez Włochy i Austrię z Chorwacji byłem od tej dróżki ok. 150 km. Żebym wtedy wiedział . Fakt, Passatem a nie MX-5 ale jakiś trening mógłby być.

Niestety mapa City Navigator 2009 jest mapą samochodową i nie zawiera poziomic, a te dopiero pokazałyby co to za wściekła trasa.

Teraz juz wiem dlaczego potrzebuję upgradeować hamulce i nalać płynu co najmniej DOT5.1. Ciekawe co będzie pierwsze, hamulce zadymia czy płyn się zagotuje .

A może ktoś latem chętny na zlocik tamże?
Po co jechać na Rab jak tam w Szwajcarii i we Włoszek tyle pieknych dróżek i krajobrazów?

Pozdro



Temat: Nuvi 660 w praktyce

Pod tym względem, to absolutny low-end, nie ma takiej opcji jak przyciąganie do drogi
Nie abym polemizował ale w którym sprzęcie drogowym można wyłączyć przyciąganie do drogi
- iQue (chyba wszystkie wersje)
- GPS 10 (wszystkie aplikacje), cfQue, Mobile 10, Mobile 20
- jeśli Questa potraktujemy jako drogowy to też
- "specyficzne" pomijam bo to nie ta półka

Ani nuvi, ani SP2xxx ani, SP7xxx, ani SP Cxxx nie pozwalają na wyłączenie przyciągania

Nie jest to więc chyba kwestia "low" bądź "high" end'u

Pozdr.
Wojtek
A czy szukałeś tej funkcji w SP 26xx/27xx/28xx/7xxx ???
Ja ją znalazłem. Możliwe jest wyłączenie przyciągania do drogi. Ta funkcja w segmencie urządzeń samochodowym dostępna jest tylko w profesjonalnych urządzeniach ("High end" ).

Przyciąganie do drogi działa we wszystkich urządzeniach tylko i wyłącznie podczas nawigacji (podczas jazdy wyznaczoną trasą) gdy określono preferencję trasy najszybsza/najkrótsza. Jeśli trasa nie została wyznaczona lub wyznaczona jest po bezdrożach to pozycja nie zostanie przyciągnięta do drogi.

Frasun - potwierdzam stwierdzenia Macieq - gdy wybierzesz kalkulację po bezdrożu pozycja nie jest przyciągana do drogi.
Nie ma znaczenia jakiego urządzenia używasz gdy masz trasę po bezrożu. Pozycja na mapie zawsze będzie pokazana w pozycji GPS.

pozdr



Temat: Opisy ciekawych tras

Niestety mapa City Navigator 2009 jest mapą samochodową i nie zawiera poziomic, a te dopiero pokazałyby co to za wściekła trasa.
Szukaj pmcomp, szukaj w google Są bardzo ładne przekroje, nie tylko tej trasy Tylko potem całą noc nie będziesz mógł spać bo będziesz sobie wyobrażał że tam jedziesz



Temat: 1

a co myslicie o TomTom GO 730,uwazam ze powinien smigac.czekam na opinie
Ja tez mam TT 730 i osobiscie nie narzekam.

Jechalem z nim do Polski. W calej europie sprawdzil sie rewelacyjnie. Zadnych wpadek.Mapa szczegolowa, przeprowadzila mnie bezblednie. Oznaczenia drog, zjazdy, alternatywne trasy, wszystko ok.

Jedyny minus to fotoradary w europie. Po wgraniu i tak polowy nie pokazal. w Polsce juz lipa straszna. Podczas pobytu w PL korzystalem z Automapy na innym urzadzeniu i mapa nie roznila sie zbytnio od mapy w TT. Jedynie miala bardziej szczegolowe rozmieszczenie fotoradarow.

Ciekawa funkcja w TT 730 jest mozliwosc korekty mapy, ograniczen i fotoradarow. Nie wiem jak w innych ale to przydaje sie jezeli czesto podrozujemy po UK.

Z dodatkowych bajerow to przetestowalem go jako zestaw glosnomowiacy do telefonu. Troche byl za cichy korzystajac z wbudowanego glosnika.
Na szczescie ma wbudowany nadajnik FM wiec dostroilem radio w aucie i w korzystalem z glosnikow samochodowych.

Za 29.90f mozna dokupic do TT 730 traffic receiver. Zadnych dodatkowych abonamentow, tylko kabelek i mozna sciagac przez RDS informacje o ruchu drogowym.

Na karte pamieci mozna wgrac mp3 i nie trzeba martwic sie plyty na podroz.



Temat: GPS na motocyklu. ZA I PRZECIW
Masz rację Valdi! GPS-a trzeba się przede wszystkim nauczyć! Każdy zaczyna tak samo. Nauczyłem się bacznie obserwować drogę przed pojazdem, jak i na GPS-ie. Wtedy znikają dylematy typu "czy 200 m do skrzyżowania już minęło, czy jeszcze nie?" A przecież na gipsie widać dokładnie poprzeczne drogi, co ułatwia jazdę i wiem, gdzie skręcić.
W Rydze skręciłem w drogę na której był zakaz skrętu. Ale i tak bez niego poleglibyśmy okrutnie!
Prawie nigdy nie zawracam, najwyżej nadkładam drogi, a gps pokaże drogę alternatywną i rekalkuluje trasę.
A teraz moje zdanie po tych kilku miesiącach doświadczeń. Jeżeli nie stać nas na kupno urządzenia do motocykla, to nie warto inwestować w bardzo drogą zabawkę samochodową. Ważna jest dostępność map! Ale moim zdaniem palmtopy nie za bardzo nadają się do motocykla z racji słabo kontrastowego obrazu. W samochodzie jest dach, na motocyklu w pełnym słońcu nic nie widać. Moje testy z palmtopem wypadły słabo.




Temat: Wycinamy drzewa w Lasku Bielanskim ku Postepowi Ludzkosci


Za chwilę się okaże, że jak nie zostanie zbudowany wjazd o pełnych
parametrach, to przepisy zabronią zamknięcia wjazdu od zachodu. I znów
będzie raban, bo przez las pobiegnie ulica PRZELOTOWA.


dokładnie
czytając to co tutaj zostało wypisane dochodzę do wniosku że zieloni po
raz kolejny pokazali, że niewiele mają wspólnego z ekologią

spojżałem na mapę i dla mnie sytuacja ma jedno oczywiste rozwiązanie,
wyciąć te kilkanaście drzew, doprowadzić bezkolizyjne wjazdy od
wisłostarady a ulicę Dewajtis zamknąć dla ruchu samochodowego

uczelnia zyska wetdy duże lepszy wjazd (z szybkiej drogi) a przez las
przestaną jeździć samochody, rozwiązanie i ekologiczne i sensowene
komunikacyjnie

problem będzie stanowił około 1km odcinek od przystanku tramwajowego
UKSW do uczelni, ale z drugiej strony, trochę dłuższą trasę pokonuje
codziennie w drodzę do metra i jakoś nie stanowi to dużego problemu





Temat: [Neuroshima] Czarne złoto i do przodu...
Kirsty, Alex Diggy

Max wstał i ściągnął leżącą na jednej z szafek tablicę. Delikatnie położył ją
na podłodze. Były na niej rozłożone części małej maszyny. Jej stan sugerował
że uległa wypadkowi. Max pokazał palcem małą tubkę z przyczepionym długim
kawałkiem drutu.
-To nadajnik. Świetnie wykonany. Maszyna może przez niego nadawać na odległość
dziesięciu kilometrów. Dlatego stacja-matka która przyjmuje ten przekaz musi
znajdować się na terenie miasta.
Skierował palec na inną część. Wskazując mocno uszkodzoną kostkę.
-Tu maszyna zapisuję informacje. Tu też jest program maszyny.
Niestety kostka jest zbyt mocno uszkodzona. Udało mi się jedynie odczytać czas działania programu.
Za tydzień zakończy się misja maszyn, a wszelkie informacje zostaną przesłane do
centrum Molocha.
Max wstał i popatrzył na wszystkich.
-Działają głównie na wyścigach... właściwie to tylko na wyścigach. Dziurawią opony, uszkadzają w przeróżny sposób samochody.
Ludziom wydaje się to zwykłymi wypadkami, uszczerbkami. Maszyny rejestrują też prace w warsztatach samochodowych.
Skinął głową w stronę rozwalonego robota.
-Ten dostał kulkę w jednym z nich. Odkupiłem go od chłopaków na targu.
Wziął mapę i wskazał jedną z tras.
-Dziś odbędzie się tutaj wyścig. Jestem pewien że coś się wydarzy. Musimy tam pojechać.



Temat: Jaka nawigację wybrać?proszę o opinie


Jaką nawigację wybrać?
Taką zintegrowaną z radiem samochodowym ,czy może w formie palmtopa?
Jaki jest koszt płytek?Czy pasują do różnych typów nawigacji?
Zależy mi głównie na tym żeby sprawnie poruszać się po terenie
Europy
(D,B,NL,F,CH,A,I)
i żeby była oczywiście niedroga w zakupie(niekoniecznie nowa)
Oczywiście powinna pokazać ulice nawet w małej mieścince jak i w
dużym mieście.
Na aukcjach dosyć popularny jest Blaupunkt seria TravelPilot.
Potrzebna mi jest głównie po to żeby sprawnie i szybko odszukać
żądany adres i
nie tracić czasu na pytanie się w stacjach benzynowych:)))


Hej nie mam pojęcia co znaczy niedrogo dla Ciebie :) ale osobiście
miałem okazję używać przez jakiś czas urządzenia o nazwie TomTom GO.
Jest to zintegrowane urządzenie. Po prostu przyklejasz na szybe
wkładasz wcześniej SD kartę i tyle. W prosty sposób pokazuje trasę.
Podaje wyraźne instrukcje głosowe. Znajdował dokłądne adresy. I z tego
co wiem są też dokładne mapy na Europę (kończą się na Niemcach). Jeśli
chodiz o POlskę no to tylko głowne drogi.
Wadami może byc cena ok 400 GBP (tyle za TomTom'a zapłaciliśmy). No i
komunikaty oraz menu nie są dostępne w języku polskim.

pozdr.
michau

DU Nexia GLX
Radom





Temat: Przelot na niskim poziomie
Wojtku, to wklep współrzędne np. Jabłonka i dalej Dolny Kubin, zobaczymy co Ci wyjdzie. Ciekaw jestem skąd weźmiesz współrzędne miejscowości Dolny Kubin, bo z atlasu samochodowego, to na pewno nie. Po drugie, nie polecisz po linii prostej między tymi punktami. To nie jest płaski teren, to są góry. GPS-u możesz przy tym przelocie użyć tylko dla pewnej orientacji, ale nie możesz wytyczyć trasy. I oto mi chodziło, wyeliminować GPS, bo co on Ci da na drodze do Popradu, pokaże jedynie odległość. Ale jeśli masz mapę VFR, umiesz obliczyć współrzędne i je wklepać, lub użyć ich do orientacji, to proszę bardzo. Będę wielce zadowolony, ponieważ będę wiedział, że nie idziesz na łatwiznę.
A tak w nawiasem mówiąc, przypomniała mi się pewna opowieść.
Dawno, dawno temu, na słoneczku w pewnym układzie, nagle przeszła olbrzymia burza. Na planecie zwanej Ziemią, korporacje zarządzające satelitami, powyłączali te satelity, aby je szlak nie trafił, ponieważ efekty tej burzy zaczęły dochodzić do tej planety. Co za tym poszło? To, że GPS-y nagle stały się bezużyteczne. "Staliśmy się ślepi, nie wiemy w którą stronę mamy się kierować." – mówili ludzie. "Co nam teraz pozostało".
Wtedy pewien dziadek im podpowiedział - "Inertial Navigation System drogie dzieci, INS."



Temat: Wielkimi krokami zbliża się dłuuuugi lik& majowy...
Ja wzorem lat ubiegłych wyruszam w kraj...
Jeszcze nie wiem gdzie, ale mapa samochodowa na siedzeniu obok mi pokaże...

...najczęściej to dopiero na trasie klaruje mi się cel...



Temat: Czerpanie przyjemności z VFR
Czym jest VFR? Lataniem wizualnym. Co innego IFR, gdzie latanie wykonujemy według przyrządów. Do lotów IFR potrzebne są latarnie takie jak VOR, NDB i stoper. Tu liczy się szybkość pokonania trasy, więc i duża wysokość i brak punktów, które można było by określić gołym okiem. Ale takim sposobem w górach sobie nie polatamy, chyba że nad górami. Takim sposobem nie wylądujesz w Nowym Targu czy nawet w Zamościu (EPZA-Mokre). Ale nie oto mnie chodzi, chcę pokazać jak czerpać przyjemność z lotów wizualnych. Odstawmy tu GPS na bok, niech nam służy jedynie jako pomoc przy zabłądzeniu, i to przy kompletnym braku orientacji. Potraktujmy VFR jako grę, trafię tam czy nie trafię. Dobrze skoryguje wizualne punkty nawigacyjne, plus czas odcinka, plus poprawki na wiatr czy nie. Aby było weselej, to w FS w porównaniu z mapą brakuje trochę rzeczy, a to rdza wyjadła nam tory kolejowe, albo ekolodzy w nocy wygryźli drogę. Co, nie ma gry w znalazł nie znalazł?
Co jest potrzebne do lotów VFR? Przede wszystkim mapa. Nie musi to być zaraz autentyczna mapa do lotów VFR, wystarczy mapa samochodowa. Oczywiście podniosą się głosy, że na tych mapach nie ma zaznaczonych małych lotnisk. Oczywiście, ale w FS przy wyborze lotniska np. EPZA, czy nazwy Mokry wyskakuje nam nazwa miasta Zamość. I odwrotnie, można szukać miasta a wyskoczą nam wszystkie potrzebne nam nazwy.
Co jeszcze. Linijka, która jest wytrasowana dokładnie do naszej mapy. Najlepiej, aby była wytrasowana z jednaj strony w milach, a z drugiej w kilometrach. Do tego kółko z podziałką na stopnie, jak ją zrobicie, to będziecie już wiedzieli jaki to niesamowicie przydatny przyrząd.
Do tego wszystkiego przydał by się stoper w samolocie, jeśli nie, to trzeba będzie zapisywać czas na kartce.
I o jednej rzeczy bym zapomniał, kalkulator do przeliczania czasu odcinka. Jak to robimy? Bardzo proste.

(długość odcinka podzielić przez szybkość) wynik pomnożyć przez 60

Przykład: 5 mil dzielone przez 100 KIAS = 0.05
0.05 razy 60 = 3 minuty

Nie będę teraz nikomu urządzał prania mózgu z obliczeń szybkości względem wysokości, kierunków i sile wiatru, i takie tam podobne bzdury.

Trafię tam, czy nie trafię.

P.S. Zapomniałem wspomnieć, iż dwa nieodzowne i super dokładne przyrządy zostały wykonane z najwyższej jakości tektury z pudła po butach.





Przepraszam za jakość, lepiej już nie będzie.
Na drugim zdjęciu po lewej stronie na dole jest lotnisko Nowy Targ, a na górze po prawej, w lewo od jeziora jest lotnisko Łososina Dolna (EPNL). Tak to wygląda na mapie VFR.

Pozdrawiam.



Temat: Nowe centrum pasażera - Mobiliteit na Dworcu Głównym w Lux
Od tygodnia działa nowe Centrum Obsługi Pasażera (Mobiliteitszentral) na Dworcu Głównym w Luksemburgu. Przestronny hol, naprzeciwko Espace de vente – nowego działu kasowego – wyposażony został w szeroki kontuar, za którym na pytania pasażerów czekają mili pracownicy tego działu. Dowiedzieć się można niemal wszystkiego na temat poruszania się nie tylko po mieście, ale także po Wielkim Księstwie oraz rejonach przygranicznych. Przy okazji można także zakupić tak bilety jednorazowe, miesięczne lokalne (tzw. Kurzstrecke), jak i obowiązujące na terenie całego kraju.

Dostępne są także nowe mapy Luksemburga w cenie 2 euro. Przydadzą się one szczególnie podróżującym po terenie całego Wielkiego Księstwa, bowiem zawierają dosyć dokładny wykres połączeń na terenie całego kraju, jak też i całkiem dokładną mapę samochodową państwa Luksemburg. Niestety stolica została potraktowana w tej publikacji po macoszemu, bo pokazana na niewielkiej dosyć mapie, nieobejmującej od południa nawet Gaspericha, a od północy kończącej się poniżej Beggen. Ponadto na mapie tej nie zostały zaznaczone trasy linii autobusowych, więc jej przydatność jest wielce dyskusyjna. Jest natomiast skorowidz wszystkich linii autobusowych wraz z ramowym opisem ich tras na odwrocie mapy Luksemburga.

Centrum Obsługi Pasażera na Dworcu Głównym czynne jest 7 dni w tygodniu, jednak nie 24 godziny na dobę. Od poniedziałku do piątku można tam przyjść w godzinach 7.00–19.00, a w sobotę i niedzielę między 10.00 a 18.00. Nieco dłużej czynne jest Call Center – nr tel. 2465 2465 (odpowiednio – 6.00–22.00 i 8.00–20.00). Natomiast całą dobę, w każdy świątek i piątek, wszystkie informacje o poruszaniu się komunikacją w Luksemburgu możemy łatwo odnaleźć na stronach Mobiliteit. Chcielibyśmy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że powyższa witryna zawiera nie tylko interaktywny arkusz zapytań, ale także szereg przydatnych podstron z informacjami na temat robót drogowych, objazdów i zmian w kursowaniu komunikacji, czy na przykład korzystania z komunikacji w rejonie przygranicznym i dojazdu do innych miast Wielkiego Regionu oraz wiele innych ważnych danych w planowaniu naszych podróży po Wielkim Księstwie i okolicach.



Temat: wazne o zlocie w Brzezinach/k Lodzi
Hej,

Wrzucam kilka nowych informacji dla zachęty dla tych, ktorzy sie jeszcze
nie zdecydowali by przyjechac na zlot do Brzezin kolo Lodzi w przyszly
weekend. Wsrod licznych atrakcji bede jeszcze miedzy innymi:

1. W specjalnym pokazie ratownictwa drogowego potniemy na czesci werak
garbusa. Kazda czesc bedzie licytowana, a dochod zostanie przeznaczony
na rzecz Asi z Bielska Bialej.

2. Patronat honorowy nad zlotem sprawuje marszalek sejmiku woj.
lodzkiego p. Marian Labecki. On rowniez ufundowal piec pieknych
pucharow, ktore otrzymaja zwyciezcy konkurencji.

3. Jeden ze sponsorow - Idea - ufundowala dla zwyciezcow konkursow
telefony w zestawach POP.

4. Kazdy uczestnik zlotu otrzyma okolicznosciowy metalowy znaczek!!!
Jedyny problem to to, ze mamy 300 takich znaczkow, a kto wie, moze
garbusow przyjedzie wiecej?

5. Jezeli zdecydujecie sie przyjechac ze swoimi pociechami, to na
terenie zlotu bedzie do ich dyspozycji Lunapark.

6. Swoje wizyty na zlocie zapowiedzieli rowniez reporterzy TVP!

7. "miedzynarodowy"rajd na orientacje  Moskwa - Syberia. (tak nazywaja
sie dwie wioski lezace nieopodal Brzezin. Chyba kazdy chcialby ozdobic
bok swopjego gharbusa okoliczniosciowa nalepka z napisem: RAJD
MOSKWA-SYBERIA

8. Przypoominam, ze  nagroda glówna zlotu jest prawdziwy, zarejestrowany
Volkswagen Garbus!!! mexyk 1200

9.  Aby zachecic do udzialu w zlocie kazdy kto zglosi wczwesniej swoj
udzial telefonicznie pod numer 0-46 874-32-19 lub 0-603 688-236 otrzyma
dodatkowo 100 punktow do klasyfikacji w rajdzie.

Na koniec jeszcze informacja gdzie te Brzeziny sa. Znajdziecie je na
kazdej mapie samochodowej, kilkanascie kilometrow od Lodzi  na trasie z
Lodzi do Rawy Mazowieckiej.

To chyba wszystko. Do zobaczenia na zlocie.

Wojtek





Temat: Co wybrać na Europę Środkową
Wiem, że tematów z serii "Co wybrać" było już kilka , ale jakoś żaden nie rozwiązał mojego problemu.

Poszukuję nawigacji samochodowej GPS, która spełniałaby następujące warunki:

- bardzo dobra mapa Polski
- przyzwoita mapa Ukrainy
- dobre mapy pozostałych państw Europy Wschodniej i Centralnej (może być bez Białorusi, ale n.p. koniecznie Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja)
- dobre mapy państw Europy Zachodniej
- sensowna obsługa, dużo POI, chętnie wyświetlacz 4,3", możliwość pokazania podsumowania trasy (tekstowo, kolejne fragmenty drogi), wygodne ustalanie trasy wraz z punktami pośrednimi, generalnie wszystko, co się da, a co ułatwia nawigację
- wyjście na zewnętrzną antenę

Bajery typu mp3, zestaw głośnomówiący itp są zbędne.

Z multum oglądanych modeli wyłania się czołówka:

- Mio 720 - jedyny, który ma przyzwoitą mapę Ukrainy (test: znaleźć miasto Verkhovyna (oblast Ivano-Frankowska) i sprawdzić, czy da się do niego dojechać; większość urządzeń nie ma tego miasta, a z tych, które mają, większość twierdzi, że w pobliżu nie ma drogi) ale nie ma map Litwy, Łotwy i Estonii; przyjemny w użyciu
- Clarion 770 - ma mapy Litwy, Łotwy i Estonii, ale mapa Ukrainy jest bezużyteczna, potrafi za to pokazać tekstowe podsumowanie trasy
- Mio Moov 360 - nie ma mapy Ukrainy, nie potrafi pokazać tekstowego podsumowania (albo ja mimo pół godziny grzebania w nim nie znalazłam tej opcji), poza tym ma wszystko to, co Clarion, do tego nowszą generację GPS (nie ma wyjścia na antenkę, ale podobno te nowe GPSy są lepsze w łapaniu pod dachem)

Doradzano mi jeszcze Garmina 760, ale nie udało mi się go obmacać.

Podobno w Clarionie 780 (nowość) jest lepsza mapa Ukrainy niż w 770, ale czy ktokolwiek widział ten model na oczy?

A może jest jeszcze jakiś inny sprzęt, którego tu nie wymieniłam, a który spełnia wymagania?

Wszelkie rady i uwagi mile widziane



Temat: Nuvi 360 czy StreetPilot c550 ??

A czy są jakieś różnice w oprogramowaniu:
1) Firmware
2) mapa City Navigator Europe
3) GP Mapa

Pytanie, tak mnie zaskoczyło, że chyba .... odpowiem chociaż w zasadzie jestem już prawie na GPS-owej emeryturze

1. Firware to coś na kształt systemu operacyjnego, a dokładniej: połączenie systemu operacyjnego z oprogramowaniem nawigacyjnym. Każdy model odbiornika ma swojw Firmware - stąd każdy model ma nieco odmiennie działające funkcje nawigacyjne. Żeby pokazać to bardziej obrazowo - każdy firmware posiada taką funkcję jak np: FIND (szukaj), i nietrudno się domysleć że w tej funkcji będę następne opcje np: MIASTA, ADRESY, SKRZYŻOWNIA. Jakie to będą opcje, jak będą wyglądały do właśnie zależy od firmwaru odbiornika. Od firmwaru odbiornika zależy też czy dany model może obsłużyć 1 czy więcej punktów VIA, jakie będą możliwości konfiguracji odbiornika etc. etc.
Ważne: co do zasady nie można Firmwaru z odbiornika "model_X" wgrać do odbiornika "model_Y" (pomijam nieliczne i celowe wyjątki)

Podsumowując: Obejrzenie instrukcji modelu X i modelu Y powinno dać Tobie różnice pomiędzy Firmwarem dwóch róznych modeli.

2 i 3. GPMapa (Polska) i City Nawigator (Europa - w ver. 9.o również z Polską) to nie jest "oprogramowanie". To mapy wektorowe, które możesz albo oglądać w MapSource (oprogramowanie na PC dołączane do tzw. "płytowych" wersji map) albo możesz wgrać do odbiornika i wykorzystywać w odbiorniku.

Na funkcjonalność mapy w odbiorniku - wpływ ma nie tylko sama jakość mapy (np. prawidłowa kategoryzacja dróg) ale także (może raczej: przede wszystkim !) funkcjonalność odbiornika - czyli funkcjonalność Firmwaru danego modelu. Ta sama mapa np: GPMapa 4.1 inaczej zachowuje się i inaczej jest widziana np. w turystycznym 60CSX, inaczej w samochodowym NUVI a jeszcze inaczej w innym odbiorniku czy na pockecie z oprogramowaniem Garmin QUE.

O dziwo - w każdym modelu odbiornika możesz na tej samej mapie (np. GPMapa 4.1) uzysakać zupełnie różną trasę przejazdu, bo różne modele mogą mieć na stałe (właśnie w Firmware) zaszyte różne prędkości dotyczące danej kategorii drogi !! Niektóre modele mają możliwość ustawiania tych prędkości dla poszczególnych kategorii czy ustawiania tzw. własnych preferencji - jeżeli zapewnia to Firmware danego modelu.

Oczywiście mogą być wyjątki, ale regułą jest to, że im droższy odbiornik tym bardziej zaawansowane możliwości techniczne poparte bardziej zaawansowanym Firmwarem. Krótko: im odbiornik droższy tym lepszy. A do każdego z nich wgrywamy dokładnie tę samą mapę: np. GPMapę lub CNE. Bo to mapy, a nie soft.




Temat: Nawigacja satelitarna GPS TOM TOM
Rzecz bardzo przydatna szczegolnie za granicą. Korzystałem kiedyś z firmowego tom-toma i w zasadzie to miał jedną wade - jako że był mocno eksploatowany lubiał się powiesic. Do nowych tom-tomów podobno można nawet dokupić mapę Polski. Teraz używam przystawki Route 66 do Noki N70 i działa super, dużo opcji. Cena przystawki 170 F, przy zakupie telefonu na abonament w O2 chcą 100 F - choć w kwietniu udało mi sie to kupić za 50 F jak sie potargowałem w salonie. Generalnie działa to w Anglii z dokładnością do numeru domu- doprowadzi pod same drzwi.Oblicza czas przejazdu, odległość, podaje godzine przyjazdu na miejsce, uaktualnia na bierząco jeżeli się gdzieś zatrzymamy np., ma elektroniczny kompas, podaje azymut, szer i dł. geograficzną, wysokość npm., można przeglądać mapę. Przy planowaniu trasy można wybrać najszybszą, najkrótszą, trasę dla ciężarówek, trasą pieszą, omijać płatne mosty,omijać autostrady,promy. W przypadku gdy w danym miescu potrzebujemy np . zatankować pokaże najbliższą stacje paliw i ogległość do niej - jeśli sobie zażyczymy to oczywiście zaprowadzi do niej. W pamięci ma 82 Points-of interest tzn. stacje paliw, kolejowe,szpitale, centra handlowe, kina, parkingi (ważne w nieznanym terenie!), lotniska,bankomaty, poczty, pomniki, nawet kluby karaoke, serwisy samochodowe itd, generalnie wszystko co może się przydać.
Wady: bez zasilania tzn z gps w rece dłużej niż 2 godziny raczej nie pochodzimy, czasami też przy obliczaniu trasy potrawi obliczyć że najszybciej z Lublina do Warszawy bedzie przez...Gdańsk, więc nie zaszkodzi rzucić okiem na zwykłą mapę, ale poza tym 200 F to napewno warta. Pozdr.

PS. Tom-Tom w wyższej/droższej wersji ostrzega także o videokamerach.



Temat: AutoMapa 4.0 zwycięzcą testu nawigacji Komputer Świat
W ostatnim numerze dwutygodnika „Komputer Świat” (12/2007) przeprowadzony został test nawigacji samochodowych. Po rzetelnych i dokładnych analizach wszystkich możliwych właściwości map, testerzy przyznali AutoMapie 4.0 pierwsze miejsce w rankingu, a także wyróżnili produkt certyfikatem jakości. Producenci systemów do nawigacji stanęli przed nie lada sprawdzianem. Jedno z najbardziej poczytnych pism komputerowych postanowiło wyłonić najlepszy z siedmiu testowanych systemów do nawigacji samochodowej. „Komputer świat” sprawdził i ocenił wygodę obsługi, łatwość wyznaczania trasy oraz reakcję programów podczas samego procesu nawigacji. Na ocenę wpływały czynniki takie, jak łatwość wyszukiwania punktów trasy czy możliwość zapisywania własnych miejsc na mapie. Punktowana była również szybkość aplikacji i jej obliczeń, a także jakość i celność komunikatów głosowych.

Długo oczekiwana najnowsza wersja programu do nawigacji – AutoMapa 4.0 – została odebrana bardzo pozytywnie. Doceniono poprawiony interfejs i zoptymalizowane działanie aplikacji, a także nową, ładną szatę graficzną i funkcjonalność. Bardzo wygodna obsługa i szybkie działanie, nawet na starszych urządzeniach, sprawiły, że AutoMapa zajęła w teście pierwsze miejsce.

„Komputer Świat” pokazał, jak krok po kroku zainstalować AutoMapę i jak ją obsługiwać. W szczegółowych wynikach testu ustanowiono, że bardzo dobra jakość idzie w parze z celującą ceną. Produkt otrzymał najwyższą ocenę ze wszystkich systemów dostępnych na rynku. Ponadto wyróżniono go znakiem „JAKOŚĆ – Komputer Świat zwycięzca”.

„Jestem bardzo zadowolony z wyników testu „Komputer Świata”. AutoMapa 4.0 była przez nas starannie przygotowywana. W efekcie udało nam się stworzyć produkt najwyższej jakości, przy zachowaniu rozsądnej, atrakcyjnej ceny. Nie spoczywamy jednak na laurach – cały czas aktualizujemy i ulepszamy nasz produkt” – mówi Witold Fedorowicz, Prezes Zarządu Geosystems Polska.

AutoMapa 4.0 EU to mapy 21 krajów Europy, 650 tysięcy kilometrów polskich dróg, ponad 100 tysięcy miejscowości i ponad 460 planów miast z kształtami budynków i punktami adresowymi.

Źródło: AutoMapa



Temat: Automoto-club?
Oto dalszy ciąg początków polskiej motoryzacji.Pierwszy zarząd TAKP utworzyli A.Borzewski, A.Chełmicki, książę Drucki-Lubecki, K.Olszowski,
Karol hrabia Raczyński, P.Strzeszewski i August hrabia Zamoyski.Sekreta-
rzem generalnym został słynny już S.Grodzki.W 1909 r. rozpoczęto działania
w sprawie uporządkowania ruchu na drogach,wydawania numerów rejestra-
cyjnych, pozwoleń na jazdę itp.W r. 1911 przeniesiono się do hotelu Europej-
skiego, a w 1912 do własnego lokalu przy ul. Ossolińskich 6 w Warszawie.
W tymże roku nawiązano współpracę z Cesarskim Klubem Automobilowym w
Petersburgu w organizowaniu rajdu na trasie Petersburg-Warszawa-Kijów-
Moskwa z próbą szybkości na jednym kilometrze pomiędzy Nowym Dworem
a Jabłonną.Również w r. 1912 wydano pierwszą w Polsce, bardzo dokładną
jak na owe czasy mapę dróg kołowych Królestwa Polskiego.W dniach 4-5
lipca 1913 r. Towarzystwo Automobilistów Królestwa Polskiego zorganizowało
pierwszy rajd samochodowy na odległość 582 wiorst ( około 600 km ) na trasie Warszawa-Lódz-Radom-Puławy-Lublin-Warszawa, gdzie udział wzięło
16 zawodników.Dla przypomnienia: 1 wiorsta=1066,78 m.Drugim rajdem
była 4-etapowa jazda na dystansie 1215 km z próbą szybkości na jednym
kilometrze,zorganizowana w dniach 21-24 maja 1914 r.W czerwcu tegoż roku zorganizowano pierwszą w Polsce międzynarodową wystawę samo-
chodów w budynku starej ujeżdżalni w ówczesnym parku Agricola.
Podzielono ją na 15 tematycznych działów.Największym zainteresowaniem
licznie zwiedzającej wystawę publiczności cieszył się dział, obejmujący
zgromadzone tam automobile,rowery. a także przeróżny osprzęt samo-
chodowy,przeważnie wyrobu warszawskich rzemieślników.Niestety, ani
firmy produkujące rowery,ani marki wystawionych tam 12 samochodów
nie są nam dzisiaj znane.Wiadomo tylko, iż dwa były czeskie,po jednym
belgijskim,angielskim,austriackim,dwa francuskie,trzy niemieckie oraz
dwa z USA.Ponadto wystawiono dwa automobile towarowe,jedną z tych
ciężarówek wyprodukował Ford,a drugą niemiecka firma Buessing.Cała
organizacja tej części wystawy leżała w rękach działaczy Towarzystwa
Automobilistów, którzy nie ograniczyli się jedynie do przygotowania
ekspozycji, lecz w trakcie trwania wystawy organizowali pokazy jazdy,
demonstrując zalety młodego, lecz szybko zdobywającego popularność
środka lokomocji.Wystawa zakończyła się wielkim sukcesem - zwiedziło
ją ponad 200 000 widzów.Pozdrowienia.Oldtimer.



Temat: Loox n560

czesc mam pytanie chce kupic palmtopa z nawigacja mam myslalem o 2 firmach asus i fujitsu siemens do kwoty 1600zl ktory bys mi polecił

LOOX N560 > 3 dni testów, łatek serwisowych, itd. bardzo drogi notes z dyktafonem, oprogramowanie tomtom jak i polska auto mapa działa rewelacyjnie, i na tym, koniec. Wbudowany GPS ponoć 20 kanałowy SiRF Star III ma beznadziejną czułość, dla porównania testowałem Garmin, TomTom One, GO 300, (IPaq HP + karta GPS, na CF, ASUS MyPal + GPS ) N560 od momentu uruchomienia GPS potrzebował na określenie własnej pozycji programem GPS LOCATOR od 7 do 15 min, Garmin max 3 min tak samo TomTom ONE jak i stary Go300, iPaq i ASUS max do 4 min, test wykonano na terenie otwartym, urządzenia były zamontowane na zewnątrz pojazdu w orginalnych car holderach. Następnie test statyczny, zamontowano GPS wewnątrz pojazdu, na org. car holderach N560 pokazał pozycję -260mnpm i po kilku minutach stracił kontakt z satelitami, HP i ASUS TomTom ONE i GO300, Garmin, działały bez problemowo, następnie test podczas jazdy włączona automapa XL na N560, HP, i ASUSie Oraz TomTomy na trasie 47 kilometrow, stabilność pracy z mapą N560 można powiedzieć beznadziejna, TomTom, HP, ASUS, Garmin rewelacja. Mechaniczne wykonanie N560 śliczne na obrazku, w rzeczywistości dostajemy przejściówkę z gniazda dokującego do podłaczenia ładowarki samochodowej jest to klocek 3 cm długi, jest to wtyczka gniazdko do którego włączamy kolejną wtyczkę razem jakieś 5 cm sztywnego masywnego łącza, które wpinamy w naszego N560 w samochodzie jak to w samochodzie zawsze można zahaczyć ręką, albo urządzenie się odklei od szyby upadnie nam na podłogę, pierwsza rzecz jaka się ułamie to wnętrze N560, to samo dotyczy gniazda anteny zewnętrznej, zwracać należy też uwagę na drgania podczas jazdy jakie przenoszą się przez kable na elektronikę urządzenia. Ogólnie test bardzo negatywny dla N560, drogie urządzenie i nie spełnia oczekiwań. Pozostałe kable podłączeniowe sztywne w temperaturze pokojowej na mrozie zupełne "druty od parkanu". Za tą cenę można nabyć bardziej funkcjonalne PDA lub nawigacje. I jeszcze jedno zainstalowany soft Connect traci ważność po 30 dniach i przestaje działać podając komunikat, że można kupić sobie licencję na dalsze użytkowanie za jakieś 59$ polska lokalizacja jaką dostałem do N560 soft jakiejś "macheVki" tylko rozwala org. widnowsa i kończy się twardym resetem. Za kilka dni na stół trafia ASUS MyPAL, http://pl.asus.com/produc...177&modelmenu=1



Temat: [nawigacja satelitarna]
Oto obiecana informacja odnosnie dostepnych systemów nawigacyjnych.

Generalnie mozna podzielic je na dwie grupy:
-nawigacje na palmtope (przenosnie)
-nawigacje do montazu "na stałe"

Nawigacja samochodowa to nowoczesne rozwiązanie, ułatwiające dotarcie do wybranego miejsca wygodnie i bezpiecznie. System kieruje Cię naszybszą lub najkrótszą trasą z uwzględnieniem przepisów drogowych za pomocą informacji wyświetlanych na kolorowym ekranie oraz komunikatów głosowych. Informuje z wyprzedzeniem o kierunku jazdy, odległości i rodzaju manewru jaki należy za chwilę wykonać. Podaj ulicę i dokąd chcesz jechać, a system w ciągu kilku sekund poda Ci trasę i odległość. Nawigator krok po kroku informuje Cię głosem oraz instrukcją na mapie jak masz dojechać do celu. Pomylisz się? Nie ma problemu - po kilku sekundach wyznaczy nową trasę, aby jak najszybciej powrócić na właściwą drogę.



Palmtopy to moznaby powiedziec komputery osobiste. Oprócz nawigacji ofertuja takze czesc funkcji komputera domowego. Niestety posiadaja wiecej minusnów miz plusow.
-sygnal "pobierany" jest tylko z satelity, niestety w przypadku wjechania do wiekszego miasta, sygnal jest bardzo czesto gubiony. Nawet pomimio szybkosci obliczeniowej palma nie jest w stanie szybko reagowac. Mapy robione sa na podstawie zdjec lotniczych, co czesto powoduje dziwne sytuacje, przykladowo jadac slinakiem gdzie aby odbic nalezy przeejechac pod inna droga czyli odbic w prawo a pozniej łukiem, palm pokaze nam nakaz skrety w ... lewo, poprzez barierki gdy pojedziesz tak jak muwia przepisy system gubi sie i ma czesto problemy w znalezeniu drogi dalszej.......
-bardzo czesto zdazra my sie poprowadzic w droge jednokierunkowa czy z nakazem..... poprostu mape widzi jako droge, nikt nie zadal sobie trudu aby to zgrac z stanem faktycznym....
-palm jest dobry jako dodatek do twojej wiedzy o drodze jaka chcemy jechac, bo do konca nie warto wierzyc mu, niejednokrotnie do duzego miasta wprowadzal nas przez jakies boki, osiedla czy nawet jak to sie kiedys zdarzylo wyprowadzl nas na dzialki jako droge wylotowa z wroclawia na zielona gore

Ceny od okolo 1400zł w gore, lecz proste modele sa nie warte zachodu, nie tylko z w/w powodow lecz głowenie kiepskiego oprogramowania. Za doby zesatw tzreba wylozyc kolo 3000-3500zł, Za ta cene mozna kupic juz prawdziwa nawigacje czyli zabawki VDO DAYTONA czy Blaupunkta.

Generalnie tych dwoch producentow oferuje podobne zabawki, o mapach nie bede sie rozpisywal bo te pomomo tego ze nie obejmuja jeszzce calego kraju (vdo 80%, blaupunkt okolo 55%) sa naprawde bardzo dokladne.
W przypadku blaupunkta przy zakupie musisz kupic zestaw (to logiczne) oraz mapy. Caly komplet na europe to koszt potezny, aby nie powiedziec ze obledny. Co gorsze, aby miec aktualzacje musisz znowu kupic mape .
Inaczej wyglda to u VDO, te nsystem jest abonamentowy. Przy zakupie wybierasz tylko zakup i latasz na mapach do bulu lub wybierasz pakiet 18 miesieczy gratis, pozniej doplacasz abonament lecz tylko do tej mapy jaką potzrebujesz.

Przykladadowo
jedziesz na wakaje do wloch
u blau muisz miec mapy polski, czech, austrii, wloch
u vdo polske i czechy (masz w zostawie podstawowym) i wykupujesz tylko na czas przejazdu np dwa dni austrii i tydzien wloch.
Czyli korzystac tylko z tego co potzrebujesz.

System C-IQ VDO Dayton umożliwia użytkownikowi wybór i używanie zestawów danych nawigacyjnych ( map, przewodników, itp.), których rzeczywiście potrzebuje w danym okresie czasu. Wraz z zakupem urządzenia nawigacyjnego klient otrzymuje zestaw wszystkich, dostępnych map Europy na płycie DVD lub na płytach CD. Zestaw ten otrzymuje bezpłatnie. Wszystkie systemy nawigacyjne C-IQ współpracują z mapami dwóch, niezależnych operatorów: TeleAtlas i Navtech. Obaj producenci pokrywają łącznie siecią map 23 kraje europejskie, obejmujące ponad 6 milionów kilometrów dróg, co daje klientowi możliwość większego wyboru danej mapy, czy informacji. Produkty C-IQ zawierają ponadto około 1,3 mln. dodatkowych informacji, dotyczących całej Europy - jak stacje paliw, restauracje, hotele, szpitale, itp

W systemie C-IQ klient otrzymuje przynajmniej raz w roku bezpłatną aktualizację mapy od obu producentów map
NavTeq i TeleAtlas ze wszystkimi dostępnymi danymi mapy Europy!

Przykladowe montaze systemow VDO znajdziesz na naszej stronie ( www.carmania.pl )

Opisalem to tak z grubsza, jakbys mial jakies pytania, pisz

-



Temat: Garmin 60CSx i mapy Memory-Map (qct)

Tak, bo nie znalazłem na tyle inteligentnej mapy, żeby chciała ze mną jechać, w tym kierunku, w którym mi się akurat zapragnie

Aaaaa... widzisz...
Toć o tym właśnie mówiliśmy przy okazji mapy Wielkopolski - że w praktyce niemal niemożlwie jest znalezienie "na tyle inteligentnej mapy, żeby zechciała jechać w tym samym kierunku". I właśnie na to zwracam uwagę. O ile w przypadku nawigacji samochodowej takie niuanse specjalnie nie przeszkadzają (nie jest jakimś szczególnym problemem nadłożyć te 5 czy 10km), to tyle w przypadku gdy trasę pokonujesz pieszo czy rowerem, optymalizacja może stać się dosyć istotna. Tak się składa, że sam jestem w stanie dokonać takiej optymalizacji lepiej niż odbiornik, i tyle...


Jeśli nie ma routowalnych ścieżek, z konieczności używam nawigacji po bezdrożach, ale wtedy wyszukuję bliskie punkty "z bazy" (nie muszę wprowadzać waypointów).

Ja w takim przypadku po prostu odpuszczam sobie wytyczanie trasy, bo w mojej opinii jest to zwyczajna strata czasu.
A ponieważ jak pisałem wyżej, ciężko jest znaleźć, ujmując Twoimi słowami, "na tyle inteligentną mapę", w praktyce oznacza to, że odpuszczam sobie w większości przypadków.


Nigdy nie używasz routingu w terenie? nie wierzę!

Serio. Nie powiem że nigdy bo... po prostu nie pamiętam kiedy bym go ostatnio używał.
Może różnica polega na tym że mój odbiornik jest w stanie pokazać pi razy oko 2,5 raza więcej informacji niż Twój, więc rzadko kiedy miejsce docelowe (lub istotny punkt zwrotny trasy) znajduje się "poza ekranem"?
A skoro widzę gdzie jestem i widzę punkt do którego mam dotrzeć, to nie będę się przecież wygłupiał i wytyczał do tego miejsca trasy :"P


ten przykład z 70km/h nie był fortunny (nachylenie stoku >15 procent plus halny w plecy) i nie chodziło mi o skręcanie, a o jazdę na krechę i tej "krechy" się trzymanie.

No tak, ale wtedy GPS jest Ci potrzebny jak umarłemu samochód. Jazda z taką prędkością jest zbyt niebezpieczna, żeby słuchać tego co piszczy odbiornik, nie mówiąc o patrzeniu na ekran.


Jakoś routing zawsze mi pomaga na rowerze, stąd moje zaskoczenie i wypowiedź w tym temacie.

Tak jak pisałem w wątku o mapach Wielkopolski - celowo kupiłem sobie odbiornik z "dużym" (w sensie rozdzielczości) ekranem. Jeśli na takim ekranie widzę z dobrą szczegółowością teren na 5-10km przede mną i na 1-2km po bokach, to naprawdę nie mam potrzeby korzystania z routingu - i tak widzę gdzie jechać i która ścieżka tam prowadzi najsprawniej. W lesie nie ma tylu dróg co w mieście, więc raczej ciężko jest pomylić właściwy skręt.


Podam inny przykład, zamiast tego niefortunnego z zawrotną prędkością - jedziemy w terenie grupą, rozmawiamy, nie ma czasu patrzeć non stop na odbiornik, za to krechę widać "kątem oka" i trudniej przeoczyć skręt... to samo, a może głównie, kiedy jedziemy z kobietą (która z założenia jest anty takim elektronicznym gadżetom). Polecam doświadczeniu empirycznemu

Jak wyżej - gdy mam możliwość zobaczyć więcej, to krecha mi zaczyna przeszkadzać, bo zasłania mi info o drodze po której mam jechać. I np. nie wiem czy droga którą nawigacja mnie będzie chciała prowadzić nie okaże się maleńką ścieżką, choć 500m wcześniej jest świetna droga, trochę bardziej naokoło, ale za to umożliwiająca szybszą jazdę. Znowu wracamy do tematu właściwej informacji o routingu (a raczej mało map taką ma) i tego, że nawigacja potrafi chcieć prowadzić dziwnymi szlakami.
BTW, w większości przypadków jeżdżę z kobietą :")



Temat: Ścieżki rowerowe
W Łodzi będzie 250 kilometrów ścieżek rowerowych. Niestety dopiero za... 12 lat

1.08.2008

Do 2020 roku Łódź ma stać się rowerowym Eldorado albo drugim Amsterdamem (w holenderskiej stolicy na 750 tys. mieszkańców przypada 650 tys. rowerów). Inżynierowie wyznaczą w Łodzi około 250 km nowych dróg dla cyklistów.

To niemal pięć razy więcej niż jest ich dotychczas (aktualnie mamy niecałe 56 km). Jak będzie w rzeczywistości - zobaczymy za 12 lat.

- Na specjalnie stworzonej mapie zaznaczyliśmy 250 km dróg rowerowych (planowanych i istniejących). Do 15 września czekamy na opinie oraz pomysły łodzian i przedstawicieli ponad 30 łódzkich rad osiedli - informuje Sławomir Kaźmierczak, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. - Na tym jednak nie koniec. Wystąpiliśmy do wszystkich gmin ościennych z prośbą o kontynuowanie naszych przyszłych ścieżek na swoich terenach.

20 km rocznie

Nowe trasy dla cyklistów w większości przypadków będą wyznaczane na istniejących już ciągach komunikacyjnych, czyli chodnikach i jezdniach. Inne mają powstawać od zera jako odrębne inwestycje lub przy okazji przebudowy ulic. Bez względu na sposób wyznaczania tras, każda droga rowerowa ma mieć odpowiednią nawierzchnię (przeważnie asfaltową), zabezpieczenia i oznakowanie. Na terenach zielonych (np. w Lesie Łagiewnickim) zamiast asfaltu zostanie położona na betonowej podbudowie specjalna nawierzchnia z domieszką gliny.

W planach jest oddawanie do użytku rocznie co najmniej 20 km dróg dla miłośników dwóch kółek. Na tyle mniej więcej pozwalają możliwości finansowe budżetu. Jednakowoż w ZDiT nie brak optymistów, którzy są przekonani, że wyznaczony końcowy termin prac jest tylko umowny, a budowę całej sieci dwukołowej infrastruktury uda się zakończyć wcześniej.

- W przyszłym roku powstanie ścieżka m.in. wzdłuż alei Piłsudskiego (pomiędzy ul. Widzewską a ul. Kopcińskiego), wzdłuż Rokicińskiej (od ul. Widzewskiej do ul. Augustów), ul. Pabianickiej (od alei Jana Pawła II do ul. Dubois) - informuje Aleksandra Mioduszewska, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi.

Kostka tylko w ostateczności

Do tej pory ZDiT budował głównie ścieżki z myślą o rekreacji, teraz niektóre planowane drogi rowerowe (np. wzdłuż ulicy Strykowskiej czy Rokicińskiej), mają mieć charakter typowo komunikacyjny. Takie rozwiązanie ma pomóc łodzianom dojechać do zakładów pracy, na imieniny cioci czy też do urzędu.

To nie jedyne zmiany, jakie zaszły w archaicznym myśleniu urzędników ZDiT. Nie będzie już ścieżek z ładnie wyglądającej, ale mało komfortowej dla rowerzystów kostki brukowej.

- Postanowiliśmy stosować ją tylko tam, gdzie pod ziemią znajdują się kable elektryczne lub rury. W momencie awarii łatwiej jest rozkopać i uzupełnić bruk niż asfalt - tłumaczy Sławomir Kaźmierczak. - Uprzedzam jednak, że z taką nawierzchnią spotkamy się jeszcze podczas powstawania tras, których warunki budowy zostały zaakceptowane przed zmianą naszego sposobu myślenia. Z zupełnie innego powodu bruk będzie na powstającej ścieżce wzdłuż ul. Zachodniej (w okolicach Manufaktury). Tu wpływ na jego zastosowanie miały względy estetyczne.

Czysto i z zieloną falą

Na trasach rowerowych ma być wreszcie czysto. Zatroszczą się o to firmy porządkowe. Niestety, jak dotychczas udaje im się to średnio. Trasy są często pełne szkła, piachu i śmieci. Ponoć ma się to zmienić dlatego, że kontrolą zajął się osobiście jeżdżący na rowerze wicedyrektor ZDiT. Jeszcze w tym roku wzdłuż istniejących dróg rowerowych zostaną ustawione kosze na śmieci.

W miejscach, gdzie auta notorycznie parkowały na ścieżkach, zostaną wbite słupki. Takie rozwiązanie zapobiegające samochodowej "patologii" będzie zastosowane m.in. na al. Palki (przy rondzie Solidarności), czy też na mającej powstać jeszcze w tym roku ścieżce wzdłuż ul. Zachodniej (odcinek od ul. Lutomierskiej do ul. Limanowskiego).

Już w przyszłym roku na trasie wzdłuż al. Włókniarzy i al. Jana Pawła może pojawić się zielona fala. Będzie to rozwiązanie stosowane dotychczas m.in. w Danii. W odległości 200 metrów od skrzyżowania są stawiane słupki z palącym się zielonym światłem. W momencie, gdy rowerzysta wjedzie w strefę objętą słupkami z prędkością 20 km/h, wraz z nim przesuwa się zielone światło po słupkach.

* * * * *

Wszystkie te plany brzmią jak bajka. Urzędnicy już nie raz obiecywali kierowcom i cyklistom gruszki na wierzbie. Wicedyrektor ZDiT, odpowiedzialny za politykę rowerową, nazywa siebie wielkim fanem dwóch kółek. Już zdążył pokazać, że nie boi się rozmawiać z rowerzystami. Teraz czekamy na czyny!

Konrad Dudek - Express Ilustrowany



Temat: Warszawa-Suwalki 200 km/h i Pomorze Zachodnie
200 km/h do Suwałk ? To nie dowcip. A co ma z tym wspólnego Pomorze
Zachodnie ? A nic. Ale po kolei.

Wczoraj tj. 27 w Domu Kultury Kolejarza w Szczecinie ( przy ulicy
Partyzantów - nazwa jak ulał pasuje do sytuacji na PKP ) odbyło się
spotkanie  całej wierchuszki Polskich Linii Kolejowych SA z samorządowcami
woj. zachodniopomorskiego.  Na 20 powiatów zjawiło się tylko 7
przedstawicieli. Reszta  wiedząc, że PKP zrobi i tak co zechce spotkanie
olała. Jak się później okazało słusznie.

Tak to relacjonuje "Kurier Szczeciński": Na ratunek lokalnym połączeniom.
Kolej szuka partnerów
   W ZACHODNIOPOMORSKIEM długość zawieszonych linii kolejowych sięga blisko
pół tysiąca kilometrów. Polskie Linie Kolejowe spółka wydzielona z PKP -
chcą to zmienić. Receptą na przywrócenie ruchu pasażerskiego ma być
przejęcie kolejowego majątku przez lokalne samorządy. Do Szczecina na
rozmowy w tej sprawie przyjechał prezes PLK Tadeusz Augustowski. Wczoraj na
konferencji prasowej w Domu Kultury Kolejarza oceniono dotychczasowe wyniki
spotkań z samorządami.
Polskim Liniom Kolejowym zależy, aby na zawieszone trasy w naszym regionie
ponownie wrócił ruch pasażerski. Inaczej jak obawia się T. Augustowski tory
mogą zostać zdewastowane bądź rozkradzione. Wówczas niektóre połączenia
mogą bezpowrotnie zniknąć z zachodniopomorskiej mapy kolejowej. Tymczasem
zapotrzebowanie na takie linie może być w przyszłości duże. Mogą one bowiem
być alternatywą dla wciąż rosnącego ruchu samochodowego i zatłoczonych
dróg. Obecnie jednak PKL nie stać na utrzymanie połączeń, więc chce
przekazać je przewoźnikowi, który zainwestuje w lokalne linie. W zamian
kolejowa spółka oferuje znaczne upusty dla potencjalnych operatorów oraz
różnego rodzaju pomoc. Na razie prowadzone są w tej sprawie rozmowy.
Konkretnych decyzji można się spodziewać po zbliżających się wyborach
samorządowych.
Stan linii kolejowych w Zachodniopomorskiem jest najlepszy w kraju.
Niedostatecznie oceniliśmy jedynie połączenie Szczecin-Świnoujście, a słabo
Szczecin-Zielona Góra. Będziemy je remontować w pierwszej kolejności
zapewniał na konferencji T. Augustowski.
Zdaniem prezesa PLK, przy pomocy państwa w modernizacji głównych połączeń
jest szansa, aby do 2005 roku rozpocząć remont linii Szczecin-Świnoujście.
Potrzeba na to jednak ok. 600 mln zł. T. Augustowski liczy, że część
pieniędzy na ten cel uda się pozyskać z Unii Europejskiej. Priorytetowy
jest także remont 20-kilometrowego odcinka torów w kierunku Niemiec. Prezes
PLK ocenia, że aby wyrównać stan techniczny połączeń kolejowych między
Polską a Unią Europejską, potrzeba blisko 4 miliardów złotych.

Od siebie dodam, że z całej przemowy prezesa nic nie wynikało - to sztuka
mówić pół godziny i nic konkretnego nie powiedzieć. Najlepsza z tego była
pani naczelnik od czegoś tam w PLK  obsługująca rzutnik z kolorowymi
obrazkami ( niezła laska ) no i wyżerka ( szwedzki stół - im cieniej stoi
kolej tym więcej się szasta ).Generalnie w kwestii przewozów regionalnych i
lokalnych kolej chce wszystko zrzucić na samorządy na zasadzie wy robicie
za nas robotę a my bierzemy pieniądze za was. Czemu nie - starosta kupi
sobie czerwona czapeczkę i będzie rżął dyżurnego, pracownicy będą odśnieżać
tory a skarbnik powiatu będzie sprzedawał bilety. Wyżerką oczywiście
byliśmy zaskoczeni tylko my samorządowcy, bo jak widać było po reakcjach
dla kolejowego naczalstwa to normalka ( "A co dziś  dali ? Eee, niczego
dziś na ciepło nie ma ..." )

No a w trakcie przemowy prezes A u g u s t o w s k i pokazał
najaktualniejsza mapkę planowanych linii dużych prędkości w Polsce. Oprócz
CMK i planowanego odgałęzienia na Wrocław okazało się, że do 200 km/h jest
zaznaczona linia Warszawa-Białystok- A u g u s t ó w - Trakiszki. Nie
najważniejsza dla łączności z Europą czyli berlinka tylko na Litwę bo jak
wiadomo Litwa jest oknem na Europę dla Polski i Polska bez Litwy zginie. A
zbieżność nazwiska prezesa i miejscowości Augustów  jest oczywiście
"przypadkowa i niezamierzona". Dobrze że prezes nie ma nazwiska np.
Przasnyski bo by kazał - z całym szacunkiem dla mieszkańców tego
sympatycznego i znanego mi miasta - przekuć wąskotorówkę na tory typu TGV.

szybkiego powrotu do zdrowia życzy wierzącym w reformę PKP
i do spotkania na pokładzie Pendolina do Trakiszek ;-P
SmAs





Temat: Podstawy nawigacji
GPS - skrót angielskiej nazwy Global Positioning System (globalny system lokalizacyjny) opracowany na potrzeby wojska przez Departament Obrony USA, który składa się z 24 satelitów krążących na na orbitach .
W potocznym rozumieniu GPS to nie system, a część tego systemu: małe, elektroniczne urządzenie odbierające sygnał z satelitów GPS. Odbiornik taki po synchronizacji swojego zegara z systemem, dokonuje obliczeń opóźnienia otrzymywanego sygnału, a co za tym idzie oblicza odległość od danego satelity. Po określeniu odległości od 3 satelitów odbiornik jest w stanie wyliczyć swoje położenie geograficzne (długość i szerokość), a po określeniu odległości od 4 satelitów także wysokość n.p.m.

Zaawansowane odbiorniki GPS mogą mieć zastosowanie profesjonalne np. w wojskowości czy w geodezji. Prostsze - nazwijmy je "odbiornikami amatorskimi" mogą być wykorzystywane np. w nawigacji samochodowej czy podczas wędrówek pieszych. Oba segmenty różni nie tylko czułość czy precyzja pomiarów (obliczeń), ale także .... cena ! Zwracam uwagę, że we wszystkich moich artykułach odnoszę się wyłącznie do tego drugiego segmentu, czyli do odbiorników amatorskich.

Poniżej - dla tych, którzy nigdy nie mieli w ręku odbiornika GPS - przedstawiam podstawowe pojęcia związane z tą tematyką.

Autorouting - Automatyczne wyznaczanie trasy po siatce drogowej mapy załadowanej do odbiornika GPS. Ta funkcja cechuje typowe odbiorniki samochodowe oraz nowsze odbiorniki turystyczne. Do wyznaczenia trasy w sposób automatyczny poza przystosowanym do tego celu odbiornikiem, potrzebne są także odpowiednie mapy (samochodowe lub turystyczne) wspomagające tę funkcję. Najczęściej funkcja autoroutingu jest podparta przez nawigację "door to door".

door to door (od drzwi - do drzwi) - system nawigacji nazywany też "zakręt po zakręcie" charakterystyczny dla odbiorników samochodowych. System informuje kierowcę odpowiednimi komunikatami (najczęściej głosowymi) o zbliżającym się manewrze. Np: "Skręć w prawo za 100m". Prawidłowe działanie systemu uzależnione jest przede wszystkim od sposobu przygotowania map, które muszą uwzględniać zakazy skrętu, zakazy wjazdu oraz ślimacznice skrzyżowań wielopoziomowych, a ponadto muszą zawierać bazę adresową z numeracją budynków.

Firmware Wewnętrzny soft (coś na kształt systemu operacyjnego) przygotowany dla konkretnego modelu odbiornika GPS, będący firmowym produktem danego producenta. W przeciwieństwie do GPS-ów opartych na bazie PDA (pocketPC, palmOS), do odbiorników pracujących pod kontrolą firmware nie można wgrywać dodatkowego softu.

GPS /jako odbiornik/ Odbiornik sygnału satelitarnego, którego podstawową funkcją jest ustalenie współrzędnych geograficznych. Amatorskie odbiorniki GPS możemy ze względu na ich budowę podzielić na:
Odbiorniki GPS pracujące pod kontrolą tzw. "firmware" (w dalszej części nazywane "odbiornikami"). Odbiorniki tego typu poza elektroniką umożliwiającą podstawową funkcję (obliczenie współrzędnych) posiadają dodatkowo własny wyświetlacz, na którym wyświetlane są informacje. Ze względu na funkcje możemy je podzielić na:
mapowe - z możliwością ładowania i obsługi map (umożliwiają pokazanie lokalizacji na tle mapy)
niemapowe, które w.wym. funkcji nie posiadają.
Moduły GPS - w przeciwieństwie do w.wym. nie posiadają wyświetlacza i mogą być używane wyłącznie jako dodatek (moduł) do komputera (np. laptop lub PDA /Palm, PocketPC /). W zależności od sposobu komunikacji z komputerem rozróżniamy tu odbiorniki:
"Myszka" (zwana przez niektórych mylnie anteną) - moduł podłączany do komputera kabelkiem przez port RS lub USB
"BT" komunikający się z komputerem przez łącze Bluetooth
"CF" moduł w postaci karty Compact_Flash - stosowany w urządzeniach typu PDA
Zintegrowane PDA/GPS - komputerki kieszonkowe (pocketPC lub PamlOS) z wbudowanym na stałe odbiornikiem GPS

Mapa GPS Mapa wektorowa w specjalnym formacie obsługiwana przez odbiornik GPS. Każdy producent posiada swój specyficzny format mapy, stąd np: map dla odbiornika Garmin nie można używać w odbiornikach innych producentów. Największą zaletą map wektorowych jest ich czytelność przy różnych stopniach skalowania, możliwość wyszukiwania obiektów wg indeksów oraz możliwość ich obracania - zgodnie z kierunkiem ruchu (funkcja: Track Up) oraz (opcjonalnie) wspomaganie funkcji autoroutingu i nawigacji door to door.

Mapa rastrowa GPS Mapa w postaci pliku graficznego z odpowiednio opisanymi współrzędnymi geograficznymi punktów charakterystycznych (np. narożniki mapy). Mapa taka jest obsługiwana specjalistycznym softem na PC lub PDA. UWAGA: nie ma możliwości wgrania map rastrowych do odbiorników GPS pracujących pod kontrolą tzw. "firmware"

POI (Points of Interest) Ciekawe punkty. Takimi punktami mogą być np: hotele, stacje benzynowe, bankomaty, ale także: szczyty przełęcze itp. Punkty te są elementami mapy wektorowej.

Trasa /Route/ Zaplanowany schemat (plan) wycieczki. Z reguły trasa jest planowana od waypointu do waypointu (lub POI)

UMP "Uzupełniająca Mapa Polski" lub "Unofficial Map of Poland". Pod tym skrótem kryje się inicjatywa grupy zapaleńców mająca na celu wykonanie freewarowych mapek wektorowych Polski. Osobiście uważam, że skrót ten trochę stracił na swojej aktualności. W związku z bardzo dużym zaangażowaniem autorów mapek "free" spoza Polski w zasadzie należałoby ten skrót tłumaczyć jako "Unofficial Map Project". Wówczas taki opis jak: UMP Slovakia Road należy rozumieć jako freewarową mapkę drogową Słowacji. Więcej o projekcie UMP możesz przeczytać w sekcji "Mapy"

Waypoint (Punkt trasy) Punkt o określonych współrzędnych geograficznych, zaprojektowany przez użytkownika i zapamiętany w pamięci odbiornika, bądź komputera. W potocznym użyciu najczęściej stosuje się właśnie nazwę angielską: WAYPOINT. Spotykana też jest nazwa: Punkt Użytkownika. Do waypointu poza nazwą, z reguły przypisany jest symbol graficzny (ikona), wskazujący na jego typ. Waypoint może pochodzić "z pomiaru" może być też przygotowany "ręcznie" w odbiorniku. Można go także zaprojektować odpowiednim softem na bazie mapy rastrowej (PC lub PDA) UWAGA: Niektóre niegarminowskie systemy dla określenia punktu użytkownika nie używają nazwy Waypoint, a POI użytkownika - w odróżnieniu od "zwykłego" POI czyli takiego wpisanego na stałe do mapy.

Ślad /Track/ Zapis przebytej drogi (zbiór punktów o określonych współrzędnych geograficznych zapisanych automatycznie przez odbiornik)



Temat: Nawigacje
Witam

Postanowilem taki to wątek zalozyć, o nawigacjach prznosnych ktorych uzywamy u siebie.

Ja niedawno kupilem sobie komrko-palma SPV (HTC) M650, z nawigacją.
Na karcie jest soft AUTOMAPA 4.
Ponoć najlepszy polski soft nawigacyjny...... ponoć.

Tak tytulem wstepu, to nie myślcie że mając nawigacje można się pozbyć mapy samochodowej.

No i lepiej nie uzywac nawigacji, jak sie zna droge.

Pare przykladow.
Jade z W-wy do Wloszczowy.
Trasa jest oczywista - W-wa - Radom - Kielce, w prawo do Wloszczowy.
Nawigacja każe mi jechać gorszą drogą, przez Dębice,Nowe MIasto.
No OK, powiedzmy że to moge jeszcze skumać.

Ale, jadąc dalej, nawigacja na sile każe mi dojechac do tamtej drogi, zjechac z E7.
Drogi w ktore mi kaze zjechac to jakies dróżki 5 kategorii odśńieżania, gdzie asfalt pamięta czasy Gomólki, i gdzie dwa auta wymijajać się muszą pojechać po lące jednym kolem.
Nawigacja skumala, jaka drogą chce jechać, jak już skręcilem za Kielcami , w droge na Wloszczowe......

Jade z Katowic do Gliwic pod konkretny ares w strefie ekonomicznej:
Wyjezdzam na A4, nawigacja kaze mi skrecac juz po 7 km jazdy po A4, gdzies w jakas droge...
Ja nie zjezdzam, kazdy nastepny zjazd jest wskazywany do zjazdu.
Nawigacja kurna bez sensu ta droge dobiera - opcja: droga szybka, lub optymalna.
Przeciez wiadomo, że A4 pozwala na najszybsze dotarcie do Gliwic.
A jak pojechalem jeszcze droga ktora skreca w lewo, a nie w prawo, robiac delikatne kólko, by potem przeciąć autostradę i dojechac dokladnie do strefy przemyslowej w Gliwicach, od tylu miasta, to nawigacje mozna bylo kompletnie wylaczyc.
Serpentynki do A4 byly kompletnie poza zasiegiem nawigacji, kazala mi jezdzic po rowach i betonowych barierkach.

W czasie jazdy po W-wie, nawigacja kaze jezdzic uliczkami miedzy domkami i kamienicami, zamiast glowna droga.
Jak sie dostac spod Pomnika Lotnika, na ulice Solec?
Trasa Lazielnkowska, potem wislostrada, skret w lewo, i jestesmy.
Czasm przejazdu 4 minuty.
Nawigacja chce od razu zjezdzac z Lazienkowskiej, i pcha sie w uliczki Srodmiescia...

Plus to znaczniki fotoradarow, nawigacja ostrzega w czasie jazdy o nich, mozna tez dokladac samemu punkty z nowymi fotoradarami.
Plus kolejny, to mozliwosc odnalezienia bankomatu ( z nazwa banku wlącznie, stacji paliw danej firmy i wszytskiego innego co moze nam sie przydac, szkoly, sklepy, parkingi, myjnie).
jest opcja szukania najblizszego obiektu typu bankomat.
Dostajemy liste bankomatów np. z odleglościa od nas do obiektu.
Klikamy na niego i nawigacja nas do nie prowadzi. To samo stacje paliw,mozemy zoom oddalic i zerknac jakie stacje paliw mamy w okolicy.

Odpowiadam tez od razu, ze palm (telefon) jest szybki, i radzi sobie z moca obliczeniową, w W-wie potrezbuje 5 sekund na przekalkulowanie nowej trasy, kiedy pojedziemy inaczej jak chciala nawigacja.

Cytat z Twojej Komórki :

Kapelusz
Z tych wszystkich argumentów w powszechnej opinii AutoMapa uchodzi za najlepszą cyfrową mapę Polski przewidzianą do nawigacji. W tym stwierdzeniu jest nieco przesady, co zresztą postaramy się wykazać. Prawdą jest natomiast, że w dużych miastach ta mapa, jako jedyna, pokazuje obrysy budynków z prawdziwą numeracją. W innych mapach numeracja budynków jest tylko wyliczana, więc dość często system pilotuje nas nie dokładnie pod drzwi, ale w ich okolicę.

Z prezentowanych teraz rozwiązań też tylko AutoMapa zna w większych miastach kierunki ruchu. Wytyczając więc trasę z punktu A do punktu B możemy z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że nie zostaniemy skierowani w ulicę jednokierunkową pod prąd. Pamiętajmy jednak, że ważniejsze od kierunku jazdy nawigatora są nasze oczy – patrzenie na ekran nie zwalnia z obserwacji znaków drogowych.

Znacznie gorzej i – przyznam szczerze – nie do końca zrozumiale AutoMapa wytycza trasy przejazdu. Z Wrocławia do Warszawy najkrótsza trasa prowadzi drogą krajową nr 8. Jak to w Polsce nie jest to droga idealna i jedzie się miejscami powoli, ale to tylko 350 km. M650 wytyczał trasy natomiast niczym z kapelusza. Przy wybraniu parametrów „najszybsza” kierował z Wrocławia na autostradę i potem przez Opole i Częstochowę. Faktem jest, że tą trasą jeździ się szybciej (szkoda, że tak szybko trzeba z autostrady zjechać), ale to ponad 420 km.

Ta sama trasa została wskazana przy parametrach „optymalna”, co jednak jest pewnym przekłamaniem. A zgoła kuriozalne rozwiązanie zostało pokazane przy zadaniu pokazania drogi „najkrótszej”. Otóż AutoMapa kieruje wtedy bocznymi drogami i każe przejechać ponad 400 km. Przy czym ani jeden kilometr nie prowadzi przez krajową ósemkę.

Rower
Urządzenie testowaliśmy też w terenie na rowerach. Jeśli trudno mieć zastrzeżenia do pokazywania mało nawet używanych dróg asfaltowych to znacznie gorzej mapa radziła sobie z drogami nieutwardzonymi. Choć na przykład w rejonie Milicza tylko tak można dojechać do niektórych wsi, nawet zaznaczonych na mapie. Szkoda, bo Nokia 6110 Navigator była w takich momentach znacznie precyzyjniejsza.

Sporym utrudnieniem w czasie jazdy na rowerze był wspominany wcześniej ekran dotykowy. Gdy urządzenie było w kieszeni bardzo często „wychodziło” z aplikacji tylko po to, by połączyć się z Internetem lub przejść w tryb fotografowania (aparat ma rozdzielczość dwóch milionów pikseli). Trudno M650 zamontować na kierownicy roweru, poza tym nigdzie nie ma danych na temat jego wodoszczelności i zachowania w czasie deszczu. W końcu udało się znaleźć miejsce w kieszonce torby rowerowej. Rychło okazało się jednak, że po kilku godzinach wycieczki w urządzeniu rozładowywała się bateria. Przydatność więc do korzystania w terenie, w czasie wypraw pieszych czy rowerowych jest ograniczona.

Okazało się jednak, że przy wyłączeniu funkcji telefonu bateria wytrzymuje znacznie dłużej i da się nawigować nawet cały dzień. Co nam jednak wtedy z uniwersalności SPV M650?

Przy planowaniu wycieczki warto też zarezerwować sobie kilka minut na start urządzenia. Nie mam tu na myśli włączenia go, czy wyliczenia trasy, ale połączenia z satelitami. Bardzo często zajmowało to nawet 10 minut.

Z moich doswiadczen, aparat lapies sygnal GPS w ok. 1 minute.



Temat: Kalkulacja tras, TomTom v Garmin

Jesli jade na kreche, to w warunkach idealnych potrzebuje tylko 1 punktu - mety, a start jest zdeterminowany.
Jesli zamierzam zajrzec do tej, czy innej miejscowosci lub w danym miescie skorzystac ze skrotu, ktory poznalem, to musze wstawic dodatkowe punkty i w tym zadna nawigacja mnie nie wyreczy, bo przeciez w myslach czytac nie umie.


Owszem. Tyle że my nie mówiliśmy o sytuacji "jadę z Warszawy do Gdańska przez Kraków i Poznań, bo mam paru kumpli do odwiedzenia", ale o wyznaczaniu alternatywy dla prostej trasy A<>B, tyle że takiej, która by nam pozwoliła uniknąć oczywistych problemów (np. piątkowego korka na Gierkówce, czy wylotówce na Radom).
Przynajmniej tak mi się wydawało?


Nie kazda droga musi byc "szybsza" i tym samym lepsza dla mnie, bo mam takie trasy, ktore sa dluzsze, ale prowadza bocznymi drogami wsrod pol i lasow, gdzie moge jechac cieszac sie widokami za oknem i spokojna jazda dobrze utrzymana asfaltowa droga, zamiast zastanawiac sie, czy ten samochod przede mna tez mam wyprzedzic.

Toteż o tym mówię. Podałem przykład "szybkiej", ale kryteriów wyboru wytyczania trasy masz kilka. Nie wiem jak Nuvi, TomTom oferuje ich około siedmiu...
Mówię natomiast o tym, że nie zawsze zmiana kryterium wyboru trasy jest skuteczna (np. zamieniamy "najszybszą" na "najkrótszą"). Często lepiej jest wyznaczyć trasę wg tego samego kryterium co pierwotnie, ale... inaczej.


Watpie bardzo, czy idealna nawet nawigacja "moja droge" wybierze, bo w gre wchodza czynniki zgola inne niz "samochodowe". I w takich wlasnie sytuacjach musi byc przynajmniej kilka punktow posrednich...

Jak wyżej - komuś, kto chce gdzieś pojechać, przy okazji zaliczając różne miejsca "nie koniecznie po drodze", żadna nawigacja nie wytyczy odpowiedniej trasy, przynajmniej póki tych wszystkich miejsc nie wbije jako pośrednich.
Jednak myślę, że większość użytkowników zadowala się przede wszystkim prostym "od-do". I do tej chwili byłem przekonany, że o takiej właśnie sytuacji mówimy?


jade autem, patrze na ekran, wiem kiedy mam skrecic - po to mam gps w aucie i to wlasnie jest nawigacja. Niemniej jednak punkty glowne tej trasy wprowadzilem sam i dzieki temu wiem JAK powinienem jechac. To zapewne osobiste preferencje, bo np. bardzo nie lubie jechac za ciezarowka, ktora zaslania mi cala widocznosc na drodze - niby z drogi nie zbocze, ale nie wiem co mnie czeka za najblizszym zakretem... Moze wypadek? Ograniczenie w ruchu? Ktos wyprzedza na trzeciego? Ta niepewnosc jest dobijajaca, zwlaszcza gdy sie wiezie dzieciaki, a droga ma kilkaset km. Ja wiem, ze sa osoby ktore wola NUVI bez punktow posrednich, ale dla mnie ten wariant jest nie do przyjecia, co nie znaczy ze jest zly

Dlatego ja właśnie NIE wolę Nuvi
Bo TomTom, bez punktów pośrednich pozwala mi właśnie na to, o czym piszesz - na wybór trasy, na której nie będę się wlókł za ciężarówką albo stał w korku. I wszystko łatwo i przyjemnie - bez punktów pośrednich :")
Po prostu ja uważam, że nawigacja powinna być urządzeniem jak najbardziej samodzielnym. Jeśli trasy dla nawigacji muszę wytyczać na ekranie komputera, to równie dobrze mogę je narysować sobie na papierowej mapie - i bez problemu trafię po drogowskazach.
To o czym mówię, jest istotne zwłaszcza w terenie nieznanym. Jadąc po Polsce, wiem które trasy będą zakorkowane, a które przejezdne - przynajmniej z grubsza. Natomiast w terenie nieznanym, np. w obcym kraju, to od nawigacji oczekuję:
1) jak najsprawniejszego wyznaczenia trasy A<>B
2) jak najsprawniejszego wyznaczenia trasy alternatywnej, na wypadek gdyby trasa bazowa okazała się pomyłką.
Nie znając rytmu ani natężenia ruchu na obcych drogach, strategia stawiania punktów pośrednich zdaje się psu na budę - skąd mam wiedzieć, którędy omijać główną drogę, a przede wszystkim czy w ogóle muszę ją omijać?


Ustalenie trasy w MS to kwestia 2 minut (moze mniej). Biorac pod uwage podroz, ktora trwa kilka godzin, to niewielki koszt, a korzysci ewidentne.

Zostaje pytanie - co zrobić, gdy z jakichś względów przyjdzie zmodyfikować trasę? Wyciągniesz laptopa i będziesz od nowa planował w MapSource?
Albo, bardziej "życiowo" - gdy siedzisz w hotelu na wakacjach i chcesz wyznaczyć trasę na następny dzień wycieczki? Zabierzesz ze sobą komputer z MapSource?


Jak dla mnie nawigacja nie jest od tego, zeby czytala w myslach. Mowie jej jak chce jechac, a ona zajmuje sie czarna robota. Najbardziej z tego odpowiada mi, ze prowadzi mnie w czasie jazdy - podobno od tego jest. Wtedy na mape patrzec nie mozna, a jazda "ufam ci - jedz jak tylko ci sie podoba" przypomina mi jazde z klapkami na oczach - wiem, ze dojade, choc nie wiem z ktorej strony. Moze to i dobrze, ale ja jednak wole wiedziec.

Wiedzieć - owszem. Od tego masz podgląd całej trasy, możliwość przeglądania jej w formie tekstowej, w formie kluczowych punktów czy wreszcie - w formie "filmiku" symulującego rzeczywistą jazdę.
Natomiast Ty mówisz nie tyle o "świadomości którędy jedziesz", lecz z góry zakładasz, że trasa wytyczona przez nawigację będzie zła - i przez to wymaga ręcznej ingerencji za pomocą MapSource.
A dla mnie, przyjmowanie z góry takiego scenariusza, oznacza że nawigacja nie wypełnia swojej podstawowej roli...


Przyznam, ze przy wytyczaniu tras nie korzystam z tak wyszukanych metod. Zaznaczam punkty korzystajac z +/- na klawiaturze i lapki (docelowo zielona flaga), a gdy takie punkty juz mam, to tylko je klikam

Ja najczęściej potrzebuję pojechać w konkretne miejsce - pod konkretny adres, czy do konkretnego miasta. Więc najczęściej wytyczam trasę wskazując ten adres i wytyczając trasę... i na podglądzie ogólnym sprawdzając czy wiedzie ona sensownie czy nie (jeśli nie - idzie w ruch opcja trasy alternatywnej).
Przeglądanie mapy i klikanie na niej punktów to, moim zdaniem, niepotrzebna strata czasu. Przecież wstukać miasto/adres jest znacznie szybciej...
Na problem skrzyżowań wpadłem przypadkiem, gdy dowiedziałem się że mam coś do odbioru z serwisu, o którym pamiętałem że był na skrzyżowaniu Szaserów z ... no właśnie, tu liczyłem na podpowiedź ze strony nawigacji. Niestety TomToma akurat wtedy zostawiłem w domu, a Garmin radośnie pokazał mi do dyspozycji wszystkie ulice miasta



Temat: Garmin 60CSx i mapy Memory-Map (qct)

Ręce opadają ..... jest nawigatorem, ale w samochodzie

No cóż, pytałeś o nawigator jako taki, nie stawiając dodatkowych warunków :")
Co chciałem pokazać, pisząc np. o Nuvi, to to, że w przypadku zastosowań navigacyjnych, w urządzeniach w których określenie pozycji i kierunku jazdy jest dalece bardziej istotne, z kompasu się nie korzysta. Wynika to z tego, że nie stosuje się tu nawigacji "offroad", a przy nawigacji "po drodze" jest to rzecz de facto zbędna.
Tyle, że - zwróć uwagę - jeżeli przy nawigacji z routingiem kompas jest zbędny (co udowadniają systemy samochodowe), to jest on przydatny jedynie przy nawigowaniu "na krechę".
Czy taki tryb pracy można nazwać "nawigatorem" - moim zdaniem nie bardzo, bo to ja - a nie odbiornik - wybieram trasę którą będę podążał.
Ergo - jeżeli mamy mówić o przydatności kompasu, to najbardziej właśnie w przypadku "mapnika" :")


oraz że po zatrzymaniu i pogawędce z partnerką możemy nie koniecznie ustawić się brzuchem w tym sam kierunku, w którym się zatrzymaliśmy, to nie wiem jak z Tobą dyskutować.

Problem w tym, że nawet po pogawędce z partnerką jestem w stanie pokazać skąd przyszedłem. Nawet w półmroku i w gęstym lesie.
A jeśli jest tak czarno, że nic nie widać, to najlepszym rozwiązaniem jest siedzieć na tyłku i czekać do świtu - przynajmniej nie ma ryzyka, że się złamie nogę na trasie.


Dowcip polega na tym, że sytuacja jest bardziej komfortowa, gdy także "ekran mapy" korzysta z zalet kompasu. Tzn. gdy mapa jest automatycznie orientowana. Rozumiem, że raster można automatycznie zorientować, ale przyznasz chyba, że wektor do tego celu nadaje się sensowniej?

A niby jaka różnica?


Umiesz czytać? To, że coś jest wykorzystywane "bardziej jako nawigator" nie oznacza, że "tylko jako nawigator".

Tyle że o kompasie pisałeś właśnie w kontekście nawigatora ("Powiedz mi - co to za nawigator, który na postoju nie wie gdzie jest wschód, gdzie zachód?"), podczas gdy moim zdaniem, akurat funkcja nawigatora (czyli wytyczanie routowalnej trasy i pilotowanie po niej) nie wymaga kompasu - vide odbiorniki samochodowe.
Nawet gdy wytyczysz trasę w odbiorniku turystycznym i pójdziesz źle, po kilku pierwszych krokach usłyszysz pipczenie, że masz zawrócić lub skręcić. Kompas jest tutaj "kwiatkiem do kożucha".


Problem sprowadza się do tego, że w określonych warunkach mapnik bazujący na komórce z rastrem może być sensowniejszym rozwiązaniem niż mapnik bazujący na wektorze w Garminie, a w innych określonych warunkach odbiornik GPS z wbudowanym kompasem (nawet jeżeli docelowo będzie to komórka) i automatycznie orientowaną mapą wektorową jest sensowniejszy niż odbiornik bazujący wyłącznie na "kompasie GPS" z mapą rastrową zorientowaną północ góra.

I gdybyś coś takiego powiedział od razu, uniknęlibyśmy całej tej dyskusji. Ty jednak wolałeś udowadniać, że wektor z kompasem jest lepszy a priori.


No tak. Czyli jednak nie bywacie w takich sytuacjach ...
Po tej wypowiedzi widać wyraźnie, że nigdy nie kluczyłeś po zmierzchu po trochę gęstszym lesie.


Owszem, kluczyłem

Podkreślam słowo "kluczyć", bo ono jest tutaj sednem problemu. Jeżeli kluczysz, zmuszony jesteś do omijania przeszkód terenowych a czasem nadkładania sporego kawałka drogi (bo np. musisz ominąć wysoką skarpę), to kompas nie na wiele się tutaj zdaje. Nie wystarczy wiedzieć, że aby dotrzeć z miejsca X do Z, należy iść w tym a tym kierunku. Trzeba jeszcze mieć możliwość zweryfikowania, jak się ten kierunek zmieni gdy (np. omijając przeszkodę) zboczymy z tej trasy i znajdziemy się w miejscu Y. Dlatego zresztą wymyślono odbiorniki GPS, które umożliwiają otrzymanie takiej informacji.
Kompas pomaga zorientować mapę (znowu - nie nawigować, ale zorientować mapę) w danym miejscu i tyle. Oraz wytyczyć trasę z tego miejsca, nie uwzględniając przy tym konieczności kluczenia po lesie. Jeśli znajdę się w innym miejscu, znowu muszę ustalić pozycję, zorientować mapę, ustalić kierunek.
Na pewno jest to narzędzie ułatwiające orientację w terenie, ale z drugiej strony - wiedząc skąd przyszedłem, i wiedząc pod jakim kątem w stosunku do tej trasy powinienem skręcić aby trafić na miejsce, nie potrzebuję kompasu do szczęścia. To też wynika z tego, jak dobrze się ktoś porusza po kartografii - czy musi orientować mapę za każdym razem, gdy z niej korzysta, czy potrafi sobie poradzić bez tego?
Co nie znaczy, że neguję jego obecność w urządzeniu GPS - świetnie się przydaje w geocachingu.

Natomiast w lesie wystarczy że w drodze (wcale się nie zatrzymując, bo po co?) wyciągnę odbiornik i sprawdzę, jak mój kierunek marszu się ma do celu podróży i wtedy skręcę we właściwą stronę. Oczywiście czysto orientacyjnie, bo przy kluczeniu po lesie i tak nie ma znaczenia odchylenie o pięć czy dziesięć stopni - za chwilę i tak sytuacja znowu się zmieni (z powodu przeszkód terenowych).
Być może dlatego Garmin tak się upiera, by nie wprowadzać 3-osiowego kompasu - zakłada po prostu, że kompas i tak jest używany wyłącznie na postojach - a nie do nawigowania :")




Strona 1 z 2 • Znaleziono 38 wypowiedzi • 1, 2  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.