Mapa świata Alaska

Czytasz posty znalezione dla słów: Mapa świata Alaska





Temat: 1. Wydarzenia - ŚWIAT
Ten fałszywy kraj nie może dalej istnieć - powiedział wczoraj o Izraelu irański prezydent Mahmud Ahmadineżad, który nie raz już proponował "wymazanie Izraela z mapy świata" lub przeniesienie go na Alaskę.

Ahmadineżad, który celuje w długich przemówieniach, tym razem odpowiadał w Teheranie na pytania dziennikarzy zagranicznych. Zagroził, że Iran - oskarżany przez Zachód o budowanie bomby atomowej - wyjdzie z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i traktatu o nierozprzestrzeniania broni jądrowej (NPT), jeśli "nie będą respektowane jego prawa". Stwierdził, że nie obawia się, by Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na bogaty w ropę Iran sankcje gospodarcze, bo "ci, którzy o nich mówią, więcej by stracili".

http://serwisy.gazeta.pl/...17,3304275.html





Temat: Żarty na post (humor "paszczowy"...)
zabavip ! Ten Twoj ostatni dowcip jest genialny!
_________________

Pani na lekcji geografii:
- Jasiu, podejdź do mapy Świata i pokaż nam Włochy.
A Jasio:
- Alaskę też?

Pewne biuro podróży zorganiwało wycieczkę - parodniowy rejs exluzywnym statkiem po Nilu.
Mega droga wycieczka, statek wypasiony, z wszelkimi wygodami; popłyneli sami bogacze.
Plyną sobie, płyną, nagle - na brzegu odbywa się straszna scena - oto wielki krokodyl pożera jakiegoś Egipcjanina.
Już mu tylko głowa z paszczy wystaje.
Widzi to 2 bogaczy, mówi jeden:
- Ty, zobacz. Tu w przewodniku napisali, że Egipt to biedny kraj a tu popatrz - miejscowe czarnuchy mają śpiwory od Lacosta...





Temat: [Otwarte dla wszystkich] Spacer plażą
-Hmm, muszę chwilę pomyśleć... -powiedział-Norwegia, Australia, Kanada, Rosja, Tybet, Chiny, byłem też w Egipcie, ale tylko w przelocie do Sudanu. No i Alaska. -wymienił.

i się kurna nie czepiać, bo mapa świata wiele powiedzieć nie może




Temat: Żydowscy fanatycy popierają Iran
Ortodoksyjni Żydzi z organizacji Neturei Karta pojechali do Teheranu, gdzie wyrazili poparcie dla prezydenta Ahmadineżada - pisze Piotr Zychowicz.

Na czele delegacji stał rabin Izrael David Weiss. Rabin m.in. wyraził swój zachwyt "natchnionymi wypowiedziami prezydenta Mahmuda Ahmadineżada w sprawie Holokaustu" i dodał, że istnienie syjonistycznego państwa i okupowanie Palestyny są sprzeczne z zasadami judaizmu.

W wywiadzie dla irańskiego radia członkowie delegacji Neturei Karta przekonywali, iż jest im smutno z powodu propagandowych ataków Zachodu na prezydenta Iranu, które nastąpiły po tym, gdy wezwał do stworzenia świata bez syjonizmu. "On po prosu chce, żeby świat był lepszy" - mówili. Ich zdaniem przedstawianie Ahmadineżada jako antysemity jest dewiacją.

Przed paroma tygodniami Ahmadineżad - wywołując międzynarodowe oburzenie - nazwał Zagładę mitem. Podał w wątpliwość skalę tej tragedii i oskarżył Żydów o instrumentalne wykorzystywanie jej do swoich celów. Irański przywódca wezwał również do "usunięcia Izraela z mapy świata" lub przeniesienia go na Alaskę.

To nie pierwszy raz, gdy Neturei Karta poparła irański reżim. 28 października zeszłego roku wydała specjalne oświadczenie, w którym wzięła w obronę Ahmadineżada.

Neturei Karta to licząca kilka tysięcy członków organizacja żydowskich ortodoksów. Uważają oni, że zgodnie z zasadami judaizmu Żydzi nie powinni mieć własnego państwa, dopóki nie nadejdzie Mesjasz. Zabronione - ich zdaniem - jest również to, aby Żyd, w jakichkolwiek okolicznościach, używał siły. Przywódca grupy rabin Mosze Hirsh uważa się za "palestyńskiego Żyda". Jego organizacja otwarcie popiera postulaty radykalnych Palestyńczyków, którzy walczą o zniszczenie Izraela i budowę na jego miejscu niepodległej Palestyny.

Kiedyś Neturei Karta utrzymywała bliskie kontakty z Jaserem Arafatem, a pod koniec zeszłego roku jej członkowie oficjalnie odwiedzili jego grób. Po wyborczym zwycięstwie Hamasu Neturei Karta demonstracyjnie wysłałado do jego przywódców "gratulacje i najlepsze życzenia".

Również w podejściu do Zagłady grupa różni się od większości swoich współwyznawców i uważa, że zsekularyzowani Żydzi potrzebowali substytutu religii i jest nim właśnie Holokaust.

Irańska wizyta delegacji Neturei Karta oburzyła Żydów na całym świecie, ale izraelski rząd nie ma jednak zamiaru podejmować w tej sprawie żadnych działań.

Piotr Zychowicz, Żydowscy sojusznicy Teheranu,
Rzeczpospolita 58 (7351), 9 marca 2006

http://www.forum-znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=2778




Temat: Polityka na płaszczyźnie Iran - Izrael
Ahmadinedżad neguje Holocaust


Prezydent Iranu powiedział dzisiaj w przemówieniu transmitowanym w telewizji, że Holocaust jest mitem.

Mahmoud Ahmadinedżad wygłaszał swoje poglądy na wiecu w mieście Zahedan w południowym Iranie.

Prezydent stwierdził: "Twórcy tego mitu, który nazywają masakrą Żydów, wynieśli go ponad Boga, religię i proroków".

"Mit Holocaustu" - jak powiedział - został wykorzystany przez Europejczyków do stworzenia państwa żydowskiego w samym sercu islamskiego świata.

Irański przywódca powtórzył też swój apel o przeniesienie państwa żydowskiego do Europy, Ameryki Północnej lub na Alaskę.

Ahmadinedżad sugerował w ubiegłym tygodniu, że Izrael powinien zostać przeniesiony do Niemiec lub Austrii.

Predydent Iranu wywołał międzynarodowe oburzenie w październiku tego roku, kiedy nazwał Izrael "hańbiącą plamą", która - jego zdaniem "powinna być wymazana z mapy świata".

Reakcje

Na słowa Ahmadinedżada błyskawicznie zareagowały władze Izraela.

"Mamy nadzieję, że te ekstremistyczne opinie sprawią, że wspólnota międzynarodowa otworzy oczy i porzuci wszelkie iluzje co do irańskiego reżimu" - powiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Izraela Mark Regev.

Wypowiedź prezydenta Iranu potępiła Unia Europejska, stwierdzając, że w cywilizowanyej debacie politycznej nie ma miejsca na podobne stwierdzenia.

Tymczasem jak donosi korespondentka BBC w Teheranie Frances Harrison irańskie media w pełni poparły opinie wyrażone przez Ahmadinedżada.

Tamtejsi dziennikarze - jak powiedziała Harrison - uważają, że argumenty prezydenta są logiczne i "mniej bierne" od tych prezentowanych w przeszłości.

BBC



Temat: Geografia polityczna
18. Przedstaw założenia koncepcji Sewrskiego.
A.P Saversky. Jedny ze strategów sił powietrznych. W książce Victory Through Air Power mówił o zmierzchu sił morskich i zalecał rozbudowę sił powietrznych. W czasie zimnej wojny opublikował książke Air Power: Key to Survival. Głosił w niej poglądy nadrzędnośći sił powietrznych nad siłami morskimi. Po raz pierwszy w tej publikacji zamieściłmapę, która pokazała bliskość USA i ZSRR oraz najkrótszą drogę z ZSRR do Kanady i USA przez biegun północny. Mapa ta ukazała także, jak rozległe są obszary dominacji powietrznej obu państw. Uświadomienie zagrożenia radzieckiego wpłynęło na podjęcie przez USA i Kanadę decyzji budowy trzech lini stacji radarowych i baz lotniczych obejmujących Alaskę.

19. Przedstaw założenia koncepcji H.J Mackindera
H.J Mackinder (1861 -1947)- twórca koncepcji geopolitycznej , geograf, prof. Uniwersytetu w Oxfordzie. Twierdził, że era potęgi morskiej już minęła , na co wpływ miały zmiana technologii i rozwoju transportu kolejowego. W 1904 r na posiedzeniu Royal Geographical Society w Londynie Mackinder przedstawił swą koncepcję geopolityczną: The Geographical Pivot of History ( geograficzna oś historii). Zgodnie z tą koncepcją kontynenty: Europa, Azja, Afryka tworzą Word Island (wyspę świata), którą otacza wewnętrzna strefa brzegowa oraz zewnętrzna strefa brzegowa obejmująca: Japonię, Wielką Brytanię, obie Ameryki, Australię oraz Afrykę Południową. Jądrem wyspy świata, a zarazem geograficzną osią historii świata , jest tzw. Heartland, obejmujący Rosję, zachodnią część Chin, Mongolię, Afganistan, Beludżystan i Iran. Heartland tworzył największą naturalną fortecę, predysponowaną do panowania nad światem, zgodnie z tezami Mackindera, że
1. kto rządzi Wschodnią, rządzi HartLandem
2. kto rządzi Heartlandem, rządzi wyspą świata
3. kto rządzi wyspą świata, rządzi światem

źródło: otok



Temat: Wuj Sam w roli super zbója?

Panie Grzegorzu, ze tego nie wynika jeszcze "byc albo nie byc" A jednak, z powodu braku dostępu do otwartego, niezamarzającego oceanu Rosjanie musieli wszcząć wojnę krymską, którą przegrali i od której zaczęła się seria klęsk: (wojna japońska, rewolucja roku 1905, pierwsza wojna światowa, rewolucja lutowa, pucz Lenina, konflikt z Chinami,...), jeżeli Rosja nie uzyska dostępu, ta seria klęsk będzie trwać, aż zakończy się nieodwracalnym rozpadem. Nie mówiąc już o utracie posiadłości zamorskich (Alaska, faktorie w Kaliforni, Meksyk, Chile, Jemen, Angola, Mazambik, etc., etc.).
tylko raczej "lepiej miec niz nie miec" (dostep do Oceanu). No i wg tej teorii o przekopywaniu sie Rosji, to z mapy wynika iz musieliby "przekopac sie" przez Iran albo PakistanPakistan wchodził w gre, ale chyba już przestał.
1. Jak to technicznie mialoby wygladac? Konflikt między USA i Iranem narasta, grozi wojną coraz bardziej, cały świat się boi, nagle, jak deus ex machina, zjawia się Moskwa i zapobiega wojnie, wdzięczny Iran za uniknięcie losu Iraku odwdzięcza się Moskwie, czym ma, czyli korytarzem eksterytorialnym, a gdyby było za drogo, to Moskwa do ocalenia dorzuca likwidację Państwa Izraela, w tym celu razwiedka urabia Iran, że niby mu na likwidacji Izraela bardzo zależy.
Sowiety przejmuja czesc wybrzeza???
2. Nawet jezeli wladcy w Pakistanie upadliby na glowe i pozwolili Rosjanom zajac port w Karaczi, coz sie stanie? Rosjanie maja skrocona droge do Somalii, Jemenu, Pld Afryki czy Indonezjii i nagle te kraje zaczynaja kupowac jak szalone produkty rosyjskiego przemyslu zbawiajac jakos rosyjska gospodarke??


[ Dodano: 5 Listopad 2007, 16:23 ]

Każda duża formacji geopolityczna, która powstała na środkowoazjatyckim terenie bezodpoływowym i dotarła do morza tworzyła bardzo wielką flotę:
    lPersjallMongołowiellTurcjallWiecy Mogołowie,l

Od tego czasu pojawiły się samoloty. Flota morska nie jest niezbędna do transportu na duże odległości



Temat: Co za narod :?

Holokaust według muzułmanów
20.02.2006 06:14
Irańscy historycy chcą przyjechać do Oświęcimia, żeby policzyć ofiary holokaustu
Irańscy historycy chcą przyjechać do Oświęcimia, żeby policzyć ofiary holokaustu / INTERIA.PL
W rewanżu za karykatury Mahometa muzułmanie karykaturują holokaust. Ale to koniec. Irańskim historykom zawyżona wydaje się też liczba jego ofiar, a prezydent tego kraju nazywa zagładę "sfabrykowaną legendą".

12 tys. dolarów - taka nagroda czeka na twórcę najlepszej karykatury holokaustu. Jest to najwyższa na świecie nagroda w konkursie na karykaturę - chwalą się organizatorzy, Dom Karykatury Iranu i dziennik "Hamszahri".

Nagroda za karykaturę holokaustu
Redaktor naczelny dziennika "Hamszahri" oświadczył, że w konkursie mogą wziąć również duńscy rysownicy, którzy wykonali karykatury Mahometa, aby "zmyć swe grzechy i aby ich skrucha została przyjęta przez Boga".

Wymyślony przez Irańczyków konkurs jest tylko odpowiedzią na wyśmianie Mahometa w prasie europejskiej. Wpisuje się jednak niebezpiecznie w coraz częstsze w Iranie głosy negujące holokaust.

Podejrzany holokaust
Jak pisała niedawno "Rzeczpospolita", do Polski wybiera się specjalna ekipa irańskich ekspertów, których zadaniem będzie ustalenie, ile dokładnie ofiar pochłonął holokaust. Na razie temat "badał" były ambasador Iranu w Warszawie. Mohammed Taheri odwiedził obóz muzeum w Auschwitz i poczynił własne obliczenia. - Aby spalić 6 milionów ludzi potrzeba byłoby co najmniej 15 lat - utrzymuje dyplomata.

Warto w tym kontekście przypomnieć, że prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad kilkakrotnie publicznie negował holokaust, nazywając go m. in. "rozmyślnie sfabrykowanym mitem".

"Holokaust to mit"
Podważanie holokaustu przez irańskiego prezydenta ma podtekst polityczny i jest głównym elementem wojny z Izraelem, który Ahmadineżad chce "wymazać z mapy". W jego ustach negacja zagłady zawsze idzie w parze z oskarżeniami pod adresem państwa żydowskiego i pomysłami w rodzaju przeniesienia Izraela na Alaskę. Teraz wojna na słowa zamienia się w wojnę na karykatury. Oby na tym się skończyło.

(INTERIA.PL)




Temat: Battlefield 2: Armored Fury
[img]http://www.battlefield2.net/content/bf2/armoredfury/cover.png[/img]

Battlefield 2: Armored Fury
Battlefield 2: Pancerny Atak
producent: Digital Illusions
wydawca: Electronic Arts Inc.
dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
kategoria: gry akcji / FPS

Data Premiery:
Świat: 06 czerwca 2006
Polska: 06 czerwca 2006

tryb gry: single / multiplayer
tryb multiplayer: LAN / Internet | liczba graczy: 1 - 64
wymagania wiekowe: 16+

nośnik: 1 CD | cena: 49 PLN
Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium 4 2.4 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256MB RAM (GeForce 5700 lub lepsza), Windows XP..

wersja językowa:
z polskimi napisami

Armored Fury to kolejny płatny dodatek (tzw. „booster pack”) do gry Battlefield 2, który po raz pierwszy przeniesie użytkowników programu do Stanów Zjednoczonych. Firmy Electronic Arts oraz Digital Illusions zrobiły w ten sposób ukłon w stronę fanów. Ci ostatni od dawna prosili o scenariusze rozgrywające się na amerykańskiej ziemi.

W skład dodatku wchodzą trzy nowe mapy. Pierwsza z nich (Operation Midnight Sun) przeniesie nas na Alaskę, gdzie chińska armia próbuje zabezpieczyć skład ropy. Bitwa o port Valdez jest kluczowa dla tego terytorium i w dużej mierze zadecyduje o dalszych poczynaniach wroga. Druga mapka (Operation Harvest) opowiada o marszu wojsk MEC na stolicę Stanów Zjednoczonych. Siły amerykańskie muszą powstrzymać przesuwającą się na wschód armię i utrzymywać przyczółek do czasu przybycia posiłków. Trzeci i ostatni scenariusz (Operation Road Rage) to już walka w głębi kraju. MEC wykorzystuje autostrady w celu przerzucania żołnierzy do kluczowych fabryk. Obrońcy skupią się na powstrzymaniu wroga, chroniąc w ten sposób znajdujące się nieopodal skupiska ludności cywilnej.

Oprócz nowych map, autorzy przygotowali sześć premierowych jednostek. Znajdziemy wśród nich lekkie śmigłowce zwiadowcze MD 530 Little Bird oraz wielozadaniowe samoloty, podobne do A-10 Warthog.

Hasło:
BF2AFFA2FB[/hide]




Temat: Ciekawostki z wielbłądziego gaju.
Żydowscy sojusznicy Teheranu

Ortodoksyjni Żydzi z organizacji Neturei Karta pojechali do Teheranu. Wyrazili poparcie dla prezydenta Ahmadineżada.

Obszerną relację z rozmów, jakie odbył w Iranie szef delegacji, rabin Izrael David Weiss, przekazała rządowa agencja IRNA. Rabin m.in. wyraził swój zachwyt "natchnionymi wypowiedziami prezydenta Mahmuda Ahmadineżada w sprawie Holokaustu". - Istnienie syjonistycznego państwa i okupowanie Palestyny są sprzeczne z zasadami judaizmu - dodał.

Przed paroma tygodniami Ahmadineżad - wywołując międzynarodowe oburzenie - nazwał Zagładę mitem. Podał w wątpliwość skalę tej tragedii i oskarżył Żydów o instrumentalne wykorzystywanie jej do swoich celów. Irańskiprzywódca wezwał również do "usunięcia Izraela z mapy świata" lub przeniesienia go na Alaskę.

- Jest nam bardzo smutno z powodu propagandowych ataków Zachodu na prezydenta Iranu, które nastąpiły po tym, gdy wezwał do stworzenia świata bez syjonizmu. On po prosu chce, żeby świat był lepszy - przekonywali członkowie delegacji Neturei Karta w wywiadzie dla irańskiego radia. Ich zdaniem przedstawianie Ahmadineżada jako antysemity jest dewiacją.

To nie pierwszy raz, gdy Neturei Karta poparła irański reżim. 28 października zeszłego roku wydała specjalne oświadczenie, w którym wzięła w obronę Ahmadineżada. Reakcja Zachodu na jego antysemickie wypowiedzi została nazwana w nim histerią. "Zawsze modliliśmy się o jak najszybsze, pokojowe rozmontowanie syjonistycznego państwa" - dodali autorzy oświadczenia.

Neturei Karta to licząca kilka tysięcy członków organizacja żydowskich ortodoksów. Uważają oni, że zgodnie z zasadami judaizmu Żydzi nie powinni mieć własnego państwa, dopóki nie nadejdzie Mesjasz. Zabronione - ich zdaniem - jest również to, aby Żyd, w jakichkolwiek okolicznościach, używał siły.

Jak podkreślił wczoraj "Jerusalem Post", przywódca grupy rabin Mosze Hirsh uważa się za "palestyńskiego Żyda". Jego organizacja otwarcie popiera postulaty radykalnych Palestyńczyków, którzy walczą o zniszczenie Izraela i budowę na jego miejscu niepodległej Palestyny. Wymachując palestyńskimi sztandarami, ortodoksi często biorą udział w antyizraelskich demonstracjach.

Kiedyś Neturei Karta utrzymywała bliskie kontakty z Jaserem Arafatem, a pod koniec zeszłego roku jej członkowie oficjalnie odwiedzili jego grób. Gdy w grudniu - ku przerażeniu Izraelczyków - wybory parlamentarne w Autonomii wygrał terrorystyczny Hamas, Neturei Karta demonstracyjnie wysłałado jego przywódców "gratulacje i najlepsze życzenia".

Również w podejściu do Zagłady grupa różni się od większości swoich współwyznawców. Na jej polskiej stronie internetowej można znaleźć następujące cytaty z rabina Byrona L. Sherwina: "Holokaust stał się punktem centralnym w momencie, kiedy we współczesnej społeczności żydowskiej ludzie z jakichś powodów porzucali swoją wiarę. (...) Zsekularyzowani Żydzi potrzebowali substytutu religii, powiedzieli więc: "Oto Holokaust, a oto odpowiedź nań - Izrael"".

Irańska wizyta delegacji Neturei Karta oburzyła Żydów na całym świecie. Izraelski rząd nie ma jednak zamiaru podejmować w tej sprawie żadnych działań. - To są kompletni wariaci i nikt nie bierze ich poważnie. Użeramy się z tą marginalną sektą od dawna. Oni i Ahmadineżad są siebie warci - powiedział "Rz" Gideon Meir z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Izraela.



Temat: Geografia
życzę nam wszystkim miłego uczenia się

MAPA ŚWIATA

Wyspy: Grenlandia, Wyspy Brytyjskie, Irlandia, Islandia, Ziemia Ognista, Honsiu, Kiusiu, Sikoku, Hokkaido, Wolin, Uznam, Zelandia, Gotlandia, Olandia, Bornholm, Wyspy Alandzkie, Szetlandy, Orkady, Hebrydy, Wyspy Owcze, Baleary (Ibiza, Majorka, Minorka), Korsyka, Sardynia, Sycylia, Malta, Kreta, Cypr, Wyspy Kanaryjskie, Nowa Ziemia, Svalbard, Ziemia Franciszka Józefa, Ziemia Północna, Wyspy Nowosyberyjskie, Wyspa Św. Wawrzyńca, Sachalin, Tajwan, Filipiny, Celebes, Borneo, Jawa, Sumatra, Bali, Timor, Cejlon, Nowa Gwinea, Madagaskar, Sokotra, Komory, Maskareny, Wyspy Zielonego Przylądka, Ziemia Baffina, Wyspy Królowej Elżbiety, Nowa Fundlandia, Bahamy, Wielkie Antyle (Kuba, Haiti, Jamajka), Małe Antyle, Falklandy, Ziemia Ognista, Galapagos, Tasmania, Nowa Zelandia, Nowa Kaledonia, Melanezja, Polinezja, Mikronezja

Półwyspy: Skandynawski, Kolski, Jutlandzki, Bretoński, Iberyjski, Apeniński, Bałkański, Peloponez, Krym, Azja Mniejsza, Jamał, Gydański, Tajmyr, Czukocki, Kamczatka, Koreański, Indochiński, Malajski, Indyjski (Dekan), Arabski, Somalijski, Alaska, Labrador, Floryda, Jukatan, Jork, Ziemia Arnhema

Morza: Barentsa, Białe, Karskie, Grenlandzkie, Norweskie, Północne, Bałtyckie, Śródziemne, Tyrreńskie, Adriatyckie, Jońskie, Egejskie, Czarne, Liguryjskie, Kreteńskie, Marmara, Azowskie, Irlandzkie, Celtyckie, Łaptiewów, Wschodniosyberyjskie, Czukockie, Beringa, Ochockie, Japońskie, Żółte, Wschodniochińskie, Południowochińskie, Andamańskie, Jawajskie, Arabskie, Czerwone, Beauforta, Baffina, Sargassowe, Karaibskie, Timor, Arafura, Koralowe, Tasmana, Weddela, Rossa

Zatoki: Botnicka, Fińska, Ryska, Gdańska, Pucka, Pomorska, Biskajska, Gabes (Kabis), Wielka Syrta, Lwia, Genueńska, Wenecka, Sueska, Obska, Bengalska, Perska, Omańska, Adeńska, Gwinejska, Meksykańska, Fundy, Św. Wawrzyńca, Hudsona, Kalifornijska, Alaska, Karpentaria, Wielka Zatoka Australijska

Cieśniny: Wielki Bełt, Mały Bełt, Sund, Kattegat, Skagerrak, Kaletańska, Kanał La Manche, Gibraltarska, Duńska, Bosfor, Dardanele, Beringa, Malakka, Palk, Ormuz, Bab al. Mandab, Magellana, Drake 'a, Davisa

Góry: Skandynawskie, Kaledońskie, Grampian, Pennińskie, Kambryjskie, Pireneje, Masyw Centralny, Iberyjskie, Kantabryjskie, Betyckie, Alpy, Apeniny, Dynarskie, Rodopy, Karpaty, Sudety, Rudawy, Harz, Schwarzwald, Ardeny, Wogezy, Ural, Kaukaz, Pontyjskie, Wierchojańskie, Czerskiego, Koriackie, Sajany, Ałtaj, Jabłonowe, Stanowe, Tienszan, Pamir, Karakorum, Hindukusz, Kunlun, Himalaje, Południowochińskie, Ghaty Zachodnie, Ghaty Wschodnie, Zagros, Elbrus, Atlas, Smocze, Przylądkowe, Kordyliery, Skaliste, Apallachy, Andy, Wielkie Góry Wododziałowe

Wyżyny: Środkoworosyjska, Nadwołżańska, Armeńska, Anatolijska, Podole, Transylwańska, Irańska, Dekan, Tybetańska, Abisyńska, Wschodnio – Afrykańska, Adamawa, Kolorado, Meksykańska, Wielkie Równiny – Wyżyna Prerii, Gujańska, Brazylijska, Patagonia

Niziny: Francuska, Niemiecka, Polska, Padańska, Węgierska, Rumuńska, Czarnomorska, Polesie, Wschodnio – Europejska, Nadkaspijska, Zachodniosyberyjska, Północnasyberyjska, Idygirska, Turańska, Kołymska, Mandżurska, Chińska, Gangesu, Indusu, Mezopotamia, Zatokowa, Atlantycka, Hudsońska, Amazonki, La Platy, Orinoko,

Kotliny: Dżungarska, Kaszgarska, Kongo, Czadu, Kalahari, Górnego Nilu

Depresje: Morze Martwe (396 m p.p.m.), Jezioro Assal (170 m p. p. m.), Dolina Śmierci (86 m p. p. m.)

Jeziora: Ładoga, Onega, Pejpus, Bodeńskie, Genewskie, Balaton, Balaton, Aralskie, Bałchasz, Czad, Tana, Turkana, Alberta, Wiktorii, Tanganika, Niassa, Wlk. Jezioro Niedźwiedzie, Wlk. Jezioro Niewolnicze, Reniferowe, Winnipeg, Athabaska, Górne, Michigan, Huron, Erie, Ontario, Wlk. Jezioro Słone, Nikaragua, Maracaibo, Titicaca

Zbiorniki wodne (sztuczne jeziora): Kujbyszewski, Wołgogradzki, Bracki, Wolta, Nasera, Kariba

Rzeki: Tag, Duero, Gwadalkiwir, Ebro, Gwadiana, Garonna, Tamiza, Loara, Sekwana, Moza, Rodan, Ren, Łaba, Dunaj, Pad, Cisa, Wisła, Odra, Dniestr, Dniepr, Wołga, Dźwina, Ob, Tygrys, Eufrat, Irtysz, Jenisej, Lena, Indygirka, Kołyma, Amur, Amu – daria, Syr – daria, Rzeka Żółta (Huang He), Jangcy, Rzeka Czerwona, Mekong, Irawadi, Brahmaputra, Ganges, Indus, Nil, Kongo, Zambezi, Limpopo, Oranje, Niger, Jukon, Mackenzie, Missouri, Missisipi, Rio Grande, Kolorado, Rzeka Św. Wawrzyńca, Orinoko, Amazonka, Parana, Sao Francisco, Murray

Pustynie: Sahara, Kalahari, Namib, Arabska, Atacama, Gobi, Kyzył – kum, Kara – kum, Takla Makan, Rub al. – Chali, Wielka Pustynia Piaszczysta, Wielka Pustynia Wiktorii



Temat: Zmiany - propozycje... vol. 2
może Was to zainteresuje

Cytat z WP:

"Na mapach z grupy AS zadaniem terrorystów jest zabicie VIPa, w którego wciela się jeden z zawodników z drużyny CT. VIPem zostaje się losowo i gra nim nie należy do najciekawszych – gość ma USP z jednym zapasowym magazynkiem, 200 punktów zbroi i nie może podnosić innych broni. Ograniczenia są oczywiście bardzo sensowne – wszak VIP to Bogu ducha winny człowieczek, którego zadaniem jest czmychnąć w dal pod osłoną drużyny CT, nie zaś odgrywać Johna Rambo. Niestety początkujący gracze nie zauważają nobilitacji na VIPa, więc bardzo często stoją na spawnie (miejscu startowym) bezskutecznie usiłując wyposażyć się w jakiś mocniejszy sprzęt i kończą żywot z rąk terrorystów.

Dodatkowym (według niektórych) atutem jest usprawiedliwiona i wręcz konieczna możliwość kampienia (oczywiście jedynie po stronie terrorystów). Przecież ktoś musi pilnować punktu ewakuacji VIPa.

Pierwszą (alfabetycznie) mapą AS jest Oilrig. Większość map w Counter-Strike’u posiada swoją krótką fabułę, dla omawianej wygląda ona tak:

„Świadek koronny w pewnej bardzo ważnej sprawie ukrywa się na platformie naftowej w ramach programu ochrony świadków. Niestety miejsce jego pobytu zostaje zlokalizowane, więc grupa komandosów zjawia się na platformie, by ewakuować świadka helikopterem”

Jak nietrudno się domyślić, właśnie świadek koronny jest VIPem. CT zaczynają w środku platformy i muszą wydostać się na sam szczyt, by dobiec do helikoptera. Ta mapa jest zorientowana w pionie (ma sporo poziomów), więc nowicjuszom bardzo trudno się w niej połapać. Na dodatek od początku rundy do pierwszych starć z terrorystami mija niewiele czasu, walka na Oilrigu jest więc bardzo szybka.
O ile VIP i jego obstawa ma na Oilrigu spory zgryz z doborem optymalnej drogi ucieczki, o tyle terroryści nie muszą się zbytnio męczyć – mają do obstawienia jedynie 3 wyjścia, przy czym dwa z nich widać z miejsca ewakuacji, mapa jest więc łatwa do obstawienia od strony T. Powszechnym błędem terrorystów jest ruszanie samopas na poszukiwania VIPa - zwykle takie działania kończą się tragicznie.

Drugą z dostępnych oryginalnie plansz AS jest Tundra, bardzo ciekawa zimowa mapa. Oto fabuła:

„Bezpieczeństwo sekretnego spotkania na Alasce zostaje naruszone. Broń będąca towarem przetargowym zostaje skradziona, a terroryści chcą zabić jej właściciela.”

Prawda, że proste? Pod przykrywką trywialnej historyjki gracze na całym świecie biegają po kolana w wirtualnym śniegu i strzelają do siebie. Mapa składa się zasadniczo z trzech lokacji. Pierwsza z nich to dolina, w której stoją 3 budowle: domek z zejściem do kanałów w pobliżu spawnu CT, domek na środku mapy, w którym jest drugie zejście na dół oraz domek, w którym startują terroryści – trzecie wejście do kanałów i ewakuacyjny wóz bojowy. Druga lokacja to kanały, ciągnące się pod całą mapą, prócz opisanych wcześniej wyjść mające jeszcze czwarty właz w trzeciej lokacji, w której znajduje się helikopter.

Drogi ucieczki VIPa są dwie (plus różne warianty): dołem (do wozu albo helikoptera), lub górą (do wozu). Samo przejście proste nie jest, ponieważ środkowy budynek jest zaraz po starcie obsadzony przez terrorystów z AWMkami, którzy sieją postrach wśród atakującej obstawy VIPa. Znacznie lepsza wydaje się droga przez kanały, ale tam też jest sporo miejsc, w których mogą czaić się terroryści, więc trzeba uważać. Jak to w Counter-Strike’u zwykle bywa, wygraną zapewnia przede wszystkim współpraca członków drużyny.

Najlepszą metodą dla CT na tej mapie jest bieg kanałami do helikoptera - i to jak najszybszy. Jest wtedy szansa, że terroryści nie zdążą się przegrupować i nie dadzą rady nic zrobić, szczególnie jeśli część drużyny CT upozoruje atak od góry.

Terroryści natomiast powinni pilnować na początku tylko dwóch punktów: pojazdu opancerzonego i kanałów. Potem, w zależności od tego, gdzie zobaczą więcej CT i VIPa, powinni się odpowiednio przegrupować.

Największym błędem CT na tej mapie (jak na każdej AS) jest zostawianie VIPa samego lub puszczanie go naprzód. Terroryści zaś najbardziej mogą sobie zaszkodzić brakiem uwagi – często VIPowi udaje się prześliznąć chyłkiem, korzystając z tego, że obie drużyny są zajęte bezpardonową walką.



Temat: smieszne ciekawostki, ale nie kawały :D:D
DLACZEGO POLACY SĄ NAJLEPSZYM NARODEM ŚWIATA?

1. Jeden z mieszkańców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.
2. Jako pierwsza nacja na świecie, opracowaliśmy sposób na picie denaturatu, płynu Borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.
3. Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata - 14,8 promila. Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę. Zmarł w wyniku obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym.
4. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem: "Dawka śmiertelną - 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!".
5. Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), ze zapomniał wziąć mapy i nie mógł dowodzić bitwa. Dlatego Polacy ponieśli klęskę w starciu z rosyjskimi wojskami.
6. Andrzej K. jest rekordzista świata w szybkości picia piwa. Pól litra piwa wypija w 3 sekundy.
7. Polska kupuje piasek i żwir w Republice Południowej Afryki.
8. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzeźwień przebywał 335 razy, za każdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczył, jego przymusowy areszt trwał minimum 2.680 godzin (prawie 112 dni).
9. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczył medyczna normę testosteronu w organizmie zdrowego mężczyzny.
10. Władysław Reymont, autor "Chłopów", nie pojechał w 1924 roku do Sztokholmu po odbiór nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzeźwieć. Pisarz zmarł rok później z powodu alkoholizmu.
11. Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez rurkę w tchawicy.
12. Jedna na 100 Polek przyznaje się, ze uderzyła męża. I to wielokrotnie!
13. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.
14. Wśród honorowych obywateli Wrocławia wciąż figurują: Adolf Hitler, Joseph Goebbels i Hermann Goering.
15. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekł z prosektorium. Mężczyzna, będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawał żadnych oznak życia. Lekarze, nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzali zgon.
16. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na trzy lata wiezienia. Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.
17. W 1998 r. we Wrocławiu wykryto wytwórnie fałszywych studolarówek. Amerykańscy specjaliści z Secret Service ocenili, ze są to najlepiej podrobione pieniądze na świecie. Zdaniem Amerykanów fałszywe "zielone" wykonane zostały staranniej niż … autentyczne banknoty.

Zima na świecie:

20°C
Grecy zakładają swetry, (jeśli je tylko mogą znaleźć).

15°C
Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).

10°C
Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.

5°C
Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy idą się kapać do jeziora.

0C
W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.

- 5C
Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa

- 15°C
Kot upiera się, ze będzie spal z tobą w łóżku. Norwedzy
zakładają swetry.

-17.9°C
W Nowym Jorku właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.

- 20°C
Amerykańskie samochody nie zapalają.

- 25°C
Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.

- 30°C
Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie.

- 35°C
Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody..

- 40°C
Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.

- 42°C
W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.

- 45°C
Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić cos dla bezdomnych.

- 50°C
Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.

- 60°C
Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.

- 70°C
Zamarzło piekło.

- 73°C
Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.

- 80°C
Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.

- 114°C
Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wkurwieni



Temat: poradnik:Wstęp i Nautilius cz 1
Wstęp i Nautilius
--------------------------------------------------------------------------------
Po obejrzeniu intra, gdy pojawi się kursor, użyj liny na skale. W ten sposób uratujesz ptasie jaja.

Trafisz do swojego domu, musisz użyć klucza na drzwiach. Dzięki temu wejdziesz do środka, gdy tylko to zrobisz pooglądaj sobie mieszkanie tak długo, aż usłyszysz pukanie. Otwórz drzwi dopiero wtedy, gdy rozwiniesz ekran, który znajduje się nad drzwiami. To dozorca budynku, oczywiście znów chce pieniędzy. Kiedy go spławisz, na komputerze powinna się zapalić lampka, która oznacza że masz nowe zadanie. Twój znajomy Woodstock przekaże Ci informacje odnośnie Twojej następnej misji. Kiedy tylko je odsłuchasz wyruszysz ratować świat zwierząt.

NAUTILIUS
Tu czeka Cię pierwsze, moim zdaniem najtrudniejsze zręcznościowe zadanie.
Kiedy będziesz w wodzie, kliknij na luk wejściowy, a uruchomisz zadanie.
Jedyne co mogę Ci podpowiedzieć to, to że powinieneś co jakiś czas nabierać powietrza.
Jeżeli ominiesz wszystkie śmieci i wszystko się powiedzie, znajdziesz się na pokładzie podwodnego statku. Podążaj w prawo, nie przejmuj się że zostaniesz złapany i na siłę posadzony przy obiedzie. Kiedy już sobie pogawędzisz z kapitanem, udaj się w prawo. W korytarzu podnieś widelec i idź w lewo. Użyj widelca na drzwiach prowadzących do kwatery kapitana Jacquesa i wejdź do środka. Przyjrzyj się dwukrotnie kartką leżącym na biurku kapitana, znajdziesz w nich kawałek mapy. Z szafki nad biurkiem zabierz klucz i kasę.
Na ścianie wisi ryba, przekręć ją, a następnie weź kawałek papieru z hasłem. Weź muszlę, później przyjrzyj się starej księdze, która leży na biurku. Przeglądaj ją tak długo aż zobaczysz symbole: DŁUGI, KRÓTKI, DŁUGI. Jest to kod do peryskopu. Teraz podnieś ostrygę, która leży na łóżku, następnie odsuń łóżko i wetknij we wgłębienie muszle. Twoim oczom ukaże się tajne pomieszczenie. Wejdź do niego, otwórz szafę. Kiedy wypadnie z niej strój prawdziwego kapitana Nemo podnieś go. Po lewej stronie powinieneś zobaczyć mapę, przyjrzyj się jej. Kliknij na wyspie, która jest na środku, potem na piórze, następnie na 50 stopniach, oraz kartce papieru tam gdzie pisze DŁ.
Tą samą czynność wykonaj, aby uzupełnić pole szerokości. Zapełnioną kartkę zabierz ze sobą, wyjdź na korytarz. Wejdź do magazynu, w środku wejdź na platformę z panelem sterującym, wetknij klucz w dziurkę i rusz dźwignię. Ujrzysz duży basen wewnątrz statku oraz wielorybka znajdującego się w nim. Kliknij na nim tak aby podpłynął, następnie włącz mu nadajnik który znajduje się na jego grzbiecie. Wróć na korytarz, następnie wejdź po drabinie na mostek kapitański. Musisz pozbyć się teraz całej ekipy wraz z ich kapitanem Jacquesem . Po prostu ubierz strój prawdziwego kapitana i sztuczny nos z wąsami. Teraz kiedy zostaniesz sam w tym pomieszczeniu, podejdź do stolika na którym leży mapka. Tu czeka Cię kolejna zagadka, z którą nie powinieneś mieć większych problemów, ale na wszelki wypadek pokaże jak to ma wyglądać
Ważne jest to że prawy dolny róg musi być pusty, ponieważ tam włożysz fragment mapy który znalazłeś wcześniej. Kiedy mapa będzie gotowa, nanieś współrzędne z kartki, następnie zakryj całą mapę folią, a ołówkiem musisz wytyczyć kurs.
Teraz udaj się do sonaru. Teraz czeka Cię kolejna zręcznościowa zabawa. Kiedy wciśniesz przycisk, zostanie uwolniony wieloryb. Twoim zadaniem jest go śledzić, a to oznacza, że nie możesz go zgubić. Staraj się więc robić tak, aby ikona wieloryba była możliwie najbliżej środka ekranu. Kiedy doprowadzi Cię do wyznaczonego celu, użyj peryskopu. Musisz na niego pierwsze wejść, następnie wciskając guzik po prawej uaktywnić go. Teraz musisz się pozbyć olbrzymiej ośmiornicy. Jest dosyć proste o ile pamiętasz kod do peryskopu. Jeżeli nie to przypomnę, że jest to: Długi-krótki-długi. Kiedy pozbędziesz się ośmiornicy użyj krętych schodów aby wydostać się na powierzchnię. Teraz musisz przeskoczyć po wielorybach w lewo i będzie to już koniec misji.
Znajdziesz się powrotem w mieszkaniu, przed Twoimi drzwiami stoi ochroniarz, któremu lepiej daj plik gotówki, ten znaleziony na statku. Użyj klucza na drzwiach, żeby dostać się do środka. Kiedy będziesz już w środku, weź ze ściany notatkę i poczekaj aż usłyszysz pukanie do drzwi. Porozmawiaj z gościem, następnie idź do łazienki i wpuść do wanny wodę. Spróbuj odsłuchać automatyczną sekretarkę, okaże się jednak że nie ma prądu. Przeszukaj szafki, znajdziesz gumowe rękawiczki. Weź kable od TV. Jeden koniec podłącz do skrzynki z bezpiecznikami, drugi włóż do wanny z wodą. Wróć do pokoju, koło drzwi stoi przykryte akwarium, zdejmij zasłonę. Przenieś akwarium do łazienki i postaw na krześle. Załóż gumowe rękawice i przenieś elektryczne węgorze do wanny. W ten sposób otrzymasz prąd.
Idź do pokoju i usiądź do laptopa. Znów Twój przyjaciel Woodstock przekaże Ci szokujące informacje, tym razem wyruszasz na Alaskę.




Temat: Czy spada jakość marki Garmin ?

W turystyce jakość nie spada, a będąc kiedyś użytkownikiem cz-b Legenda, widzę przez tych kilka lat istotny postęp.Niestety zbyt mały, przynajmniej w stosunku do tego co oferuje konkurencja (np. wspomniany przez Ciebie Delorme, czy brytyjski Satmap). Szczerze mówiąc, po wcześniejszych doświadczeniach z softem dla palmtopów, tudzież z urządzeniami typu dataloger, po kupieniu Garmina zostałem dość mocno "sprowadzony na ziemię", w tym sensie, że Garmin nie oferuje całkiem sporego szeregu możliwości, które w urządzeniach wspomnianych powyżej stanowią "oczywistą oczywistość" i znacznie ułatwiają pracę.
Oczywiście, naczytawszy się tutaj o "zabawkowości" używanego przeze mnie modelu, sprawdziłem jak jest w innych odbiornikach i... cholera, dokładnie te same problemy i te same braki funkcjonalności.
O ile nie dziwi to specjalnie w modelach sprzed paru lat, o tyle w nowych rozwiązania jak "za króla Ćwieczka" stają się coraz bardziej rażące.

Zgoda, częściowo nadrabia to solidność hardware, co by nie powiedzieć, outdoorowiec jest wytrzymalszy niż palmtop. Innym atutem jest dostępność wektorowych map, choć tu gramy w "rosyjską ruletkę" - mapa może okazać się bardzo dobra, lub bardzo licha. I pal sześć, jeśli okaże się to blisko domu, jednak w momencie gdy lądujesz z outdoorowcem w kraju odległym o kilka tysięcy km od domu, a mapa którą w nim masz okazuje się być przesunięta o kilkaset metrów, możesz sobie tylko pluć w brodę, że nie zabrałeś awaryjnie palmtopa z rastrówką.


Ale w Colorado mamy przynajmniej trzy obszary pamięciMożna też waypointy zapisywać po prostu w plikach GPX i wrzucać je "luzem" na kartę czy do pamięci (do folderu Garmin/GPX), co też jest pewnym krokiem naprzód.
Problem w tym, że nadal jest to "pogoń" za konkurencją, i to niestety, pogoń dość nieudolna (w sofcie palmtopowym zarządzanie waypointami stoi na o wiele wyższym poziomie).


Nie przeczę, że czekam na coś, co zimą nazwałem GARMIN ALASKA.Nie będzie takiego odbiornika.
Jak napisałem wyżej, modyfikacje i uaktualnienia dotyczą "pizdryczków", natomiast "rdzeń", zarówno hardware'owy jak i software'owy pozostaje nietknięty - i coraz bardziej nieprzystający do rzeczywistości.
Być może rozwiązania Garmina były szczytem luksusu 10 lat temu, dziś jednak są coraz bardziej archaiczne.

Dlaczego ustawienia zapisu śladu są w Garminie tak skąpe?
Dlaczego nie ma żadnych ustawień StaticNavigation?
Dlaczego nie ma gospodarki waypointami i POI (kategorie i włączanie/wyłączanie ich w zależności od potrzeb) z poziomu odbiornika?
Dlaczego nadal stosuje się dziwaczny sposób wgrywania map i punktów do odbiornika (nadpisujemy za każdym razem to co już jest)
Dlaczego nie ma separacji slotu na karty od wnętrza urządzenia, tak jak to zrobiono z komorą baterii? A skoro już jej nie ma, to dlaczego nie zastosowano żadnego rozwiązania odprowadzającego wilgoć? (i nie mówię tu o zalaniu, wymiana baterii na biwaku również może dostarczyć sporo wilgotnego powietrza do środka urządzenia)

I tak dalej, i tak dalej...

Właściwie pozycję Garmina ratuje tylko fakt, że wszyscy potencjalni konkurenci wolą robić urządzenia "do wszystkiego", więc poza Magellanem i paroma "lokalnymi" firmami (Delorme, Satmap) praktycznie nie ma konkurencji na rynku outdoorowców. Ale wystarczy jedna firma, która kompleksowo wprowadzi do porządnej obudowy rozwiązania znane z programów typu Ozi, PathAway + datalogerów, a do tego zapewni łatwość dostępu/tworzenia map dla całego świata - i moim zdaniem Garmin w szybkim czasie "leży i kwiczy".



Temat: Resident Evil Extinction
No i po premierze, nie licząc tego że babka z obsługi kazała mi schować kamerę i tylko część relacji w kinie nakręciłem nie było źle ale do rzeczy. Od razu wspomnę że opisze tu wrażenia bo do oceny filmu przystąpie wraz z nowym odcinkiem Evil tv który zbliża sie wielkimi krokami. ogólnie film był dobry, nic specjalnego na miano pobicia poprzednich części ale tyeż nie szmira po której żałowałbym że wydałem w promocji studenckiej 14zł . Bardzo przypadła mi do gustu charakteryzacja, zarówno Zombie jak i tyrant'a a zwłaszcza tego drugiego, nie wyglądał gumowo a wręcz przeciwnie, tak jak sobie wymarzyłem, jego ataki również świetnie wypadły. Kolejnym plusem były ujęcia podczas trzech najlepszych motywów-walk w filmie, mianowicie, walka z Zombiakami na pustyni i siepacz Alice niczym Kratos z GoW, ale nie wyglądało to zbyt bajerancko a powiem więcej dość ciekawie i brutalnie jak na taka rangę filmu. Druga scena, to motyw z krukami, nieźle wyglądały a ich ataki np. na Mike'ego wyglądały znośnie, trzecia zaś to sama walka z Tyrantem naprawde to wyszło nieźle tylko jeden motyw mi nie pasował, walka na spojrzenia . Carlos ze skrętem . Fabuła jest dość denna, wszystko pokryte niewiadomo skąd wziętym piaskiem, ok zaraza opanowała cały świat niczym Chimerasi z Resistance, a nie wróć później było o Alasce, fajny motyw ze znalezieniem mapy przez Alice i powieszony Zombiak, przypominają sie Residenty ale skąd ten cholerny piach, no nie waże. Ważeniejsze jest to że jak już polecieli na ta obiecaną ziemię nikt nam tego nie przedstawił :- Wesker cóż tu dużo mówić, mówiłem że w ocenie będę surowy a i się nie zdziwiłem, ciota, zarówno aktor jak i jego wczucie, okulary za duże, włosy inne a i gadki miał dość prymitywne jak na ta postać, jest tylko jeden plus dla niego, że wydał rozkaz szybkiego zlikwidowania Isaac'a motyw wzięty z RE2 (akcja Birkin i żołnierze). Claire? Redfield? W sumie jak nazywała by się zupełnie inaczej nikt by na ten fakt nie zwrócił uwagi, tylko dla Fanów przypomnienie. A co się stało z Angie i Jill, no niewiadomo ale jest to w sumie wytłumaczalne bo Alice też się oddzieliła od grupy po Apocalypsie. Ujęcia, kadrowanie i zwolnienia wypadły na 10/10, naprawdę jest kilka fajnych ujęć, szczególnie podczas samych walk jak i przestojów pomiędzy nimi. Motyw klonów dobrze wyjaśniony ale zakończenie już nie bardzo, armia Alice hmm. Akcja przenosi się na końcu do Tokyo gdzie juz niewidzimy hologramów zarządu, czyli główna siedziba poprostu. Śmierć L.J. była cudowna nielubiłem gościa już od Apocalypsy ięc zamiana w Zombiaka i kulka w łeb dobrze mu zrobiła, Carlos zginął efektownie, fajny najazd na Zombiaki i eksplozja. Ogólnie film jest średni ale co najważniejsze nie rozczarował mnie do tego stopnia żebym stwierdził że kicha, ale do pełnej recenzji jeszcze się wstrzymam, wtedy bedzie dłużej i ciekawiej , wstępna ocena 7/10 jako film, jako nawiazanie do serii 5/10, to tyle narazie



Temat: Ile potrzeba nam amunicji?



(..)

| No nie wiem kto by kogo zweryfikował.. Japonia jest na liście państw
| które w ciagu roku od podjęcia takiej decyzji moga wyprodukowac broń
| jądrową. Osobiście przypuszczem że w rzeczywistości ten czas jest
| znacznie krótszy.

No dobrze, wyprodukowałaby (zresztą wbrew konstytucji). Miałaby.
Cieszyłaby
się (na marginesie,- co na to Rosjanie i USA?).
I co dalej...?


To Korea północna ze swoim Dzudże nie miala by _żadnego_ atutu. A rosja i
USA musiały byu przytaknąć


| No i co myslisz się jakby Chinom cos sie NAPRAWDĘ nie spodobało to by
| umiłowany przywódca dała rad ? Chiny tolerują KRLD mimo jego
| kłopotliwości bo to doskoanły straszak i strefa buforowa. Cos w stylu
| "wicie rozumicie my nie mamy niec przeciwko ale wiadomo co tym
| szaleńcom z Phenianu strzeli do głowy...

No i w tym rzecz ma sie cała, ze jak tym szaleńcom cos do głowy strzeli,
to
są w stanie, mają środki, żeby prawdziwego bigosu narobić i to takiego, że
nawet największych zaboli.


Ta? Najwięcej co moga to powtórzyc Hiroshime. Bomby wodorowej raczej nie
zbudują no i oczywiśce pod warunkiem że uda im sie zapakowac bombke do
_rakiety_ i tą rakiete _celnie_ odpalić Jedno i drugie raczej poza ich
zasięgiem. Potem rakieta musi jeszcze doledcieć (a ci w ktorych by by
leciala by raczje się spokojnie sie temu nie przyglądali. A jakby te
wszstkie ale zostały spełnione to wiesz mi Północna Koreę by to zabolało o
wiele bardziej.

 Ale nie wynika to z jakis cudownych właściwości doktryny Dzudże tylko


| niefortunnego połozenia geograficznego (Seul jest w zasiegu połnocno
| koreńskiej artylerii Gdby stał sto kilometrow dalej niebezpieczeństwo
| było by już znacznie mniejsze (postawiło by sie baterie Patriotów i
| tyle)

No, ale zdaje się rozmawiamy na temat realnego swiata, a nie gry, gdzie
różne mogą być mapy i scenariusze;)


To nie ja twierdzę że Dżudże jest dobra strategia obronyby kraju. To ty
bronisz kompletnie zapóznionego pod względem militarnym dziwolonoga. Gdby
Seul byl sto kilometrów dalej to zagrożenie by moglo zostać zmniejszone do
rozsądnych rozmiarów. Zresztą jeśli chodzi o przesunięcie stolicy to
Południowi Koreańczy sie do tego całkiem na serio przymierzają (niestety
tylko ośrodek władzy politycznej bo przesunięcie aglomeracji Seulskiej jest
oczywście niemożliwe)


(..).

| Podobno. A niech by jakaś doleciała.... i zrobiła cos więcej niż
| dziure w polu kukurydzy. Jak myslisz jak długo by północna Korea by
| jeszcze istniała ?

Pewno jakieś 25 min,- tyle potrzebowałyby rakiety odwetowe:)

Ale co z tego? -czy sądzisz, ze znalazłby się prezydent USA, który
rozpocząłby wojnę z Koreą Płn wiedząc, że to szaleńcy, którzy maja środki
do
odparowania np Los Angeles,


I to ja podobno tworzę scenariusze.... Korea Północna _nie_ _ma_ _środków_
do odparowania Los Angeles. Nie ma nawet rakiety zdolnej do pokonania
Pacyfiku. To co zaniepokoiło Amerykanów to przeloty nad Alaską z której do
Los Angeles jest bardzo daleko. Równie dobrze umiłowany przywódca mógłby sie
wybierać na księżyc.

niechby tylko części, że może w wyniku jego


decyzji zginąć kilkaset tysięcy Amerykanów, a  może więcej i to cywili u
siebie w domu, nawet gdyby miał pewność, że w jest w stanie odwecie
zeszklić
całą Koreę Płn?


A to jest _pewne_ . Stany Zjednoczone moga zeszklić Koree Północną.
Umiłowany przywódca doskonale z tego faktu sobie zdaje sprawę a to bardzo
studzi rózne głupie pomysły.


A operacja przy pomocy samych środków konwencjonalnych też pociągnęłaby
straty nie do przyjęcia dla USA i Korei Płd.
Najlepszy dowód, ze nie doszło do niej przez ostatnich lat 50:). A teraz
to
juz wg mnie całkiem nieprawdopodobne.


Bo protektorzy Korei Północnej uznali to za nieodpowiednie.


Real jednak różni sie od gier komputerowych;)


Właśnie to staram ci wytłumaczyć.


I wszystko to efekt tej dżudże.


A ty wiesz chociaz o co chodzi w idei Dżudże ? A jesli wiesz to zobacz
czyjej producji jest znaczna częśc ( i to nowoczesniejsza częśc) północno
koreańskiego a dopiero potem stawiaj ryzykowne tezy.

A że jest to tragiczne dla ludności to zupełnie inna bajka.

--
Przy odpowiedzi bezpośrednio do mnie, w adresie użyj zamiast pełnej
nazwy "wirtualnapolska" jej skrót, tj. "wp" Pozdr.
P






Temat: Co teraz czytam?
Wychodzi na to, że też muszę zrobić takie zestawienie z ostatnich dwóch tygodni

Czytam dalej "Lód" Dukaja. Miałem parę egzaminów na aplikacji to musiałem zrobić przerwę od prozy Jacka i sięgnąłem po parę innych tytułów. Teraz ponownie zamrażam się na Syberii.

Szczepan Twardoch "Przemienienie"
Jeden z moich ulubionych młodych autorów (podbudowuję sie, że młody, bo to mój rówieśnik) tym razem sięga po tematykę sensacyjną, pokazując sposoby działania UBeków. Młody agent UB rozpoczynający kolejny etap kariery, trochę obyczajowo, trochę działań operacyjnych przeciw kościołowi i opisów mechanizmów werbunkowych, a wreszcie na zwieńczenie wielki spisek, tajemnica rodem z prawdziwej powieści sensacyjnej któregoś z mistrzów gatunku.
Mogłoby się tu znaleźć więcej akcji, bo jednak powieści sensacyjne muszą oferować mocne emocje, tego trochę brakuje, ledwie parę strzałów i trupów. Ale powieść wciąga, jest wciąż aktualna politycznie, mimo że zamieszania wokół IPN i odkrywanych nowych TW już wygasa.
Twardoch ma bardzo prawicowe poglądy, a jednak dobrze wszedł w skórę wroga Do tego rzecz jest lepiej niż dobrze napisana. No ale to nie niespodzianka, kto zna prozę Twardocha, to wie, że on umie pisać.

Leo Kessler "Rozkaz wymarszu"
Mała książka, w sam raz do czytania między kolejnymi ustawami. 1942 rok i aliancka nieudana próba desantu na francuskim wybrzeżu. Akcja z góry skazana na niepowodzenie. W roli głównej dwaj weterani Batalionu Szturmowego SS "Wotan". Dwóch obrzydliwych, chamskich, wulgarnych czołgistów, których ulubionym zajęciem jest żłopienie piwa i ciągłe wizyty w burdelach.
Cóż, co kto lubi, mnie to do gustu nie przypadło. Połowa książki to opisy tych wizyt w burdelach, okraszane niewymyślnym, wulgarnym językiem. Walki, akcji itd. jak na lekarstwo, a do tego bez emocji i nieciekawie. Mocno się tym zawiodłem. Nie polecam.

Michael Chabon "Związek żydowskich policjantów"
Spontaniczna lektura, którą kupiłem i zabrałem na dwudniowy wyjazd. Łyknąłem w dwa wieczory. Świetna, smakowita książka. Autor, zaliczany do głównego nurtu, pokazuje jak wykorzystywać motywy fantastyczne i klisze powieści popularnej. Chandlerowski kryminał, z upadłym bohaterem, rozgrywany w alternatywnej rzeczywistości, w której Żydzi zamieszkują na Alasce, a Jerozolima pozostała w rękach arabskich. Powieść ewoluuje, od kryminału, czy powieści policyjnej, aż po wielki żydowski spisek. Żywe, doskonale nakreślone postacie, skomplikowane relacje między nimi, żydowski mały świat, opisany bez przesładzania czy wybielania. Opinia Stephena Kinga z ostatniej strony okładki, że to połączenie Raymonda Chandlera z Isaakiem Bashevisem Singerem zdecydowanie trafiona. Jedna z lektur obowiązkowych. I następna rzecz po "Drodze" McCarthy'ego, która pokazuje, że oszczędnie używając fantastycznych motywów autorzy kojarzeni z tzn. głównym nurtem potrafią przyrządzać dania lepsze niż autorzy czysto fantastyczni.
Lektura bez dwóch zdań obowiązkowa.

Witold Biernacki "Ajgospotamoj 405 p.n.e."
Ostatnia faza wojny peloponeskiej. Temat ciekawy, niestety wykonanie gorsze. Sporo danych ale rzucanych zdanie za zdaniem. Często bez jakiejkolwiek analizy. Jeśli większość książki historycznej to zdania w stylu: przybył do tego miejsca, uderzył z 500 wojownikami na przeciwnika który miał 400 wojowników, wygrał, zmusił do odwrotu, spalił statki, albo nie spalił itd, to nic z tego nie wynika. Prawie nic nie zapamiętałem, choć to fascynujący okres w dziejach Grecji. Na plus zaliczyć można sporą liczbę map przedstawiających głównie morskie starcia. Wydawnictwo inforteditions, mimo sporej już liczby tytułów pozostaje wciąż daleko za seria "Historycznych bitew" Bellony. Poza paroma wyjątkami to wydaje się, że tu trafiają te tytuły, których Bellona nie przyjęła, choć może się mylę.

Richard Brzezinski "Lutzen 1632 Apogeum wojny trzydziestoletniej"
Pierwsze moje spotkanie z serią Osprey, wypadło zdecydowanie pozytywnie. Dobre, solidne opracowanie, napisane w sposób dający szybką ale interesującą lekturę. Wspaniałe opracowanie graficzne. Ryciny, ilustracje, mapy, wszystko pierwsza klasa. Wreszcie to jedno z najciekawszych starć w historii sztuki wojennej. Pole śmierci Gustawa II Adolfa. Bitwa dziwna, w zasadzie nierozstrzygnięta, gdzie ci bliżsi wygranej porzucili pole bitwy, a ci którzy stracili swojego wielkiego dowódcę wyszli niemal zwycięscy, choć ta strata była niemal równoznaczna z wielką klęską. Niemniej obie armie zakończyły bitwę odwrotem.

Teraz równocześnie z "Lodem" czytam "Welin" Duncana, koelejne podejście, po ostatnim nieudanym sprzed paru miesięcy, "Głową w mur" Orkana, a z pozycji historycznych "Lisy pustyni" Paula Carella.



Temat: Co czeka nas w 2012 roku?
Jest jeszcze sprawa powiązania tych wydarzeń z "Proroctwem Oriona na 2012 rok" Powie ktoś że przeciez nic takiego na tym świecie sie nie dzieje co mogło by zaświadczyć o powadze i realności zagrożeń opisanych w "Proroctwie Oriona" Ten kataklizm moim zdaniem doskonale wpisuje się właśnie w te realia i należy do całego łańcucha katastrof których kulminacja nastąpi w 2012 roku.

26 grudnia 2004 roku, w głębinach Oceanu Indyjskiego doszło do bardzo silnego trzęsienia ziemi - najsilniejsze w historii Ludzkości . Wstrząsy o sile powyżej 8 stopni w skali Richtera spowodowały potężne tsunami, które runęło na wybrzeża Indonezji, Tajlandii, Śri Lanki, Sumatry, Jawy. Obecnie uczeni szukają odpowiedzi na pytanie: jakich globalnych
reperkusji można oczekiwać po katastrofie w Azji Południowo-Wschodniej?

Około 250.000 zabitych (ponad 300.000 tyś)
Prawie ćwierć miliona ofiar - taką liczbę podają ratownicy. Liczba ofiar kataklizmu w Azji Południowo-Wschodniej przewyższyła już wszystkie dopuszczalne poziomy. Do poszkodowanych krajów z całego świata przyjeżdżają uczeni, którzy chcą detalicznie ustalić to, jak doszło do powstania trzęsienia ziemi i gigantycznego, niszczycielskiego tsunami.
- Tylko po dokładnym zbadaniu wszystkich śladów na jak największym obszarze będziemy mogli powiedzieć coś o strukturze tego kataklizmu i mechanizmie generującym tsunami oraz spróbować zrozumieć, dlaczego tak się stało i tym samym spróbować przewidzieć przyszłe zdarzenia tego rodzaju.
Według słów uczonych, faktycznie stało się to, czym uwielbiają nas straszyć producenci i reżyserzy hollywoodzkich filmów katastroficznych - katastrofa w skali planetarnej! Tragedię na Oceanie Indyjskim uczeni nazwali już "globalnym światowym tsunami", a to dlatego, że w
różnym stopniu uderzyło ono we wszystkie kraje świata. Ogromne fale zostały zarejestrowane przez mareografy na Antarktydzie, Australii, Meksyku i nawet na Wyspach Kurylskich!

Wstrząsy nie pozostały obojętne dla obu Biegunów naszej planety i spowodowały, że jej obrót nieco się spowolnił, dzięki temu doba stała się nieco dłuższa...

Wielu uczonych jest przekonanych o tym, że ta katastrofa może mieć swe wszechświatowe skutki.

I tak np. władze tak lubianych przez turystów Malediwów już oznajmiły, że życie w niektórych rejonach archipelagu jest obecnie niemożliwe, a to dlatego, że znalazły się one pod wodą...

Według danych uzyskanych z satelitarnych zdjęć z NASA, zmieniło się znacznie ukształtowanie krajobrazu nadmorskich części Indonezji.

Po katastrofie w Azji Południowo-Wschodniej pojawiły się inne kataklizmy w różnych punktach globu. Huragan i powodzie w Europie, silne opady i huragany w Ameryce, potop w Sankt Petersburgu, wiosna zamiast zimy w centralnej części Rosji, zima w Szanghaju ... - Co się dzieje? - na to pytanie starają się znaleźć odpowiedź specjaliści od klimatu i oceanów.

Dlaczego tak silne naturalne kataklizmy pojawiły się w tak krótkim odcinku czasu? Z czym jest to związane? Co czeka nas w przyszłości? Czy ma to jakiś związek z tsunami?

A może tsunami to tylko szczyt góry lodowej???

Ponura kronika
Na zdjęciach satelitarnych zachodniego wybrzeża Sumatry przed i po tsunami widać, że jedna z wysp jeszcze niedawno była półwyspem. Katastrofa z 26 grudnia 2004 roku zmieniła nie tylko mapy geograficzne, ale także wyobrażenia człowieka o jego miejscu w otaczającym go
świecie.

To potężne trzęsienie ziemi wpisało się na listę pięciu najbardziej niszczycielskich wydarzeń tego rodzaju. Cztery pierwsze przebiegły w stosunkowo niedługim okresie czasu:

1952 rok - Kamczatka (9,00R); 1957 rok - Wyspa Andreanof (Alaska, USA - 9,10R); 1960 rok -

Chile (najsilniejsze zmierzone trzęsienie ziemi - 9,50R - nazwano je terremoto); 1964 rok -

Alaska (9,20R).

Wszystkie trzęsienia ziemi miały związek z 11-letnim cyklem aktywności słonecznej.

Być może jest w tym jakaś prawidłowość, że cztery najsilniejsze trzęsienia ziemi wpisują się w cykl 11-letni. Cykl słoneczny - to właśnie 11 lat I tylko za bardzo nie jest wiadomo, jak wysoka aktywność słoneczna może powodować tak silne trzęsienia ziemi. O ile uczonym wiadomo, to aktywność ta ma wpływ na procesy zachodzące w górnych warstwach atmosfery naszej planety, i na żywe organizmy. Poza tym uczeni ustalili,
że największe trzęsienia ziemi mają miejsce pod koniec roku i w środku lata, tj. wtedy, gdy Ziemia znajduje się w aphelium i peryhelium - w tych miejscach jej orbity nasza planeta zmienia prędkość swego ruchu - najpierw zwalnia, a potem znów przyspiesza i wtedy wyzwala się część jej energii kinetycznej właśnie w postaci wstrząsów.
Oczywiście, nie ma żadnego związku pomiędzy tragedią na Oceanie Indyjskim, a innymi naturalnymi kataklizmami na świecie. Rzecz w tym, że to trzęsienie ziemi spowodowało przemieszczanie się Biegunów i tym samym spowolniło ruch obrotowy Ziemi o kilka sekund. Wielkość niby nieduża, ale wystarczająca, by spowodować na naszej planecie naturalne kataklizmy, jakie obserwujemy teraz. To jest jedno z możliwych wyjaśnień.

Przekład z j. rosyjskiego Robert K. Leśniakiewicz



Temat: Klarissa mówi do zobaczenia!
Ale pech, tak się nam miło rozmawiało i muszę wyjechać. Podróż marzeń - Alaska. Pamiętam moją ulubioną powieść z szczenięcych lata - Wyga - Jacka Londona. Jej główna bohaterka to Joy Gastell - cud dziewczyna pędząca psim zaprzęgiem przez śnieżne pustynie i nieprzebyte bory Alaski. Poszukiwaczka złota i pożeraczka męskich serc. Nawet byłam zakochana w jej chłopaku Kicie Bellew o przydomku Zawierucha. Moglibyście panowie brać z niego przykład, to był facet na schwał a nie ciapciak.
Podążę teraz śladami Joy Gastell i mam nadzieję, że mi to osłodzi trochę gorycz rozstania z Wami. Ale jeszcze na pożegnanie trochę remanentów. Cholusie drogi - ubawiłeś mnie niesłychanie z tymi Twoimi spotkaniami z tajemniczymi dziewczynami i czarnymi damami. Dlaczego? Bo ja te historyjki znam od doskonale od dziadka. W latach pięćdziesiątych kilku znanych taterników nudząc się okropnie w Murowańcu - deszcz lał jak cholera - je powymyślało na użytek takich ceperskich wczasów wędrownych. Słuchali ponoć, młoty, jak urzeczeni. A potem ktoś to wszystko spisał i w jednym pisemku taternickim ogłosił. Zaimponowałeś mi Cholusie, żeś to wygrzebał. A może Ci to ktoś sprzedał. To nie była taka całkiem lipa. To nawiązanie do uporczywych legend o "Czarnej Damie" ale nie z Orlej Perci ale Pustej Dolinki. Bezpośrednio po śmierci Stanisława Bronikowskiego na Zamarłej Turni przychodziła tam podobno na czarno ubrana jego Matka i kolejni wspinacze ją ze ściany widywali. A potem ktoś zauważył, że jedna z want na dnie dolinki o określonej porze rzuca ponoć cień w kształcie Czarnej Damy widoczny o określonej godzinie z miejsca gdzi Bronikowski odpadł i pono o tej właśnie godzinie. Może teraz też, kto chce niech wierzy. Podobnie jak w dzwoniące w nocy haki Birkenmajera na Galerii Gankowej, które ponoć ucichły jak towarzysz Birkenmajera, Stanisław Groński zaginął w Alpach. Czytajcie młodzieży, to bardzo pouczające, ale na Boga, nie sprzedawajcie to jako swoje przygody bo to głupie i jak widzisz Cholusie łatwe do przyłapania. Mała rzecz a wielki wstyd!
To nie jedyne Twoje kłamstwo drogi Cholusie. Napisałeś też, że o 8 rano wyszedłeś z domu (?) i wkosiłeś w jeden dzień Rysy, Chłopka i przez Szpiglasową wróciłeś do domu. Gdzie był ten dom? Litościwie przyjmuję, że w Pięciu Stawach. Bo jeśli w Zakopanem to humbug jest kompletny. A więc Kotusiu, obliczyłam, że wg. mapy to jest równo 18 godzin i 10 minut. Wyszliście o 8-ej a więc wróciliście o 2, 10 w nocy. Ergo z Moka już wychodziliście po ćmoku. Kłamczuszek czy samobójca. Czarno widzę Twoją tatrzańską karierę. Mam propozycję – wstąp do karczmy na Piłsudskiego w Zakopanem, wiesz w TOPR (och te czerwone polarki, na sam ich widok się zakochuję, kiedyś jeden taki śliczny chłopiec z TOPR mi powiedział – „wiesz Klarissa, my tu cały czas życie narażamy, jak chcesz to się mogę z tobą przespać”). No więc wejdź tam i opoowiedz o Twoich wyczynach, pierwszą pomoc po urazie twarzowo- czaszkowym masz zapewnioną na miejscu. Kumpla też poratują.
Jeszcze nad jednym boleję, z Poznania jesteś, to moje rodzinne miasto, co za wstyd! Przestań łgać chłopczyku!
Z kim mam jeszcze porachunki. Pewnie z jednym panem, któremu władza wraz z piwskiem we łbie bulgocze. Ta piła! Oj nieładnie, z piłą spalinową na samotną dziewczynę! Ruda już się boi – chyba ma rację. No i mój ulubieniec, z tego no, zapomniałam, już wiem, Jaworzna. Do żoneczki też tak ładnie kochasiu przemawiasz, trafił jej się amant, tylko pogratulować.
Aha, jeszcze piwowar został. Kochaneńki, zostaw już te studia nad tą stroną www z oceną szpeju, butów, ciuchów i przestań szpanować z tą wiedzą o tym badziewiu. I tak Ci nikt za tą reklamę nie zapłaci. Albo lepiej flooduj dalej, to mniej n iebezpieczne niż snucie planów o nowych szlakach. Naprawdę jesteś rozbrająjący, żuczku!
Dobrotliwej cioteczce wiele powodzenia w górach świata. Tylko postaraj się być choć trochę mniej nudną. To szkodzi, wiesz na co.
A teraz parę kwiatków.
Pierwszy dla Rudej. Zdasz maturę na pewno, śpiewająco. I dostaniesz się na studia. Skończysz je. Dostaniesz świetną pracę. Jestem tego pewna. Bo masz klasę, to od razu widać. Ale tu się marnujesz, poszukaj inne forum. Mefisto Ci na pewno doradzi które. A jak nie będzie chciał to od czego google – Mefistofeles, forum, góry i już jest.
Mała Syrenka – jaka szkoda, że muszę jechać, bardzo chciałabym się z Tobą powspinać. Jesteś dziwczyną z którą się można związać jedną liną. Ale jak chcesz jeszcze trochę pożyć to nie eksperymentuj w tym z panami, przynajmniej z niektórymi, szczególnie z takimi, którzy nie umieją się zachować elegancko wobec dziewczyny i są niegrzeczni, np. chcą linę na szyję zakładać.
Wszystkie inne dziewczyny – nie dajcie się tym przysięgłym wrogom kobiet. Większość z nich uważa, że miejsce bab jest przy garach i dzieciach. Ale są w błędzie – przecież jesteście od nich lepsze.
Co jeszcze? No tak – zapomniałabym o tych ekstra butach. Robi je Spółdzielnia Szewska w Popradzie, kupicie w sklepach Rysy Sport (przysięgam – nie płacą mi za reklamę), przykręcany wibram, prawdziwa skóra w środku jako wyścielenie, koło 8000 Sk. Ale warto. Nawet tak delikatnych nóg jak moje nigdy nie obtarły. Jak zobaczycie kiedyś, dziewczyny, na Orlej Perci na przykład, rudzielca w bikini i takich butach to będę ja! Do miłego spotkania.
A wam, panowie, mówię – buuuuuuuuuuuuu, na nic lepszego nie zasługujecie. Oczywiście oprócz Mefistofela, dobry z niego diabeł, dziewczyny takich lubią.
PS.
Jak przyjadę z tej Alaski to tu wstąpię znowu. Nawet możemy iść na piwo – jakoś to przeżyję!



Temat: Niemcy zajmują Europę, co dalej?
Czyli Radeckij kreśli scenariusz trochę podobny do mojego. Sprawa rozbija się o ten nieszczęsny "układ": 80% wszystkiego co na tym świecie ( i pod ziemią) dla aliantów, a Niemcy- ciągłe braki. Zasadnicze pytanie więc brzmi czy "układ" był do odwrócenia?
Pomogę Radeckiemu: Okupacją Rosji zajmują się europejscy sojusznicy Hitlera: Rumunia, Finlandia, Węgry itd. W sumie plus minus 50 dywizji. W końcu "w realu" to robili, tylko skala by wzrosła. Do tego, tak jak "w realu", różne przydatne do brudnej roboty policje ukraińskie, łotewskie, litewskie, białoruskie. Pytanie pomocnicze: Kto "własnymi ręcami" wymordował litewskich Żydów? Kto służył w łotewskich batalionach wartowniczych w obozach koncentracyjnych? Po upadku ZSRR skłonność do współpracy pewnie by wzrosła. Do tego parę najbardziej brutalnych dywizji SS do utrzymania w razie czego dyscypliny wśród sojuszników i do dawania przykładu. Reszta Niemców jest zwolniona do innych zadań. Mamy więc 3-4 miliony żołnierzy niemieckich. Wojtek pyta "albo albo". Decyduję: około 1 miliona w rejon Morza Śród. reszta do celów wzmożenia wojny z WB. Część przydaje się od razu, np. artylerzyści plot ze swoimi armatami, częsć się przezbraja. Miasta niemieckie byłyby spopielone pisze Wojtek. Czyli zakłada, że zniknięcie Frontu Wschodniego nie wpłynęłoby na "wygląd" Frontu Zachodniego. Moim zdaniem wpłynęłoby i to znacznie, a z czasem coraz bardziej. Poza tymi altylerzystami plot ( tak sobie dla żartu o nich wspomniałem, jako o przykładzie natychmiastowej zmiany układu sił, dodam jeszcze powrót z frontu 2/3 Luftwaffe, podzielmy "pół na pół" między Francję i Afrykę) doszłoby do czegoś znacznie ważniejszego. Front Wschodni był dla Niemiec przez całą wojnę pompą ssącą tyle, że w jedną stronę. Pomimo tego i pomimo alianckich bomb sypiących się za kołnierz potrafili wybudować grubo ponad 1000 okrętów podwodnych ( i to według reguły im więcej bomb tym więcej okrętów), czołgi lepsze od Shermanów, czy jako jedyni wyprodukować i użyć bojowo w większej skali odrzutowce. Po zniknięciu tej pompy zbrojenia ruszyłyby z kopyta. Tak, że praktycznie od zaraz mamy nad Kanałem sytuację przypominającą tę z zimy 40/41. Równowaga w powietrzu, nocne naloty, dzienne rajdy bombowców, prowokowane bitwy myśliwców, minowane porty, każda wyprawa bombowa za Kanał to dla aliantów pewna bitwa z myśliwcami już nad wybrzeżem. Do tego konieczność zmiany priorytetów w dowozie do Anglii. Wyspa nie bardzo nadawałaby się na bazę strategicznych bombardowań. A jeśli nawet to przecież przemysł niemiecki mógłby już być nad Dnieprem. Rosjanom w 1941r taka przeprowadzka poszła błyskiem.
Wojtek pyta czym Niemcy bombardowali by Anglię? Ano tym co mieli, nowymi konstrukcjami, które też mieli ( tylko ta pompa) no i nie zapominaj o rakietach V-2 i wkrótce pewnie V- ileśtam. To kolejna dziedzina, w której szli szybciej od aliantów. Kto kogo by spopielił?
A wojna w Afryce i na Bliskim Wschodzie nie musiałaby dla nich wcale być tak tragicznie trudna jak piszesz. Wojtek pyta czym woziliby zaopatrzenie? Handlowa flota niemiecka ok. 4,5 mln BRT, włoska ok. 2,5 mln BRT, w chwili wybuchu wojny zablokowane w portach macierzystych i neutralnych. Po upadku ZSRR zakładam, że Hiszpania i Turcja na 90% przystępują do wojny po stronie Niemiec. Gibraltar zostaje przynajmniej zneutralizowany ( "Izabella- Felix") i jest czym wozić. Zresztą skoro upadł ZSRR to Niemcy mają ropę i rafinerie całkiem blisko, na Kaukazie- Majkop, Groznyj. Zaopatrzenie przez Morze Czarne i Persję. Dla przypomnienia: 25% pomocy alianckiej dla ZSRR szło z Zatoki Perskiej przez Iran koleją ( czyli była) i drogami ( też widocznie były). Można było wozić w górę mapy to pewnie udałoby się w dół.
Wojtek pisze, że tubylcy nie byli proniemieccy, tylko proniepodległościowi. A jaka to w praktyce różnica? "W realu" było tak:
Syria- proniemiecka rewolta, mały most powietrzny stworzony przez Niemców, setki agentów i sprzętu. Dla Brytyjczyków konieczność zbrojnej interwencji i okupacji.
Irak - podobnie jak Syria. Kilkutygodniowa wojenka z udziałem wojsk lądowych, okrętów i lotnictwa. Później okupacja. Jedno z pierwszych zadań Andersa - ochrona instalacji naftowych ( czyli jakieś już były), zmora polskich patroli to przewiercanie rurociągów naftowych przez dywersantów ( czyli jak wyżej). Może więc byłoby czym wozić ropę i to wcale niekoniecznie wokół Adenu.
Iran - konieczność obalenia szacha i okupacji do końca wojny.
Indie - układ " spokój w czasie wojny za niepodległość po wojnie", internowany Kongres Narodowy z Ghandim i Nehru na czele.
I to wszystko w sytuacji gdy Niemcy byli " za morzami za górami", a Armie: Brytyjska i Czerwona pod bokiem. A gdyby kilkusettysięczna "Grupa Armii Afryka", prawdziwa, nie papierowa, stanęła nad Nilem? I druga czaiła się gdzieś w Gruzji?
Wojtek mruga okiem, gdy wyliczam Szwecję czy Szwajcarię. No pewnie, że pisząc o ich wsparciu dla Niemiec nie wyobrażałem sobie szwajcarskich strzelców górskich forsujących Góry Skaliste, czy desantu szwedzkich narciarzy na Alasce, tylko wsparcie dla niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.
Wojtek pyta czym walczyliby Niemcy z US ( i B) NAWY, gdzie by budowali okręty. Ano w stoczniach. Skoro mogli budować pod bombami uboty, to mogli i co innego
( pamiętamy o wyłączonej pompie). Zwłaszcza, że stoczni by przybyło. Na Czarnym Morzu to nawet już jakieś kadłuby na pochylniach zdobyli. Tak sobie wyobrażam: ciężki okręt zbudowany we włoskiej stoczni, z udziałem włoskich konstruktorów, przez włoskich i niemieckich stoczniowców, ze szwedzkiej stali, z niemieckimi maszynami, szwedzkimi łożyskami, szwajcarską mechaniką ? Nieźle. Nawet wielka piątka musiałaby uważać. A zresztą " na dzień dobry" też coś mieli: parę własnych sztuk, flota włoska po zatankowaniu do pełna, może obłaskawiona eskadra z Tulonu. To wszystko w portach biskajskich i hiszpańskich. Mogoby się okazać, że o wiele łatwiej im zaopatrywać wojska w Afryce niż aliantom.
No i nie zapominajmy, że przyciśnięcie i zgrożenie desantem Wysp Brytyjskich plus większe straty i trudności konwojów wokół Afryki bardzo ograniczyłyby alianckie możliwości uzupełniania wojsk w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Czyli te nowe dywizje z Indii nie bardzo widzę.
Czyli wracamy do tego czym skończył wojtek, czyli do możliwości "odwrócenia układu".
Ale wydaje mi się, że jest to ( czyli układ sił ) warte swojego własnego tematu. Nie wiem, w którym dziale, może Oś? Tam możnaby podyskutowac kto w tej wojnie był z kim, kto mógł zmienić front, kto do kogo mógł się przyłączyć i co by to zmieniło, kogo w związku z tym stać było na więcej, jak to wpływało na układ sił, kto mógł sobie i od kiedy pozwolić na wymianę " jeden za jeden" , kogo i dlaczego taka wymiana wykończyła, komu zaszkodziła "krótka kołderka"? Czy ta kilkakrotna przewaga aliantów we wszystkim była do zachwiania?

 

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.