Mapa woj.śląskiego

Czytasz posty znalezione dla słów: Mapa woj.śląskiego





Temat: Program Wyborczy - Zapraszam
> Czy dobrym krokiem wg. Ciebie byłoby wstąpienie Czestochowy do Stowarzyszenia
> Gmin i Powiatow Małopolski jak już zrobily Szczekociny czy Bielsko Biała?

Obecnie nalezymy do slaskiego związku gmin i powiatów... I niewiele na tym zyskujemy, o ile coś zyskujemy... Wystarczy nawet spojrzeć tutaj:
www.silesia.org.pl/index.php?id=97
Oczywiście pominięto nas...

i tutaj (maja jeszcze stary adres portalu miejskiego):
www.silesia.org.pl/mapy/gminy/czestochowa.htm
Myslę, że lepszy zysk dla miasta stanowiłaby przynaleznośc do małopolskich struktur. Dlaczego? Sa zdecydowanie lepiej rozpromowane w Europie, poza tym olbrzymim napędem dla regionu turystycznego jest Kraków. Cięzko jest mi odpowiedzieć, czy jest to wykonalne tak od razu (przystapienie), bo nie decyduje o tym jeden radny. Z pewnością wolę małopolski związek niż śląski. Sprawa jest do przedyskutowania i zaznaczam, że jestem zwolennikiem małopolskiego związku.

> Oczywiscie interesuje mnie czy wierzysz w zmiany przynaleznosci
> administracyjnej Czestochowy i regionu czestochowskiego

Wierzę w zmiany na mapie administracyjnej kraju, ale niestety nie w ciagu najbliższych 10 lat... Jesli mamy jakąkolwiek szanse na własne województwo, to tylko w konfiguracji ok. 25 województw lub druga wersja - w połaczeniu z Kielcami i stworzenie Staropolski. Reformy administracyjne mają to do siebie, że nie sa tak trwałe jak się nam wydaje... Najdłużej obowiązywała poprzednia, bo od 1 czerwca 1975 roku do 1 stycznia 1999... Pozostałe upadały w dużo krótszych okresach... Województwa z pewnością Wam nie będę obiecywał, bo byłbym niepoważny i nieodpowiedzialny.

Pozdrawiam






Temat: Zoguymbie do kieleckigo!!!!!
Tym, co scala Zagłębie Dąbrowskie z Górnym Śląskiem, są przede wszystkim więzi
gospodarcze i bardzo bliskie ludzkie sąsiedztwo, którego nawet rozbiory i
podziały graniczne (oderwanie Śląska od Polski) - nie zdołały zatrzeć.
Gwary jakich używali przed kilkuset laty mieszkańcy wiosek po obu brzegach
Brynicy, niewiele różniły się między sobą. Trochę inaczej może było w
nielicznych miastach, gdzie najczęściej osiedlali się koloniści i urzędnicy
niemieccy. Proces intensywnej germanizacji Śląska przypadł dopiero na wiek XIX,
kiedy pruskie państwo dążyło do radykalnego wytrzebienia polskości na Śląsku i
nadania mu niemieckiego charakteru. Skutki tego widoczne są do dzisiaj. I
pokutują te skutki - jak łatwo zauważyć, czytając "posty" głównych animatorów
tegoż wątku - także do dzisiaj.
Zastanawienie budzić musi tytuł tego wątku, nadany mu przez czołowego
antypolonistę "Arnolda7": ZAGŁĘBIE DO KIELECKIEGO!!!!! (?)
O co tutaj naprawdę może chodzić? Dlaczego manifestowana jest taka wrogość do
najbliższych przecież sąsiadów, zza byłej granicznej rzeczki Brynicy? (Tak
ważnej dla "Arnolda7" - jak dla pewnego cesarza Rubikon!)?
Odpowiedż jest bardzo prosta. To właśnie Zagłębie jest ze względów
ludnościowych i bliskoterenowych tą częścią Polski, która zespala Górny Śląsk z
macierzą (tego słowa RAŚ-iści wprost nie cierpią; jak zauważyłem, na
słowo "macierz", są wręcz alergicznie uczuleni - co również wiele wyjaśnia).
Dlatego ciągle rysują jakieś mapy podziału kraju, kreślą pisakami absurdalne
republiki, regiony, "nowe" województwa itp. bzdety. Robią to bez żenady i
bezczelnie, korzystając z liberalnej wolności wyrażania swoich poglądów. Powoli
przeradza się to już u nich w obsesję. Wątpię, żeby im to przeszło.
Może na coś czekają???





Temat: PiS: euro z UE dla naszej ściany wschodniej
I bardzo dobrze ze te regiony dostana dodatkowe pieniadze. Gdybyscie popatrzyli
na to co dzieje sie z tymi 2,2 mld euro na rozwoj najbiedniejszych wojewodztw,
wiedzielibyscie, ze np Świetokrzyskie i Podkarpackie maja wystarczajaco srodkow
wlasnych na to aby uzyskac dofinansowanie z Unii i tych pieniedzy nie zmarnowac
i mam nadzieje ze im sie to uda. Takze jak to w ktoryms z postow bylo napisane
ze Swietokrzyskiego nie stac na dojarke dla krowy ktora jest Unia- otóz stać ich.
Popatrzcie na plan budowy autostrad, sposrod najbiedniejszych wojewodztw jest
tylko kawalek A4 na podkarpaciu, bo o A2 to nawet nie warto wspominac gdyz jest
to bardzo krotki odcinek. Jak bez odpowiedniej infrastruktury te regiony maja
sie rozwijac? Jak maja przyciagac zagranicznych inwestorów skoro nie sa
atrakcyjne pod tym wzgledem?
W wyborach nie glosowalem ani na PiS, ani na Samoobrone, ani na LPR, gdyz moje
poglady sa dalekie od programow tych partii. Ale widze ze dobre pomysly tez im
sie zdarzaja.
Co do likwidacji czesci wojewodztw o ktorej tez bylo pisane. Co z tego ze
wlaczysz np Swietokrzyskie do Malopolskiego, bieda zniknie tylko pozornie, a tak
naprawde miedzy poszczegolnymi czesciami wiekszego juz wojewodztwa Malopolskiego
beda duze dysproporcje. A co zrobicie z takimi wojewodztwami jak podlaskie
Lubelskie czy Warminsko Mazurskie? Gdzie je wlaczycie? A Opolskie? Czego sie
czepiacie tego wojewodztwa, przeciez calkiem dobrze funkcjonuje.
Popatrzcie na ta mape i powiedzcie czy nie jest troche zaklamana. Wartosci
podane sa w przeliczeniu na mieszkanca. Co z tego ze Warminsko Mazurskie
dostanie ponad 700 euro na mieszkanca, a Swietokrzyskie i sciana wschodnia
powyzej 500, popatrzcie na zaludnienie tych wojewodztw. Prawda jest to co ktos
napisal , ze i tak najwiecej pieniedzy dostanie Mazowieckie i Slaskie. Wy
mieszkancy Slaskiego w ktore tyle zainwestowal ś.p. Gierek, dajcie teraz szanse
dogonienia Europy tym, którzy tych dotacji potrzebuja o wiele bardziej niż Wy.
Napewno to wykorzystaja
Dziekuje pozdrawiam wszystkich.



Temat: Całe Podbeskidzie do Małopolski!!!
Region śląska i małopolski
......to dla mnie jeden wielki różnorodny RYNEK, który ma gdzieś te wasze
województwa. Tak panowie urzędasy co z pojecim wolnego rynku mają trochę na
bakier.
1. Dnerwują mnie wasze niepochlebne opinie o krakowe i głoszenie wielkości
GOPu. Temat przerabiany wielokrotnie i po raz kolejny RAD i inni tylko daja
kolejny dowód, że mało co wiedzą o Aglomeracji Krakowskiej i Małopolsce.
Podróże kształcą...czytanie prasy też. Rad, Dzienik Polski i Gazetę Krakowską
możesz kupić w każdym kiosku w BB i okolicznych miasteczkach....powinieneś
wiedzieć jeśli tu mieszkasz,.
2. Tarnów radzi sobie nienajlepiej, ale perspektywy ma - autostrada, strefa
ekonomiczna. Czemu nie wspominacie o beznadzieji wielu miast i miasteczek z
GOPu?
3. W małopolskich miasteczkach położonych koło Krakowa czy na Podhalu rozwija
się mała i średnia przedsiębiorczość. Zakopane i Olkusz to miejscowości, gdzie
na 1000 mieszkańców przypada najwięcej małych firm w polsce. W przeciwieństwie
do ludzi z GOPu, któży żyją z wysokich rent górniczych, tam szło się na bruk,
stąd też większa presja by podejmować ryzyko....oraz niższe dochody i
porównywalne bezrobocie. Górale budują pensjonaty, zaciągają kredyty, robią w
USA i Niemczech na budowach.... ilu takich masz w GOPie?
Dzięki Zakopiance i rozwiniętemu systemowi prywatnych przewoźników sporo
mieszkańców Rabki, Kalwarii Myślemic i Olkusza pracuje w Krakowie
4. Wreszcie drogi i lotniska. Śląsk, Małopolska i Podbeskidzie to jeden rynek,
więc potrzeba będzie budować więcej dróg ekspresowych czy autostrad, nawet
równoległych. Popatrzcie na mapę północnych włoch czy Niemiec.....Cieszy mnie
rozwój Aglomeracji Katowickiej i Krakowskiej oraz Podbeskidzia, bo jedziemy na
jednym wózku! Niedługo będziemy się zastanawiać nad 3 lotniskiem;)
5. UM w Krakowie podjął decyzję o nawiązywaniu współpracy strategicznej ze
śląskiem........coś to powinno dać wam do myślenia.

ps. Wczoraj jechałem z Krakowa Do Bielska-Białej samochodem przez Kalwarię i
Wadowice. Widziałem cały przekrój rejestracji SK, SB, SBI, SCI, SZY, KR, KRA,
KOS, KWA, ST, SBL. Czy nie jest to kolejny dowód, że granice są nieważne?
W BB i Żywcu to kalejdoskop rejestracji jest jeszcze szerszy.....
Podbeskidzie-region śląsko (cieszyńsko) - małopolski, połozony w sąsiedztwie G.
Śląska Czech i Słowacji. To jest szansa, którą trzeba wykorzystać.



Temat: Nowe województwa
pieprz.kajenski napisał:

> Hitlera wplotłeś Ty w tą dyskusje jednocześnie coś insynuując.

Hitler był modernistą - marzyły mu się nowy człowiek, nowe społeczeństwo.
Tradycyjne tożsamości trzeba było w imię tak pojmowanej nowoczesności
zniszczyć. Współczesnych technokratów wiele z nim pod tym względem łączy. NIe
towarzyszy im ten rewolucyjny zapał, z którego wynikały zbrodnicze metody, ale
pogarda dla różnic kulturowych i ludzkich emocji jest podobna.

> Ślazacy, to nie Zagłębiacy, co nie zmienia faktu, że nie są ludźmi z różnych
> światów jak to sugerujesz.

W sensie dosłownym wszyscy ludzie są z tego samego świata. Natomiast róznica
kulturowa między Górnym Śląskiem a Zagłębiem jest wciąż znacząca - a kiedyś
była kolosalna.

> Co do woli regionów, to wszystko traktujesz dosłownie? A po naszej stronie
bez
> wątpienia więcej jest ludzi widzacych Śląsk i Zagłebie razem niż osobno.

Pewnie patrzą na mapę GOP. Warto jednak poddawac rzeczywistość nieco głębszaj
analizie.

> I z pewnością powstanie GZM ułatwi rozdzielenie Śląska i Zagłębia;-), nie
> sądzę, a już z pewnością nie ułatwi funkcjonowania GZM.

Oderwij się trochę od polskiego zaścianka - spójrz na inne tego typu twory.
Gros z nich powołano właśnie po to, by funkcjonowały ponad granicami regionów.
Odnoszę wrażenie, że reprezentujesz anachroniczne myślenie sztywnego biurokraty.

> Jak widać ja mam trochę inną wizję funkcjonowania województwa i nie
przedkładam
>
> historii nad teraźniejszość i przyszłość. Ale dyskusji takich widziałem już
> sporo i wątpie, żebyśmy doszli do jakiś kompromisowych wniosków.

Jesteś modernistą. Nie dostrzegasz faktu, że przeszłość żyje w postaci
świadomości historycznej i kulturowej wielu mieszkańców regionu. Ale modernizm
przeżył już swoją spektakularną plajtę. Podobnie jak archeologiczny
tradycjonalizm.




Temat: Zbliża się koniec nowotworu lubuskiego...
Zbliża się koniec nowotworu lubuskiego...
Kiedy tak sobie obserwuję poczynania "przyjacioł" z "lubuskiego Dolnego Śląska" coraz mocniej nabieram przekonania, że zbliża się koniec nowotworu lubuskiego. Uchwała Rady miasta Zielona Góra w sprawie przeniesienia siedziby TVP jest ewenemantem na miarę krajową. Do tego jednoznaczne wypowiedzi polityków z tego dolnośląskiego miasta, w których pada słowo "wojna". Nie będę wymieniał wrogich działań zielonogórskich polityków wobec Gorzowa, bo są one na doskonale znane. Tym czasem pojawiła się nowa "jakość" w lubuskiej polityce regionalnej w wykonaniu miasta "centralnie położonego:)

Dotychczs to Gorzów był chłopcem do bicia, no i "przyległości" czyli dzika i nieokrzesna "Północ". Północ zawłaszczała urzędy, instytucje, delegatury, inwestorów - które święcie należały się jedynie słusznej stolicy nowotworu lubuskiego. Wiadomym jest, że prawidłowa i prawomyślna równowaga po lubusku wynosi 99 dla ZG:1 dla Gorzowa:)))
Teraz oberwało się Nowej Soli za konkurencyjność i przejmowanie zielonogórskich firm. Bawi mnie troche postawa w końcu dobrego prezydenta Nowej Soli, który z oburzeniem zrugał dziennikarzy, przytoczających jego "prywatną wypowiedź bez autoryzacji". A to ciekawe - jedno mówi inne myśli, a przy tym twierdzi że nie jest politykiem...:) Interesujący szpagat intelektualny.

Nowe poczynania zielonogórskich "przyjaciół" jednoznacznie wskazują na obniżanie lotów tego miasta. Wrogiem staje się nawet sąsiadujące maisto z dobrym gospodarzem. Miasto, któ stanowi podobno jeden z "równoprawnych" elementów Trójmiasta Lubuskiego. My w Gorzowie już wiemy, na czym pllega "równoprawność" po lubusku, a tym bardziej zielonogórski ścisły nadzór hehehe.
Swego czasu widziałem na Teletopie wywiad z Jędrzejczakiem, który spokojnie obalił argument o specjalnych uprawnieniach marszałka województwa. Jędrzejczak podkreślił, że to nie PRL i nie ma większego znaczenia w jakim mieście jest rząd marszałkowski. Ważna jest jedynie jakość i poprawność przygotowywanego wniosku o dofinansowanie. Dlatego też pytam otwarcie - jaka jest różnica czy wyśle się wniosek do Poznania, Szczecina czy do Zielonej Góry? Ano jest!!! W Wielkopolsce czy na Pomorzu zachodnim nie ma "lubuskiej specyfiki", która uniemożliwia odtworzenie połączeń z Berlinem, budowy lotniska pod Gorzowe, utworzenia w Gorzowie KRS, zabrania dofinansowania większymi środkami wojewódzkimi gorzowskiego szkolnictwa wyższego...

Dążmy zatem do ideału:

fotoforum.gazeta.pl/3,0,1035770,2,1.html
Po tym jak osiągniemy stan z przytoczonej mapy, obojętne będzie czy region gorzowski uda się na jeszcze "dzikszą" Połnoc, czy powróci do symbiozy z gospodarną Wielkopolską.




Temat: Powiatowa racjonalizacja Małopolski
Gość portalu: Moore,MP napisał(a):

> Jednak problemy, z jakimi stykac się muszą mieszkańcy olsztyńskiego jest
> bliższa podlaskiemu (np. dziesiątki wsi odciętych w zimie od świata to ich
> specyfika, a nie pomorska; podobnie jak przemyt ludzi i towarów z b. ZSRR) a
> rzeszowskiego - lubelskiemu (tu właściwie to samo). Czy uważasz, że róznice
> miedzy nimi są rzeczywiscie aż tak wielkie?
> Poza tym: Białystok bez Olsztyna? Lublin bez Rzeszowa? To nie ma ekonomicznego
> sensu, co najlepiej widać po liczbie ludności tych województw, o dochodzie
> globalnym i per capita nie wspominając.
> I może z innej beczki: rzuć okiem na mapę i wyobraź sobie, co za dziwolągi by
> powstały (Mazowieckie się chowa!), gdyby zastosować model
> Gdańsk+Bydgoszcz/Toruń+Olsztyn, czy Kraków+Rzeszów.(+ ewentualnie Kielce).
> Pozdrawiam
> PS Zauważyłeś, że zawsze schodzimy z głównego tematu? To moja specjalność: na
> forum katowickim rozpoczęłem watek o powrocie Bielska do Małopolski, a teraz
> dyskutuję na nim o narodowości śląskiej. :-)

Ale oprócz suchych liczb liczą się też zwyczaje ludności, gwara itd. A to
wszystko przemawia za umieszczeniem Podkarpackiego w Małopolskim. Ludzie ci mają
swoją galicyjską mentalność podobne zwroty i w ogóle myślę, że jak by mieli
wybierać to wybraliby Kraków.
Już nie wspomnę o tym, że do Krakowa z Rzeszowa jedzie się 2 h, a do Lublina
trooochę dłuuuuużej :)
Co do Warmińsko - Mazurkiego - weź pod uwagę, że w przeciwieństwie do Podlaskiego
mieszka tam przeważnie ludność napływowa. Na Podlasiu natomiast jest znaczący
odsetek ludności tutejszej ( polskiej, ukraińskiej, białoruskiej, Litwinów i
trochę Tatarów). Dlatego pozostanę na stanowisku o ewentualnym przyłączeniu
Olsztyna do Pomorskiego,aze względów praktycznych ( bliżej do Białegostoku niż do
Gdańska, scalenie dawnego woj. suwalskiego w jednym województwie) włączenie
dawnego suwalskiego do Podlaskiego przy jednoczesnej zmianie nazwy Podlaskiego.




Temat: Bielsko/Bielitz
slezan/

> 2. To trochę więcej niż 2%. A Niemcy w większości podkreślają swoją
śląskość, ale jako etniczność, nie narodowość.

trudno żeby uważali się za etnicznych bawarczyków

> 3. Przykładów jest wiele - . Ale rzecz jasna nakreślone przeze mnie
rozwiązanie nie jest jedynym racjonalnym i możliwym.

czy wymienione miasta mają wspólną ulicę handlową i graniczą ze sobą centrami
miast, mają wspólny główny dworzec kolejowy, a mieszkańcy mówią o sobie jestem
Ludwigshafeno-Mannheim-ianinem ??
bo jak patrzę na mapę to dzieli je Ren, i jakoś brakuje mi wyobraźni by
zobaczyć alejkę handlową taką jak w BB 11 listopada przedzieloną Renem

> 4.Małopolska też powinna domagać się autonomii. Jednak stworzenie jednego
regionu śląsko-małopolskiego mijaoby się z celem. To nadal byłaby jednostka
zbyt duża, by dać ludziom pczucie bycia u siebie. Poza tym, jak widać na tym
forum, ludzie żyją historią.

nie do końca rozumiem, jeżeli nie chodzi tu o hasła narodowe i jakieś wartości
sentymentalne, to dlaczego odległy o 250 km Wrocław jest Wam bliższy niż o
niecałe 100 km Kraków. Niech będzie autonomia śląsko-małopolska jako 2 odrębne
regiony, ale obecnie zdecydowanie bardziej powiązane gospodarczo i społecznie
niż Górny i Dolny Śląsk. Jaki jest powód, że wspieracie Dolny Śląsk w dążeniu
do autonomii, a nie Pomorze dla przykładu ??
A może Ruch Autonomii Podbeskidzia, albo Beskidów (by nie denerwować
Cieszyniaków) w historycznych już granicach byłego województwa bielskiego,
chyba mamy takie same prawa jak Wy domagać się autonomii ??

> 5. To już problem nas, czyli autochtonów i naszych ambicji edukacyjnych. Ja
nie mam nic przeciwko rządom Ślązaków polskiego pochodzenia, czy też po prostu
Polaków, jeżeli będą oni działać dla dobra regionu i szanować jego tradycje.

teoretycznie tylko Wasz problem, tylko w ten sposób w jednym spisie wyjdzie że
jest Was 2 mln naród, a w następnym znów mniej niż 200 tys.
Poza tym myślałem, że to Wasze przebudzenie narodowe to jest reakcja na
sytuację na Śląsku, krainie niegdyś słynącej z etosu pracy i postępu, dziś
kojarzącej ze strajkami, że chcecie się odróżnić od goroli psujących Wam opinię



Temat: Reforma, która jest Polsce najbardziej potrzebna
systemu, który wszystkich zadowoli np. na Górnym Śląsku - za dużo ludzi tam
mieszka, zbyt wiele interesów i grup nacisku.
Podział Polski nie zaskutkuje niczym oprócz zniknięcia Polski z mapy politycznej.
Różne województwa z własnymi systemami podatkowymi i parlamentami to w istocie
rozbicie Polski na regiony. Kiedy uda się już (po 20 latach) stwierdzić, które
województwo osiągnęło najlepsze efekty, to może być trudno połączyć je znów razem.
W tak długim czasie może się okazać, że pewne koniunktury się zmieniły i tamte
wzorce już nie działąją...
Przypomina mi to sytuację księdza, który prowadził nauki przedmałżeńskie.
Pewnego razu spotkał się z zarzutem, że on sam na tym się zupełnie znać nie
może, bo przecież nie ma własnej żony. A on na to, że nawet gdyby miał jedną to
i tak mógłby znać się co najwyżej na tej jednej, a i to z pewnym ograniczeniem
czasowym. Inaczej mówiąc miałby taką samą legitymację, żeby nauczać innych, jak
teraz będąc bezżennym.
Polska potrzebuje prawdziwych partii politycznych działających na szczeblu gminy
i powqiatu, a nie dziwnych tworów zorganizowanych wokół wodzół, mobilizujących
przed wyborami swoich zwolenników mocą zaklęć i haseł światopoglądowych.
Rzeczywiście warto przesunąć jak najwięcej wydatkół na szczebel jak najniższy,
zupełnie lokalny (gmina), a to po to żeby lokalni politycy mieli czym się
zajmować i żebyśmy nie byli skazani na ciągle tą samą gromadkę politytukasów.
Dla mnie to jest tragedia, że osoby splamione przestępstwem i unikaniem
odpowiedzialności albo nepotyzmem - nadal pozostają w kręgach władzy, zajmują
najwyższe urzędy w państwie. Nie ma nacisku wewnątrz partii na pozbywanie się
osób bez honoru. Nie ma możliwości (zwyczaju) dobierania sobie sprawnych
organizatorów, działaczy, specjalistów (np. w ekonomii) do naważniejszych zadań.
Ciągle te same ryje przy korycie.
Jak tych korytek będzie kilka, to ryje pozostaną nadal, tylko będą drożej
kosztować.



Temat: Częstochowa centrum TURYSTYCZNE
Teraz cząść pozytywna.
Są więzi gospodarcze i kulturowe i oddziaływania zewnętrzne/drogi
międzynarodowe/ które wyłoniły obszary o wspólnej tożsamości i tzw.region
powinien pomagać,a nie być przeszkodą w realizacji tych więzi.
Historycznie mamy problem z określeniem, i granic, i nazw regionów.Z mojego
terenu jest problem tzw.Lubelszczyzny.U was z kolei problem przynależności
Sosnowca do Śląska,a przecież historycznie to Zagłębie.
Chyba trzeba będzie podzielić pomyśleć czym ma być region.Źle się stało,że
stworzono 16 województw z dużą władzą.
Wracając do Małopolski.Między Mazowszem a terenami Podkarpacia jest duży obszar
odrębny,bo jeżeli Siedlce można przypisać do Mazowsza,a Sandomierz do
Podkarpacia to co z Radomiem,Kielcami,Lublinem,Chełmem i Zamościem.Na
przedrozbiorowe regiony nałożyły się granice zaborów i powojenne zawirowania
administracyjne i polityczne.Hanysy maję pretensje,bo często Zagłębiacy
dominowali/nie wiem ale tak mówią/,a z kolei Częstochowiacy mają dość nazywania
ich Ślązakami.
Patrzyłem na mapę i widzę region koordynacji infrastruktury między Pilicą i
Bugiem,Radomiem i Siedlcami na północy a Sandomierzem i Kielcami na południu.Tak
układaują się drogi i interesy gospodarcze.No i praktyczny powrót do małych
województw,wtedy każdy będzie bezpieczny u siebie.
To oczywiście skrót,ale największym problemem jest to,że najaktywniejsi w takich
dyskusjach są zdegradowani,a ci którzy dostali duże województwa traktują ich
protekcjonalnie i często nawet nie chcą zrozumieć.Prawie 250 tys.Częstochowa i
ok.70 tys.Chełm mają takie same problemy.
Jest to temat,ale gdzie i kiedy?
Pozdrawiam




Temat: A moze przyklad z Gliwic?!
g-48 napisał:
"(...)Ruda Slaska jak tak w inwestycjach pojdzie dalej to bedzie w
Polsce daleko za Limanowa w Nowosadeckim.
Musimy tylko miec paru takich co pociagaja za hamulce".

bad_and_ugly napisał:
"Limanowa w Nowosądeckim?! Z przykrością zawiadamiam, że w dniu
01.01.1999 r. województwo nowosądeckie dokonało żywota na mocy
reformy administracyjnej i Limanowa została adoptowana przez
nowopowstałe województwo małopolskie".

g-48 napisał:
"Nie pisalem o podziale politycznym ale regionalnym dlatego dobrze
napisalem.
A tak samo nie pisalem "Górale"jak juz to gorole a wiec element
naplywowy z innych regionow Polski/zaglebiacy juz tez nie byli
SLAZAKAMI!chociaz bardzo chcieli!/".

Trudny ten Polski, co nie? Podział na województwa to zazwyczaj
podział administracyjny (chociaż mapa może być polityczna jak
najbardziej). Podział polityczny... może bardziej np. w
parlamencie... W przypadku podziału regionalnego, większość
forumowiczów prawdopodobnie użyłaby stwierdzenia "w Nowosądeckiem".
Co do Górali - to akurat jest w mojej odpowiedzi do Pana Józefa i
nie twierdzę, że Pan pisał cokolwiek o nich. Pan Józef da sobie ze
mną radę bez Pana pomocy, a Pan to taki trochę zagubiony i w gorącej
wodzie kąpany, skoro Pan twierdzi, że ja u Pana przeczytałem o czym
Pan wcale nie pisał.
W związku z Pana twórczością, prezentowaną przez Pana na tym forum,
spodziewam się teraz z Pana strony wielu inwektyw, manifestu swojej
nieomylności, zmian i gmatwania tematu i tego wszystkiego co
spotkało wielu innych, którzy często bardzo życzliwie zwracali Panu
uwagę. Niech się Pan nie gniewa ale czyta Pan pierwszy i ostatni mój
do Pana tekst (bez względu na to co jeszcze Pan napisze). Na koniec
chcę Pana pozostawić z cytatem, polityka, który do moich ulubionych
nie należy, ale którego poniżej przytoczoną wypowiedź przyjmuję za
moje motto w odniesieniu do Pana Osoby:
"Potwarców mijaj obojętnie, a z głupcem się nie wdawaj w spór, nawet
jeżeli są tam w tle tytuły naukowe" (Ludwik Dorn).



Temat: Górny Sląsk na starej mapie
Warto sciagnac zalaczony plik:

www.bractwo.pless.pl/ksiazki/mapa_gospodarcza.zip
Piotr Greiner
Mapa ziemi pszczyńskiej Andreasa Hindenberga z 1636 roku.
(fragment)

"Mamy więc do czynienia z karygodnie zaniedbanym pomnikowym dziełem XVII
wiecznej kartografii śląskiej. A to ze względu na:
- wielkość skali i co za tym szczegółowość jej treści – góruje nad nią
tylko mapa Saksonii M.Ödera z początków XVII wieku w skali 1:13350, a
najbardziej sławna i wzorcowa dla map regionalnych słynna mapa Bawarii Philippa
Apiana z lat 1554-1561 została sporządzona w skali aż ośmiokrotnie mniejszej –
1:145 000;
- wysoki kunszt techniki pomiarowej, która umożliwiła jej twórcy
Andreasowi Hindenbergowi precyzyjne oddanie położenie wszystkich obiektów
topograficznych;
- oddanie całokształtu stosunków gospodarczych ziemi pszczyńskiej, co
jest unikatem w dziejach kartografii środkowoeuropejskiej;
- zastosowanie oryginalnej techniki graficznej z użyciem nadruków części
rysunku mapy.
Pamiętać przy tym należy jeszcze, że bardziej precyzyjny obraz kartograficzny
ziemi pszczyńskiej powstał dopiero prawie dwieście lat później za sprawą
pierwszego zdjęcia topograficznego Śląska wykonanego przy pomocy triangulacji
przez pruskie miernicze służby wojskowe w latach dwudziestych XIX wieku,
którego efektem były tzw. Ur-Meßtischblätter w skali 1:25 000.

Pomnikowy charakter mapy Hindenberga podkreślają wszystkie autorytety naukowe.
I tu wracamy do naszego zasadniczego pytania dotyczącego jej zaniedbanego,
wręcz katastrofalnego stanu obecnego: dlaczego dotąd nie podjęto stosownych
działań ratunkowych? Moim zdaniem powód jest prosty: bo jest to mapa regionalna
i to regionu, który nie był częścią I Rzeczypospolitej. Gdyby to była mapa
dajmy na to województwa mazowieckiego czy podolskiego... Konkluzja jest prosta:
losy mapy leżą w rękach lokalnej społeczności, dla której powinna ona być
powodem do regionalnej, górnośląskiej dumy. Jeżeli ta pszczyńska, może szerzej
górnośląska społeczność okaże obojętność wobec potrzeby ratowania mapy Andreasa
Hindenberga, to oznaczać będzie, że jest ona pozbawiona zmysłu tradycji
historycznej. A pamiętajmy, że społeczności bez tej tradycji nie są warte
dalszej egzystencji."

Absolutnie sie z tym zgadzam.




Temat: Miedzywojenna autonomia
Przedwojenna Autonomia Śląska wprawdzie ułomna i zwalczana w pierwszym okresie
przez wojewodę Grażyńskiego, w połowie lat '30-tych była już jakoby akceptowana
przez tegoż. Potem była wojna i wszystko się odwróciło. Jeszcze nie ogłoszono
końca wojny a 21 stycznia na wniosek KC PPR zdeklarowany komunista zagłębiak
generał Aleksander Zawadzki - NKEDzista został mianowany pełnomocnikiem rządu
tymczasowego RP na obszar woj. Śląskiego. W lutym '45 przyłączono do Śląska
powiaty będziński i zawierciański oraz miasto Sosnowiec. Na początku marca '45
Zawadzki został przez prezydium Rządu Tymczasowego powołany na stanowisko
pełnomocnika dla Śląska Opolskiego. Było to nieformalna połaczenie obu regionów.

Ostatni akt dziejów autonomii Śląskiej miał miejscs na VII sesji KPN 4 maja
1945 roku. Gen. Zawadzki jako wojewoda przybył na posiedzenie rady na czele
delegacji górnośląskiej. W przemówieniu ponownie zaatakował autonomię -
pierwszy raz zrobił to w Katowicach 11 marca 1945 roku - fragmenty: "Górny
Śląsk stanowił odrębne województwo i nie tylko odrębne województwo - był
wydzielony z Polski, był jakoby odkrojony żywcem z Polski . . . Słowo -
autonomia-, które wszechwładnie panowało do 1939 r., na Śląsku nie wypowiada
się. Było przekleństwem ziemi śląskiej . . Te szkodliwe rzeczy trzeba
wytępić . . ."

Dwa dni później KRN rozpatrzyła projekt zniesienia autonomii Śląska.
Uzasadnienie tej decyzji wygłosił Leon Chaju z SD: "Obecnie na Śląsku wśród
ludności polskiej panuje powszechne zrozumienie, że ustanawiający autonomię
Statut Organiczny Województwa Śląskiego jest szkodliwym przeżytkiem. Toteż w
praktyce 'autonomii' nie respektuje się: Sejmu Ślaskiego nie zwołano dotąd i
nie zwoła się już go nigdy." Ustawa Konstytucyjna o zniesieniu Statutu
Organicznego Województwa Śląskiego ogłoszona została w Dzienniku Ustwa z datą 6
maja 1945 roku. Tak więc, tymi nieprawnymi działaniami historia śląskiej
autonomii - chociaż ułomnej - desygnowany a nie wybierany wojewoda - skończyła
się.

Trwała i rozwijała się za to dyskryminacja ludności śląskiej. Reaktywowanao
obozy hitlerowskie, tworzono też nowe. Teraz miejsce hitlerowców zajęli sowieci
i Polacy. Funkcjonują największe - oświęcimski, świętochłowicki, jaworznicki,
łombinowicki, itd. To gen. Zawadzki, "gospodarz województwa", prawa ręka
Stalina na Śląsku, odpowiedzialny jest za przygotowanie represyjnej polityki
władzy ludowej na terenie Śląska, szczególnie zaś dekretów PKWN z 31 VIII i 13
XI 1944 r., odpowiada razem z oficerami NKWD i szeregiem lojalnych pomocników
za wywózkę dziesiątek tysięcy (25 tys. ?) górników i nie tylko górników na -
praktycznie - śmierć do ZSRR.

Nazwiska ofiar z terenu Górnego Śląska na ogół są już znane i były publikowane.
Mało znane są natomiast losy ostatniego pokolenia osadników z Żywiecczyzny z
XIII, XIV wieku i dalszych, którzy przybylwali najczęściej z Frankami,
osiedlali się na Śląsku bowiem księstwo oświęcimskie przynależało wtedy do
Śląska. Mimo ogromnych ofiar jakie były ich udziałem, tam w rejonie Soły
mieszkają jeszcze potomkowie pierwszych osadników.

Załączona lista śmierci tylko z jednej miejscowości oddaje całą grozę
powojenną, jaka była udziałem tych przecież Śhlonzokow z pochodzeniem
niemieckim. Było to Alzen - potem Hałznów - teraz dzielnica Bielska-Białej,
wywodzącą się z Alzen nad Menem. Podobnie było ze znanymi Wilomowicami,
Bielskiem . . .i dziesiątkami osad załorzonych w bezludnych ówcześnie puszczach
Beskidów. Tu w centrum Ślaska musimy o tych ludziach na Żywiecczyźnie pamiętać.
Oni często nawet nie znają swojego pochodzenia. Najstarsze mapy Śląska wskazują
na "dorfy" czyli wsie istniejące do dzisiaj, a załorzone przez tamtejszych
osadników.

www.slonsk.de/Slonsk/Aebi/NS/NarodowoscSlonsko1.htm




Temat: Utworzenie województwa częstochowskiego
widziany przez zaspane oczy
Nie dam się sprowokować,
Nie dam się sprowokować

No i dałem się sprowokować :(
Drodzy forumowicze, sam do niniejszego postu dałem się sprowokować po lekturze
2 artykułów z katowickiego działu Gazety Wyborczej.

twojemiasto.gazeta.pl/katowice/1,35063,1501116.html

twojemiasto.gazeta.pl/katowice/1,35063,1501064.html?as=6&ias=6
Nie chodziło mi jednak o treść artykułów, ale o wnioski jakie nasuwają się po
powyższej lekturze. Otóż, w mentalności autorów Częstochowa do Śląska nie
należy. Owszem, można takie postawienie sprawy kwestionować,tyle tylko, że post
niejakiego HERRA dobrze oddaje istotę przyłączenia Częstochowy do województwa
śląskiego. Mam na myśli oczywiście uwarunkowania finansowe. Obszarowo
niewielkiej aglomeracji katowickiej łatwiej domagać się subwencji budżetowych,
zwłaszcza, gdy żądania motywuje się potrzebami całości rozległego województwa.
Trudno za tę pragmatyczną postawę winić śląskich działaczy. Ma to swe tradycje
i korzenie od dawna. Dla zainteresowanych przytoczę np. daleko idącą autonomię
województwa śląskiego w okresie dzwudziestolecia międzywojennego, własną
konstytucję etc, etc.
Z pragmatyzmu zarzutu czynić nie sposób, czym innym jednak są metody jakimi te
cele są osiągane. Pamiętam bowiem, jakimi argumentami posiłkowano się w trakcie
debaty nad obszarem przyszłego województwa. Co rusz sprawdzałem na mapie i w
żaden sposób teza śląskości Częstochowy nie znajdowała mego zrozumienia. Może
miałem złe mapy?. Posiłkowano się argumentami historycznymi, etnograficznymi,
socjologicznymi, wreszcie sięgnięto również po argumentację ekonomiczną i
polityczną.
Jakoś niewiele to zmieniło w moim poglądzie na sprawę. W imię kredytu zaufania
dla parlamentarzystów i działaczy przystałem jednak na tę mistyfikację, licząc
że praktyka zweryfikuje błędną argumentację.
Wnioski z przytoczonych wyżej artykułów moim zdaniem nie wskazują, by coś
jednak zmieniło się w mentalności Ślązaków. Dla nich będziemy tylko i
wyłącznie zapleczem oraz tłem. Ot i cała refleksja.
Pytanie jednak, czy wiemy po co nam jest potrzebne województwo częstochowskie?
Czy dla splendoru, czy też z przyczyn bardziej pragmatycznych?. Czy dzięki
reaktywowaniu Urzędu Wojewódzkiego osiągniemy coś więcej niż tylko redukcję
bezrobocia o 100-200 osób?
Czy poprzez fakt posiadania własnego województwa, Częstochowa stanie się
kulturalnym i przemysłowym centrum w regionie?
Jest moim zdaniem sprawą bardzo pozytywną, że takie głosy rozlegają się co
jakiś czas na forum.Dobrze byłoby jednak gdyby przy okazji takich dysput i
planów secesji mieć na względzie czynniki czysto praktyczne, te ambicjonalne
zaś odłożyć do lamusa.
Pozdrawiam serdecznie



Temat: Zoguymbie do kieleckigo!!!!!
Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

> Dziękuję Ci Arnold za tak obfitą odpowiedż, pełną skierowań do różnych
> materiałów informacyjnych na temat historii Śląska i map. Nie jestem żadnym
> historykiem, ani nawet nie mam takich ambicji, żeby za kogoś takiego
uchodzić,
> ale potrafię myśleć logicznie i wyciągać jasne wnioski. Nie wydaje mi się,
żeby
>
> moja poprzednia wypowiedż nie miała uzasadnienia. Jej głównym sednem
dotyczącym
>
> ludności Śląska i Zagłębia były więzi gospodarcze i bardzo bliskie
sąsiedztwo.

Dlatego wlasnie polecilem Ci te materialy. MAm wrazenie, ze nadal ograniczasz
pojecie Slaska do tych kilku przemyslowych miast graniczacych z Zaglebiem.
Wieksza czesc Gornego Slaska jest jednak odlegla od Brynicy (Opawa, Racibor,
Opole, Cieszyn, Olesno i inne)
Co do wiezi gospodarczych - do 1922 roku nie bylo prakrtycznie zadnych, rynkiem
dla produktow gornoslaskich byly Niemcy i Austro-Wegry, dla zaglebiowskich -
Rosja. Po 1922 wschodnia czesc Gornego Slaska zostala oderwana od tradycyjnych
rynkow, dodatkowo wystawiona na konkurencje Zaglebia Dabrowskiego i
Krakowskiego z o wiele tansza sila robocza. Odbilo sie to niekorzystnie na
gornoslaskim przemysle i prawdopodobnie tylko dzieki autonomii finansowej nie
doszlo do calkowitej zapasci gospodarczej. W odroznieniu do wschodniej czesci
Gornego Slaska pozostala w Niemczech wieksza obszarowo, ale stanowiaca tylko
okolo 30% pod wzgledem produkcji przemyslowej w 1922 roku czesc do 1939
wyrownala moce produkcyjne z autonomicznym woj. Slaskim.
Integracje gospodarcza zapoczatkowali nazisci w 1939 roku, a kontynuowali
komunisci - jak wiemy skutki gospodarcze, ekologiczne i spoleczne sa oplakane.
Bliskie sasiedztwo nie ma tu nic do rzeczy. Na tej zasadzie mozna by przylaczyc
stopniowo so Slaska cala Polske i Rosje az do Wladywostoku.
Natomiast dobrosasiedzkie stosunki to zupelnie inna sprawa. Moim zdaniem nie da
sie wytworzyc wspolnej swiadomosci regionalnej w tak sztucznym tworze
adnministracyjnym, jakim jest wojewodztwo tzw. slaskie. Pisalem o tym juz
wczesniej. Zlikwidujmy to wojewodztwo, oprzyjmy podzial administracyjny o
granice historycznych regionow i zajmijmy sie dobrosasiedzka wspolpraca.

> A historia, moim zdaniem, nie jest czymś statycznym, tylko jest zjawiskiem
> dynamicznym i zmiennym. Nie można nią manipulować, ani wybierać z niej tylko
> takich elementów, które mają służyć dorażnym celom i koniunkturom.

Historia Slaska byla do 1989 najbardziej podle zmanipulowana, pelna klamstw i
mitow - jak ciezko odklamac widzimy wszyscy, chocby jesli chodzi o prawde o
powstaniach tzw. slaskich, powrot do "macierzy" i inne sprawy.

Uważam, że
> podmiotem i najważniejszą rzeczą jest ludność, jej pochodzenie, gwara i
> obyczaje. A to jest spójne.

Ho, ho, tu przesadziles. Slazacy oderwali sie calkowicie od polski juz w XIII
wieku i do 1922 roku (a czesc do 1945) rozwijali sie calkiem niezaleznie.
Na Gornym Slasku uzywa sie szeregu dialektow slaskich, ktorymi nie posluguja
sie mieszkancy wschodniej Malopolski (czyli rowniez Zaglebia), a podobienstwo
wynika z tego, ze slaski jak i polski sa jezykami slowianskimi, nie mozna
rowniez pominac faktu brutalnej walki z jezykiem slaskim i jego polonizacji.

republika.pl/silesia2/jezyki.html
Jezdze troche po Gornym Slask i bedac w Olesnie czy Raciborzu slysze ludzi
godajoncych po naszymu, czego nie mozna powiedziec o wschodniej Malopolsce.

www.echoslonska.com/0310/slonski/bild2.gif
Ta mapa chyba wiele tlumaczy, dodatkowo polecam tekst:
www.echoslonska.com/0310/GrzegorzWieczorek_przocieleslonskiyjmowy.htm

I nie widzę zasadniczych różnic między mieszkańcami
>
> po tej, czy po tamtej stronie - Twojej ulubionej rzeki o prasłowiańskiej
> nazwie - Brynicy.(!)

A widzisz zasadnicze roznice miedzy mieszkancami czeskiego Slaska i Moraw?

> Ślązacy są naszymi współbraćmi słowiańskimi, pochodzącymi z tego samego pnia,
> co wszyscy inni Polacy.

Obawiam sie ze nie masz racji. Dzieki piastom slaskim zostalismy w znacznym
stopniu wymieszani z osadnikami z zachodniej Europy, a juz przed podbojem
dokonanym przez Mieszka blizej nam bylo do Czechow i Morawian.

Łatwo się z nimi dogaduję, rozumiem ich i szanuję i nie
>
> widzę sensu ani potrzeby, żeby nas dzielono.

Granica administracyjna nie dzieli w tym sensie, ktory masz na mysli.




Temat: Zoguymbie do kieleckigo!!!!!
arcykr napisał:

> arnold7 napisał:
>
> > Nie przewiduje wynikow.
> A więć dopuszczasz możliwość, że wyniki mogą być przeciwne twojej wizji? Co
zro
> bisz w takim wypadku? Czy zmienisz poglądy?

Nie, dlaczego mialbym zmienic poglady?
Nawet jesli zwolennicy autonomii obecnie stanowia mniejszosc na Gornym Slasku,
za kilka lat mozna przeprowadzic kolejne referendum. A w miedzyczasie edukowac,
edukowac i jeszcze raz edukowac.

>
> > Zobaczymy, jak zaglosuja mieszkancy Gornego Slaska.
> Ryzykant...

Czym ryzykuje? Tym, ze w razie niekorzystnego dla Gornego Slaska wyniku
referendum dalej bede mieszkal w tym nienormalnym wojewodztwie.
A pomysl Pan o korzysciach plynacych z racji samego faktu doprowadzenia do
takiego referendum.

> >
> > Obszarem referendalnym bedzie Gorny Slask.
> A dokładnie?

Gorny Slask to bardzo dokladne okreslenie.

>
> > Pytanie bedzie skierowane do jego
> > mieszkancow - "Czy chcesz utworzenia autonomicznego regionu Gorny Slask w
> > historycznych granicach".
> A będzie dołączona mapka z zaznaczonymi powiatami, gminami i tymi
historycznymi
> granicami?

Na razie zbieramy podpisy. Szczegoly techniczne zapewne zostana ustalone tak,
zeby kazdy mieszkaniec niewiedzacy, ze mieszka na Gornym Slasku, mial mozliwosc
dowiedziec sie o tym. Ogolnie rzecz biorac tozsamosc regionalna na Gornym
Slasku jest dosc dobrze wykrystalizowana.
Wezmy to forum - wartosci edukacyjne wielu prowadzonych tu dyskusji sa nie do
przecenienia, aktualna prasa, ksiazki, mapy - zawieraja wiele informacji na ten
temat. Nawet te kulawe sciezki regionalne w szkolach cos daja. Dzisiaj
widzialem w jednej ze slaskich szkol podstawowych gablote z dziesiatkami
starych, czesto opisanych w jezyku niemieckim, widokowek ze zdjeciami jakze
niegdys pieknych Katowic.

Czy nie będzie to referendum w sprawie np. podziału Bielska Białej?
> Czy będzie pytanie, jak daleko posuniętej autonomii chcą głosujący?

Po zebraniu wymaganej ilosci podpisow zapewne dojdzie do debaty na temat
ostatecznego brzmienia pytan zawartych w referendum. Tak jak przed referendum,
w ktorym w ktorym obywatele III RP glosowali za i przeciw wejsciu do UE.

>
> > Wygrana zwolennikow tej idei oznacza oczywiscie
> > koniecznosc likwidacji woj. tzw. slaskiego.
> Na jakiej podstawie prawnej? Dlaczego mieszkańcy reszty województwa nie
mieliby
> mieć nic do powiedzenia w sprawie losów jednostki administracyjnej, w której
m
> ieszkają?
Podczas ostatniej reformy administracyjnej tez nie mielismy nic do powiedzenia,
kiedy okazalo sie, ze Zaglebie i inne nieslaskie obszary sa w woj. tzw. slaskim.

Jeżeli nawet większość mieszkańców G. Śląska byłaby za likwidacją obe
> cnego woj. śląskiego, to nie znaczy to, że tego samego chciałaby większość
mies
> zkańców tego województwa.

Powstanie mozliwosc utworzenia woj. zachodniomalopolskiego, w ktorym
Czestochowa i Sosnowiec moglyby odgrywac znaczna role.




Temat: BB w śląskim czy malopolskim?
Gość portalu: rad81 napisał(a):

> witam znów.
> hmmmmmmm więc tak:
> jak dla mnie pytania malopa wcale nie są dobre, poprostu sa bezsensu i nie
> celowe...
> zostały zadane w kontekscie takich urzędów gdzie z góry wiadomo że są rzadko
> odwiedzane przez petentów.. w pewnej analogii mozna zapytać o powiązanie z
> krajem:
> ile razy byliście w Sądzie Najwyższym w Warszawie???
>
> Ile razy byliście w Ministerswie Spraw Wew. i Adm.???
>
> ani razu. wiec jak widać powiązania z krajem są zadne...
>
> moze ten przykład nieco przebarwiony ale pytania anlogiczne do pytan malopa..
> zresztą co ja bede wyjasniał..
> malop za bardzo sam nie wie co chciał przez nie powiedzieć..
> równie dobrze moge tesh zadac pytania ile razy mieszkancy całej malopolski
byli
>
> w krakowie w sadzie czu UW??????? odp "pozostawiam bez odpowiedzi". jak widac
> powiązania z krakowem zadne...
> czy uwazasz ze są one dobre???
> heh i dla poparcia swych teorii ponownie zaczął uzywac wielu nicków... ehhh

to raczej ty sprawiasz wrażenie, że nie rozumiesz o co chodzi, bo dla mnie
wnioski są dość jasne, więc może lepiej uwolnij się od alergii na małopa
pytanie wyjściowe było czy bb w woj.małopolskim czy śląskim
jednym z czynników wpływających na wybór mogła by być odległość do instytucji
szczebla wojewódzkiego, tylko jeśli jak zgodnie ty i małop zwracacie uwagę, że
kontakt z "województem" zwykłych ludzi jest znikomy, to nie jest to jakiś ważny
czynnik
oczywiście sama odległość przemawia za katowicami

> co do urzędów. jest ich w BB mnóstwo, gdyby ich nie było podniosły by się
głosy
>
> o marginalizacji, a gdy są tak jak teraz to piszesz o "obłaskawianiu"..
> wiec wybacz czegos tu nie rozumiem.. i jak tu zadowolic... są urzędy to xle
nie
>
> ma ich jeszcze gorzej..

głosy o marginalizacji bb i tak się podnoszą, ale trzeba spojrzeć poza własny
czubek nosa, nie liczy się tylko interes mikro, ale też makro, a ten (choć jak
sam napisałem wcześniej że lokalizacja 2-go śląski US ma bardzo znikome
znaczenie) przemawia za środkiem województwa

> co do obszarów metropolitalnych to sa tworzone po to by zapewnić rózwój
> poszczególnych obszarów województwa a przez nie całego województwa w miare
> zrównowazony, choc to trudniejsze. poprzez wiele inwetsycji wojeódzkich
> zwałszcza w infrastr. mają stac sie lokomotywami które będą "ciągnęły całe
> woejwództwo", sciągały inwestorów......., wystarczy spojrzec na mape zeby
> zauwazyc 4 takie obszary w naszym woj. i które takie utworzono. w małopolskim
> takich powinno byc dwa jeden na pónocy czyli w krakowie a drugi taki na
> południu a raczej gdzies w pd-zach czesci czyli w n. sączu albo w tarnowie
> który jest drugim najwiekszym miastem woj. tak si enie stało został utworzony
> tylko jeden i to w graniach dawnego woj. krakowskiego!!!!...no ale..
> ale tak jak pisałem.kraków jest zainteresowany tylko swoim rozwojem-z
poczucia
> honoru nie moze pozostawac daleko w tyle za warszawą w rozwoju..

czyżby powołanie obszarów metrop. było lekiem na całość problemów gosp. ?
ile ich jest w wielkopolsce, dolnym śląsku albo super wspaniałym mazowszu ?
jak zwykle przeceniasz znaczenie administracji, która twoim zdaniem jedną
decyzją mogłaby zmienić nastawienie ludzi

> co zas jeszcze do sądów to zadnych takich planów nie było o których piszesz.
> okregi zostały utworzone w oparciu o czynnik geogr. czyli liczba ludnosci w
nim
>
> + jego powierzchnia. okreg bielski obejmuje 3 SR mniej wiecej obszar dawnego
> woj. bielskiego a jest to duzy rozległy obszar,

owszem był
a obszar, choć bardziej liczy się liczba ludności i spraw, nie są za wielkie,
dlatego kilka miast byłych woj. utraciło SO

/no z małym wyjątkiem tzn
> sprawy gospodarcze czechowic-dziedzic i goczałkowic jak dobrze pamietam
> podlegają pod SR Tychy/.

SR Pszczyna raczej, a SR w tychach powstał chyba nawet po reformie buzka i
utworzeniu powiatu tychy i tyskiego (obecnie bierunsko-lędzinski), wcześniej
podlegał pod mikołów

osoby z zywca czy np zwardonia miały by zbyt daleko
> dojezdzac do rybnika czy gliwic

tym akurat decydenci tak bardzo się nie przejmują, i pewnie niejeden SO pewnie
jest dalej

a okreg gliwicki juz byłby zbyt duzy tak
> powerzchniowo jak i ludnosciowo, zadnych takich planów nie było o jakich
> piszesz.
> zresztą jak wywnioskowałem z twojej poprzedniej wypowiedzi to sprawa urzędów
> jest Ci oboojętne??

powierzchniowo są okręgi większe, niewiele mniejsze od całego woj. śląskiego -
kielce, opole, olsztyn
ludnościowo to i tak nic nie pobije SO w warszawie, w licznie spraw tym bardziej



Temat: pare slow do skloconych forumowiczow.
albrecht1 napisał:

> wikin napisał:
>
> > nieokreślam jego granic, być może to tylko jedno miasto, bo dziś taka wola
> > reszty, ale napewmo nie jest to śląsk
>
> Nie zgadzam się. Dlaczego nie jest? Nawet współczesne publikacje na temat
> Śląska zaliczają Bielsko w poczet miast śląskich.

a ile z nich jest autorstwa dzisiejszych bielszczan
znam też, aczkolwiek nie mówię że liczne, umieszczające BB w Małopolsce

> > ale zważ że równie ciężko wytyczyć granice śląska
>
> Mylisz się. Znowuż wystarczy wziąć publikacje choćby sprzed roku czy dwóch
lat,
> by zobaczyć w nich dość dokładne granice regionu, np. "Historia Śląska"
> czy "Śląsk, Ślązacy".

mówisz o granicy historycznej, a nie obecnej

> > więc jeśli śląsk nieczysty etnicznie, to dlaczego i nie Podbeskidzie -
>
> Śląsk zawsze był krainą, gdzie mieszały się wpływy polityczne i kulturalne
> zarówno krajów ościennych jak i dalszych dziedzin. Ruch Autonomii Śląska
> propaguje, Śląsk w granicach historycznych, bez podziałów etnicznych,
> narodowościowych itp. To ma być region dla wszystkich jego podziałów. Region
> pomost

owszem dla wszystkich, ale tam gdzie tego chcą

> > tej nazwie się wcale nie upieram, ale nikt nie wypromował lepszej
> > chętnie widzę całe woj.bielskie, ale realnie patrząc to dziś są to 4 powia
> ty
> > beskidzkie woj.śląskiego mogą tworzyć 1 region złozony z 3 mniejszych
> > etnicznych - śląska cieszyńskiego, żywiecczyzny i miasta BB, mają wiele
> > wspólnego i mogą troszczyć się w przyszłości o wspólny rozwój gospodarczy,
>
> > turystyczny, szanując własne odrębne tradycje, trochę by przypominało to
> > Belgię,
>
> Pomysł dobry i co ciekawe możliwy do realizacji w ramach porozumień
> międzygminnych czy powiatowych jakie przewidują ustawy samorządowe.

albo też gdy RAŚ wywalczy swą autonomię, a mieszkańcy śląska cieszyńskiego
wypowiedzą przeciw niej

> > problem leży tym, że nie ma co dziś zrobić miastem BB, miasto to przez
> > ostatnie 60 lat zdecydowanie się powiększyło, nie jest już małą mieściną n
> a
> > śląsko-małopolskiej granicy
>
> Wikin, dajmy pokój tym kompleksom. To o czym piszesz jest tak oczywiste, że
nie
> warto podkreślać tego za każdym razem. Dziś Bielsko-Biała to ponad 180 tys,
> mieszkańców z niezłą infrastrukturą i potencjałem.

i tu mi się nie podoba, mówienie o kompleksach,
bo walczę o własną małą ojczyznę
skoro Wy możecie być patriotami lokalnymi, dlaczego nie ja ??
bo za Wami stoi historia ?? a za mną dzień dzisiejszy

> > podstawowa różnica polega na tym, że Ty stawiasz historię na pierwszy
> miejscu,
> > ja zaś przyszłość, ale chyba o tym już pisałem
>
> Nie do końca. Tak jak do dziś Olsztyn to Warmia, Gdańsk -Pomorze, a Szczecin
> Pomorze Zachodnie, tak Bielsko pozostaje na Śląsku Cieszyńskim, i tak jak
> wspomniene wcześniej miasta ma szansę na rozwój i lepszą przyszłość.

no zgoda, trochę przesadziłem, ale trzymasz się zbyt kurczowo mapy historycznej
a co z Kaliszem, Zieloną Górą (o ile była jak utrzymujesz na śląsku),
Bydgoszczą (d. poznańskie), Opolem (niby w jakim celu walczyło o własne
województwo, to chyba dokładnie ten sam problem co BB)
tak na marginesie, jak pamiętam z kart historii, granica między Dolnym a
Górnym Śląskiem nie przebiegała dzisiejszą granicą opolskiego i wrocławskiego -
czy bierzecie to pod uwagę ?



Temat: Slask w polskich mediach
Slask w polskich mediach
Dla wychowanych na komunistycznej propagandzie redaktorow Slask to obszar
tzw. woj. slaskiego. Jednym z wielu przykladow jest ten artykul:

polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1058500&MP=1
Sluszne jest oburzenie czytelnikow:

co to za wierutne bzdury!!!!!!

nomen est omen! Dzaidul = dziadowski artykol???!!!
czestochowa, sosnowiec, zywiec czescia slaska?
to jakies kompletne pomieszanie pojec.
Slask to przeciez nie to samo co nowe tz. wojewodztwo slaskie.
I prosze nie udawac, ze ten niuans jest w Warszawie nieznany.
Panie Dziadul,
prosze nie draznic rekina, prosze nie draznic rekina...i Slazakow!!!!
(~nestbeszmucer, 2001-08-01 15:40:29)

Ten artukuł powinien sie nazywac: "Dzisiejsze województwo śląskie", a nie
Sląsk! Powtorze nieco wypowiedzi innych, ale Zagłebie, Zywiec,Czestocho wa to
nie jest Slask!!!
Jezeli ktos nie tego nie rozumie to niech nie pisze takiego arykułu!!! Nie
bede wspominał o tym ze kilka rzeczy zostało poprzekrecanych. A poza tym
skoro tematem jest Śląsk to gdzie zmianka o okolicach Opola!? To juz nie jest
Śląsk???
Osobiście nie spodziewałem sie tak marnego artykułu w Polityce. Jestem
rozczarowany.
(~Wojtek, 2001-08-02 12:12:33)

Zgadzam się z przedmówcami. Autorowi potrzebna jest solidna lekcja geografii.
Używa nazwy Śląsk do ziem Górnego Śląska i do terenów, które nigdy śląskie
nie były, a zapomina o tym, że Śląsk to dużo większa kraina, której
historyczną stolicą jest prastary czeski Wrocław, a nazwa wywodzi się od góry
Ślęży.
Nazywanie nazwy dużo większego Śląska podczas pisania o jego części (jest
Śląsk Górny, Dolny, Opolski i Cieszyński) to faktograficzna partanina i wstyd
dla Polityki.
(~Dobiasz, 2001-08-04 16:37:57)

Mieszkam 100 m od granic "Pustyni Błędowskiej" w Kluczach i dopiero teraz
dowiaduję się, że to Śląsk!
A głupi nauczyciele wpajali mi, że to Ziemia Krakowska...Tylk o skąd te
stroje Krakowianek? Tak na serio, to Panie Redaktorze należy przed napisaniem
takiego przewodnika poczytać trochę i przeglądać mapy - uniknie Pan błędów.
(~Zuza, 2001-09-04 10:11:47)

Panowie Redaktorzy, po Polityce oczekiwalem wiecej. Jezeli w ten sposb
widzicie Slask (Sosnowiec, Czestochowa, Zywiec) to widze jak udalo sie
Komunie i ich naukowcom tak pokrecic, ze w koncu nikt nic nie wie. Prosze
sobie wyobrazic, ze napisze iz Warszawa lezy w bialostockim. Zgodzicie sie z
tym?
(~Stefan, 2001-08-06 23:16:33)

Nie lepszy poziom wiedzy reprezentuja dziennikarze pracujacy w lokalnych
mediach - chodzi mi miedzy innymi o katowicki dodatek GW czy produkcje
Katowickiego Osrodka TVP.

Cos z tym trzeba zrobic!




Temat: Medaliki vs. Scyzoryki
Ujmując rzecz historycznie,geograficznie i kulturowo,to region
Świętokrzyski/patrz Kielecczyzna powinna sie zawierać w widłach Wisły a
Pilicy,czyli oecne ziemie Świętokrzyskiego +byłe woj.radomskie ..Z Częstochową
jak tu wielu przedmówców powiedziało niewiele nas łączy,nawet dobrego
połączenia drogowego nie posiadamy/jest za to linia kolejowa/.Poza tym z tego
mariażu wyniknęła by tylko wojna w dłuższym czasie,gdyż nie wyobrażam sobie,aby
Kielce chętnie chciały oddawać od siebie instytucje/niektóre z trudem
wywalczone,które Częstochowa jako miasto większe chciałaby widzieć u
siebie.Niestety nie dorośliśmy jeszcze do takiej sytuacji jak np.w Niemczech,że
kilka miast dużych w jednym landzie ze sobą współistnieje/np.Saksonia ze
stolicą w Dreźnie,ale także z większym Lipskiem/.U nas wojewódzywa z dwoma
ośrodkami jednak nie za bardzo się sprawzdają/jak np.Bydgoszcz-Toruń,lub
Gorzów -Zielona Góra/,wywołują antagonizmy,wojny lokalne jednym słowem nie
budują dobrej płaszczyzny dla rozwoju regionu.
Poza tym przypomnę jeszcze raz,Częstochowa wraz z Sosnowcem juz przed wojną
istniała w ramach kielecczyzny,i po wyzwoleniu chyba do początków lat 50
tych,potem włączono te miasta do woj.katowickiego,ale chyba o wytworzeniu sie
jakiejkolwiek więzi mowy tu być nie mogło.Częstochowa jak popatrzeć na mapę,to
rzeczywiście znajduje się w głupim położeniu,bo skoro nie pasuje lub nie chce
być w woj.Śląskim,to jednak jest z okolicznymi powiatami za małym organizmem
aby stać się samodzielnym regionem.I chyba rozumiem te umizgi do Kielc.Ale
patrząc z drugiej strony,to gdzie się mogą podziać?Może Łodź?Po reformie
gierkowskiej wiele instytucji,dla woj.cęstochowskiego ulokowanych było w
Łodzi,wielu mieszkańców tego miasta wybierało studia w Łodzi,nawet jeżdżono
leczyć się do Łódzkich Klinik.Oczywiście absrachuję i nie mam zamiaru
Częstochowian uszczęśliwiać na siłę,ale patrząc realnie to nie widzę szans na
samodzielny region częstochowski,a współny z Kielcami to juz na pewno nie i nie
teraz.Historycznie,geograficznie,kulturowo to nam bliżej do Radomia,ale póki co
to Radom tego nie chce.Więc na najbliższe lata musi zostać tak jak
jest.Myślę,że Świętokrzyskie na siłe przez niektórych jest postrzegane jako
słaby region co do końca nie jest prawdą.Bo w takim razie wskażmy mocne regiony
prócz Mazowsza,Wielkopolski,Pomorza,Małopolski,Śląska/także z problemami
przemysłu ciężkiego/.Zachodniopomorskie/upadające stocznie w Szczecinie i nedza
popegieerowska,Lubelski paktycznie biedne rolnicze woj.ściany wschodniej,z
kilkoma na palcach jednej ręki mozna wyliczyć firmami typu WSK
Świdnik,Podlaskie/tam jescze jest jakiś przemysł?,Olsztyńskie poza turystyka
wielkich jezior podobne pytanie?Podkarpackie też ściana wschodnia z problemami
HSW Stalowa Wola,WSK Mielec i WSK Rzeszów i zacofanym rolnictwem i pięknymi
Bieszczadami.Opolskie-też przeżywa obecnie kryzys jeśli chodzi o sprawy
gospodarcze no te kwestie narodowościowe,Kujawsko-pomorskie tu przyznam ,że nie
wiem zupełnie.Więc wkażmy na tych potentatów?Małe może obszarowo
Świętokrzyskie jeszcze tak najgorzej nie wypada/tu wypadałoby sie podeprzeć
danymi z GUS/.
Na koniec nie z tej beczki,znowu decydenci w Pr.1 TVP usunęli Kielce/oraz
Opole,Bydgoszcz i Zielona Górę z mapy pogodowej/pozostawiając tylko 12 miast
wojewódzkich tych ,które w reformie Buzkowej miały sie ostać,czy to nie jakaś
aluzja?



Temat: Bielsko/Bielitz
josef/
> Bawarczykiem, Saksończykiem, Wielkopolaninem, Kaszubem albo Mazurem. Chyba
mi nie powiesz, że Niemcy w Bielsku byli jednocześnie Podbeskidzianami.
Przeciez kiedyś nawet nie było takiego słowa Podbeskidzie. Twoi dziadkowie czy
pradziadkowie, którzy mieszkali w Bielitz byli jednoczesnie Niemcami i
Schlesierami. Jedno drugiemu nie zaprzecza. A naród sląski był jest i bedzie
co nie znaczy, że nie ma Ślązaków-Niemców czy mniej licznych Ślązaków-Polaków.

więc obecnie Bielszczaninem,
co ciekawe, sami przeciwnicy Podbeskidzia, tworzą podbeskidzian, z tego
wniosek, że coś w tym jest
niewiele mnie obchodzi niemieckość czy śląskość moich pradziadków
ja się utożsamiam z moimi znajomymi, sąsiadami, z moim miastem, z górami,
które mnie otaczają, chętnie bym się utożsamiał z całym regionem beskidzkim,
ale mam świadomość, że cieszyniacy myślą inaczej (chętnie ich widzimy we
wspólnym regionie, złożonym z mniejszych grup regionalnych i opartym na
podstawach ekonomicznych)
proces tworzenia się tożsamości nie jest zamknięty, podobnie jak historia nie
zatrzymała się w 1945r.
Bielsko - wczoraj śląsk (cieszyński), dziś podbeskidzie lub po po prostu
Bielsko-Biała, jutro ??

> Ale wszystko to nie zmienia faktu, ze Bielsko jest miastem śląskim i
najlepszy okres w dziejach miało wtedy gdy granica była na Białce. Niech
Bielsko pozostanie miastem ślaskim a Biała małopolskim i niech współpracują
tak jak wspomniane przez Slezana miasta amerykańskie.

niewiele jest miast, które mogą się pochwalić, że lepiej się rozwijały , po II
wojnie (za komuny i obecnie) niż przed nią
co więcej, choć raczej narazie walczę z tym mitem, (bo nie ma jeszcze
jednoznacznych przesłanek ku temu) to wśród bielszczan panuje przekonanie, że
włączenie BB do woj. śląskiego prowadzi do coraz większego upadku miasta,
a faktem jest, że przez kilka lat woj. bielskiego, zwłaszcza w latach 90-tych
miasto się dynamicznie rozwijało
slezan nie zna specyfiki tych amerykańskich miast, pewnie w nich nie był i
naprawdę nie chce mi się grzebać po sieci by eliminować kolejne, podejrzewam
że są to zwykłe aglomeracje czy to skupione wokół jednego większego ośrodka
czy twincities przypominające bardziej układ BB-Czechowice-Dziedzice niż samo
BB, będę wdzięczny za linki, które w choć jednym przypadku zburzą moje
wyobrażenie
w USA jest jeszcze jedna różnica, nie ma takich regionalizmów

slezan/

> Właśnie o to chodzi, że niektórym marzyły się "czyste" tożsamości w
Sarajewie. Eskalacja związana była z działalnością takich, co własną tożsamość
postrzegali jako "czystą". Ktoś kto uważa się po trochu za jedno, po trochu za
drugie - nie będzie zaczynał czystek etnicznych.

Tobie się nie marzą czyste tożsamości narodowe, ale regionalne, chcesz by
wszędzie w granicach historycznych górnego śląska ludzie, bez względu na
pochodzenie, czuli przywiązanie do ziemii śląskiej i mówili o sobie ślązak, a
potem ewentualnie Polak, Niemiec, cieszyniak, narodowy ślązak, przyjezdny,
gorol, bielszczanin
w zasadzie nie byłoby w tym nic złego, tylko nie każdy chce się czuć ślązakiem
w pierwszej kolejności i nie każdy postrzega swą małą ojczyznę w granicach
jakie kreślicie
to nie mieszkańcy sarajewa zaczęli wojnę, (wręcz przeciwnie i serbowie i
muzułmanie i chorwaci funkcjonowali obok siebie nawet w oblężonym mieście), a
ludzie z zewnątrz, którzy nakreślili mapy podobnie jak Ty to robisz dziś
bynajmniej nie oskarżam, Cię i RAŚ aż o taki ekspansjonizm czy metody
stosowane przez Milosevicia, trochę inne miejsce i skala, ale czyż sytuacja
nie ma pewnych analogii ??



Temat: Pociąg do Pyrzowic "przez" Bytom
No to mamy kolejny pomysł: z ostatniego Życia Bytomskiego (nr 25 z 21.06.2004):

Sposób na komunikację? Czy Bytom zostanie połączony z Gliwicami i lotniskiem w
Pyrzowicach linią regiotramu? To nowoczesny pojazd, który może poruszać się
zarówno po szynach kolejowych, jak i tramwajowych. Wstępny pomysł takiego
przedsięwzięcia przedstawiono podczas konferencji w Bytomskim Przedsiębiorstwie
Komunalnym. Na jego realizację potrzeba, bagatela, 60 milionów euro.
Pomysł wziął się z patrzenia na mapę. Do lotniska w Pyrzowicach w miarę wygodnie
można dojechać jedynie z Katowic trasą na Warszawę do Siewierza, w którym odbić
trzeba w bok. Z innych miast nie jest to już takie łatwe. Tak samo jak nie jest
prosto dostać się z Gliwic do Bytomia odkąd zlikwidowano połączenia kolejowe.
Ale nie zlikwidowano torów! W miastach na zachodzie Europy pojawiły się ostatnio
wozy, mogące poruszać się zarówno po torach tramwajowych jak i kolejowych i
korzystać z dwojakich trakcji elektrycznych. Kolejowe lub tramwajowe, czynne
albo nieużywane, lecz wciąż istniejące torowiska biegną z Gliwic przez Zabrze do
Bytomia, a dalej do kopalni Julian w Piekarach Śląskich. Potem wystarczy ułożyć
dwanaście i pół kilometra szyn, aby dostać się do linii kolejowej, która
powiedzie nas w stronę Pyrzowic 300 metrów od portu lotniczego. I już można jeździć.
Brzmi nieprawdopodobnie? Być może, zwłaszcza w mieście, gdzie zapowiadano już
pstrągi w Bytomce, szybki tramwaj do Miechowic, plazmę na wysypisku i sto innych
cudów. Ale jest o co walczyć. W tym roku przez lotnisko w Pyrzowicach przewinie
się milion pasażerów. Trzeba ich jakoś przywieźć i odwieźć. Dlatego 8 czerwca w
Bytomskim Przedsiębiorstwie Komunalnym odbyła się konferencja poświęcona
projektowi budowy linii regiotramu. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz
wojewódzkich, portu lotniczego w Pyrzowicach, PKP, a także gmin, przez które
miałaby przebiegać trasa: Gliwic, Zabrza, Bytomia, Piekar Śląskich, Świerklańca.
Wstępny projekt opracował zespół naukowców z Politechniki Śląskiej pod
kierunkiem profesora Sylwestra Markusika. Członkowie zespołu przeszli całą trasę
pieszo i stwierdzili, że można ją przystosować dla potrzeb komunikacji regiotramem.
Potrzeba tylko pieniędzy. Koszt adaptacji kilometra istniejącego torowiska
kolejowego to pół miliona euro, kilometra dotychczasowych torów kolejowych 600
tysięcy euro, zaś budowa kilometra nowych torów to wydatek 1,1 miliona euro. Z
kolei jeden pojazd szynowy kosztuje dziś u producenta około 2 miliony euro. Nic,
tylko szukać pieniędzy na trasę mającą liczyć 44 kilometry.- Jeżeli gminy będą
zainteresowane tą ideą i stworzą konsorcjum samorządowe, to projekt jest możliwy
do zrealizowania- mówi profesor Markusik.- Jego zaletą jest, iż może być
realizowany w odcinkach, nie trzeba od razu uruchamiać całej inwestycji.
Pierwszy odcinek Bytom-Gliwice mógłby zostać uruchomiony w roku 2007, a całość
trasy do roku 2015.
Przedstawiliśmy zamysł, teraz trzeba szukać partnerów w jego realizacji- mówi
wiceprezes Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Andrzej Kopiński.- To
pomysł regionalny, rozwiązuje problemy komunikacyjne kilku miast. Dlatego można
dla niego pozyskać fundusze pomocowe Unii Europejskiej. Zdaniem prezesa
Kopińskiego budowa linii regiotramu powinna się znaleźć w strategii województwa
śląskiego. Dla realizacji inwestycji można utworzyć konsorcjum, w skład którego
weszłyby na przykład zainteresowane gminy, właściciele torów oraz producenci
pojazdów. Możliwy jest też udział firm komercyjnych.
Tramwaj zasuwający po torach kolejowych. Coś takiego równie dobrze może się
wydać konceptem dobrym na prima aprilis. Organizatorzy konferencji wierzą
jednak, że w zjednoczonej Europie wszystko jest możliwe.
(mh)

Wygląda to, jakby na Wydz. Transportu Politechniki Śląskiej rozpoczął się jakiś
wyścig międzyprofesorski: były już pomysły kółek po katowickich lasach (prof.
Piecha), teraz prof. Markusik, nie wiem, czy w pomysł "piaskówką do Pyrzowic"
(ten, od którego zaczął się ten wątek) nie był zamieszany prof. Sitarz.
Obecny pomysł wydaje się szczególnie obiecujący ze względu na zainteresowanie
nim ze strony BPK, które musi gdzieś ulokować krociowe zyski płynące z
"Kwartału" (na budowę hali sportowej wystarczą same odsetki).
Pzdr,
Marek




Temat: teamty na ustną mature
Ciąg dalszy po raz 8 :P
13. 1 chcesz kupic prezenty dla rodziny
a zapytaj o sklep
b jak tam dotrzec
c godziny otwarcia

2 Jakie swieto lubisz najbardziej
a dla czego
b tradycyjne poteawy
c juz nie pamietam :)

3 Jeztes z ochrony przyrody
a proponujesz ziomkowi segregacje odpadów
b nie zgadzasz sie z jego zdaniem
c proponujesz mu miesieczną próbę
obrazek:
Jakis turysta trzyma mape w łapiskach i luka na nią , prawdopodobnie szuka
jakiegos miejsca, ma czarną koszula w białe paski i bryle, w tle widać stare
miasto i innych turystów przygladających sie zabytkom
Pytania do obrazka
1 nie wiem bo mi nie zadali bo jak powiedziałem to wszystko co napisałem to
powiedziała je już odpowiedziałem na 1 pytanie :]
2 wolisz odwiedzac zabytkowie miejsca sam czy z ziomkiem i dla czego (chyba)
14. 1. praca za granica mlodych ludzie
- ilu ich tam pracuje ?
- zapytac co tam ludzie robia w wolnym czasie
- czym sie zajmuja mlodzi ludzie w polsce ( powiedzialem ze pracauja w
supermarkecie)

2. szukasz po londynie pamiatek
- jak spedziles dzien szukajac pamiatki
- co sie stalo w jednym z sklepow ( ktos chcial mnie okrasc)
- czy cos zrobil sprzedawca ( ja dalem za

na obrazku było full ludzi w biurze , kazdy przy komputerze swoim i w ogole
hardkor , nie lubie techniki na obrazkach . pytanie do obrazka : co ciezkiego
jest w pracy biurowej , 2. nie pamietam , rozumiecie , wylatuje

rozmowki: 1. jestes u rodziny w Anglii , zapytaj gdzie jest najblizsza apteka ,
jak tam trafic , czy moge dostac lek na przeziebienie bez recepty , czy , w
raie potrzeby moge skontaktowac sie z lekarzem , w jaki sposob

2. jak spedziolam ostatnie boze narodzenie , jakie byly potrawy , jaki prezent
dostalam
3. tu chodzilo o zanieczyszczenia w lesie , odeprzyj atak , ze polacy smieca ,
jak karani sa ludzie za smiecenie w kraju.....

=== ZESTAW NR 29 ==== WOJ. ŚLĄSKIE ===
OBRAZEK
Nastolatek siedzi na losku i trzyma gitare, na scianach plakaty, z tylu wierza,
bazel w pokoju, on mo dredy

PYTANIA DO OBRAZKA:
Czy mlodziez powinna miec swoj pokoj?
Po co mlodym ludziom swoj pokoj?

UZYSKIWANIE INFORMACJI:
jestes w londynie i szukasz swojego msc zakwaterowania:
- powiedz, ze szukasz miejsca zakwaterowania
- zapytaj, gdzie jest najblizsza stacja metro
- ile czasu zajmie Ci dojscie do metro

RELACJONOWANIE:
Jestes w centrum handlowym, powiedz:
- po co tam poszedles
- co sie wydarzylo
- co Ci sie podobalo

NEGOCJOWANIE
Ty i kolega chcecie zrobic przyjecie urodzinowe
- powiedz mu, zeby to zrobic w PUBie
- odrzuc jego propozycje zrobienia tego w domu
- zaproponuj kompromis

1) Udzielanie informacji

Chcesz wynająć mieszkanie:
- powiedz na jak długo
- zapytaj o wyposażenie kuchni
- zapytaj ile będzie kosztował czynsz

2) Relacjonowanie wydarzeń

Opowiedz o śmiesznej sytuacji, która przytrafiła Ci się w ostatnich dniach
szkoły:
- co się wydarzyło
- jak zachowywali się znajomi
- jak uniknąłeś niemiłych konsekwencji

3) Negocjonowanie

Wybierasz się z koleżanką z Holandii na wycieczkę:
- zaproponuj wyjazd nad morze i uzasadnij
- nie zgódź sie z propozycją wyjazdu w góry i uzasadnij
- zaproponuj kompromisowe rozwiązanie

Obrazek:

Matka czyta synowi książkę w szpitalu, który ma złamaną ręke i leży w łóżku.

- o czym syn teraz myśli
- czy warto utrzymywać formę i dlaczego

generalnie zestaw troche dziwny

ZESTAW 41, województwo łódzkie

1. Masz przygotować projekt dotyczący ochrony środowiska. Rozmowa z
bibliotekarzem:
a)powiedz jakich materiałów potrzebujesz
b)poproś o pomoc w doborze materiałów
c)spytaj sie czy jest jeszcze jakaś inna możliwość aby uzyskać potrzebne
materiały

2. Opowiadasz o podróży do USA
a)po co tam byleś
b)coś nieoczekiwanego Ci się zdarzyło
c)co zrobiło na Tobie największe wrażenie

3. Jesteś u rodziny w Wielkiej Brytanii, chcą Cie zabrać do Muzeum Sztuki
a)grzecznie odmów, podając powód
b)zaproponuj inna wycieczkę
c)zgódź sie na kompromis i pochwal walory tego kompromisu(głupie, ale tak
kazali...)

OBRAZEK: Sklep Warzywny. Ekspedientka trzyma koszyk z pączkami. Jakiś
uśmiechnięty klient zaciera rączki i ma wyraźnie ochotę na
tego pączka. Ona go częstuje. Dookoła warzywa i owoce.

PYTANIE KOMISJI: Czy lubisz chodzić na zakupy? - uzasadnij.




Temat: Zielona Góra to z całą pewnośćią Śląsk!
Zielona Góra to z całą pewnośćią Śląsk!
Dzisiejsze województwo lubuskie jest hybrydą, którą tworzą "kawałki" wielu
krain historycznych. Oczywiście największą część tego województwa stanowi
Dolny Śląsk (chodzi o dolny bieg Odry). Północną granicę Śląska wyznacza bieg
Odry, aż do ujścia Nysy Łużyckiej. Ponadto w XVI w. Habsburgowie przyłączyli
do Śląska także Świebodzin, wraz z okolicami. Przynależność "lubuskich" miast
do Śląska widać na ich herbach, dzięki umieszczeniu tam dolnośląskiego orła -
czarnego ze srebrną przepaską na piersi, w złotym polu. Od czasów Bolesława
Wysokiego (syn Władysława Wygnańca, pierwszy Piast śląski)stanowił on godło
piastowskiej dynastii panującej na Śląsku. Dolnośląski orzeł występuje m.in.
w herbach Zielonej Góry, Żagania, Nowej Soli, Bytomia Odrz., Krosna Odrz.,
Świebodzina, Sulechowa i innych. Jako ciekawostkę można dodać, że to właśnie
herb śląskich Piastowiczów jest pierwowzorem naszego godła narodowego
od czasów Przemysła II.
Drugą co do wielkości część woj. lubuskiego stanowi Brandenburgia.
Największym miastem tej części województwa jest Gorzów Wielkopolski.
Przymiotnik "Wielkopolski" dodano do nazwy miasta, aby podkreślić
jego "polskość". Tuż po wojnie należał Gorzów do woj. poznańskiego.
Brandenburskie echa w herbach miejskich, to czerwone brandenburskie orły w
herbach Gorzowa czy Drezdenka, a także innych miast.
W widłach Bobru i Nysy Łużyckiej leży polska część Łużyc, z największym jej
miastem - Żarami. Złotego lwa łużyckiego można podziwiać na herbach Lubska i
Jasienia.
Dzisiejszy powiat międzyrzecki to historyczna Wielkopolska. Na herbie
Międzyrzecza w bramie miejskiej pyszni się wielkopolski orzeł. Z kolei w
herbie Zbąszynka można zobaczyć popularny w Wielkopolsce, prastary herb
Łabędź.
I wreszcie Ziemia Lubuska. Ta dzisiejsza, to powiaty słubicki i
sulęciński. Historyczna stolica tej ziemi (nie dzielnicy!)Lubusz,to dzisiaj
niespełna dziesięciotysięczna mieścina w Niemczech - Lebus. Warto dodać, że
Ziemia Lubuska wchodziła w skład Śląska i najwcześniej się od niego
odłączyła. W XIII w. legnicki książę Bolesław Łysy (zwany też Rogatką),
sprzedał ją biskupom magdeburskim, aby z uzyskanych pieniędzy pokryć długi,
zaciąnięte na wojny ze swymi kuzynami, innymi Piastowiczami.
Bardziej zainteresowanych tą problematyką odsyłam do literaturay: R.
Pysiewicz-Jędrusik, A. Pustelnik, B. Konopska, "Granice Śląska", Wrocław
1998, a także W. Strzyzewski, "Treści symboliczne herbów miejskich na Śląsku,
Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Zachodnim do końca XVIII wieku", Zielona Góra 1999.
Niestety, formuła forum nie pozwala na dłuższe wypowiedzi.
Na zakończenie wypada dodać, ze stosowanie terminu "Ziemia Lubuska" wobec
całego województwa jest nadużyciem i służy zatarciu historycznej swiadomości
jego mieszkańców. Aby pozostawać w zgodzie z prawdą historyczną (a ponoć o to
naród walczył), należy używać terminu Województwo Lubuskie, bo jednostkę
administracyjną można nazwać jak się chce (np. woj. frankfurckie, to przecież
większe miasto i też w Niemczech). Stosowanie nazwy Ziemia Lubuska w stosunku
do całego województwa służy realizacji ambicji lokalnych działaczy, dzięki
którym powstało to województwo, wraz z niezłymi posadami na szczeblu
wojewódzkim. O tym, że tak jest świadczą wzajemne stosunki działaczy w Z.
Górze i Gorzowie - województwo "trzeszczy w szwach", pryska więc mit, jakoby
był to jednolity, historycznie i kulturowo ukształtowany organizm
terytorialny.
Reakcje niektórych "Lubuszan", którzy nie chcą znać prawdy, przypominają
chowanie głowy w piasek (jeśli ja nic nie widzę, to i mnie nikt nie widzi).
Nie można czuć się Lubuszaninem urodziwszy się, czy mieszkając w Zielonej
Górze. "Lubuszanom", którzy twierdzą, że jest inaczej, zalecam spojżenie na
mapę i udzielenie odpowiedzi (samemu sobie)na pytania:
1. Dlaczego rzeczka opodal Zielonej Góry nazywa się Ochla Śląska?
2. Dlaczego miejscowość pod Zieloną Górą (kier. Żary, Żagań)nazywa się
Świdnica Śląska, a inna koło Wschowy - Sława Śląska?
3. Dlaczego kompleksy leśne na południu województwa (aż pod Z. Górę)
nazwano Bory Dolnośląskie?
Pozdrawiam!




Temat: Ślązacy przed Trybunałem w Strasburgu
arnold7 napisał:

> Pan Kowalski to beznadziejny przypadek, ma poglady wyniesione ze szkolen dla
> ubowcow, prawdopodobnie nie przeczytal od 14 lat zadnej ksiazki nowo wydanej
> ksiazki na temat Slaska, nie zna Slazakow, bo z takimi ludzmi sie pogladami
nie
>

ksiązki czytam... wyłącznie nowe i jestem za mlody by byc szkolonym przez UB -
mieszkam na slasku od urodzenia i dzieki temu znam cale mrowie slazakow... to
tak na marginesie

> dzielimy, byc moze za takie glupie teksty dostal gdzies w knajpie po ryju.

grozba karalna bez komentarza...
podobno racja i prawda jest jak d..a - kazdy ma swoja w panstwie gdzie jest
wolnosc slowa mozna mowic wszystko... w zakresie prawa...

> Niedawno bylismy na piwie z dziwczyna z Kieleckiego - byla jak najbardziej za
> uznaniem narodowosci Slaskiej, za przyznaniem historycznym regionom autonomii
> itd.

jakie to ma znaczenie co twoja kolezanka sadzi??

> Autonomia jest dla wszystkich, jesli pan Kowalski mieszka na historycznym
> Slasku, bedzie z jej dobrodziejstw korzystal na rowni ze Slazakami.

nie bede sie powtarzal ze to krok w tyl teraz stojac w drzwiach jednoczacej sie
Europy nagle budowac autonomie jednego wojewodztwa... z reszta nadal nie wiem
na jakiej podstawie

> Natomiast po uznaniu narodowosci slaskiej pan Kowalski bedzie mogl byc dumny
z
> panstwa polskiego, ze jest takie tolerancyjne.
> Panie Kowalski, skoro pan nie lubi czytac ksiazek, to moze gazety? Ostatnio
> nawet w Polityce jest to temat tygodnia.
> I jeszcze jedno panie Kowalski. Moja ciotka mieszka w tej wsi, ma
> niemieckobrzmiace nazwisko i uwaza sie za czlonkinie narodu slaskiego, jest
> rowniez zapisana, w odroznieniu do mnie, do RAS:
>
mam wrazenie ze cos ci umknelo z mojej wypowiedzi

> republika.pl/erwin10/rajza4.html
> Jeszcze mapa Gornego Slaska. Na tym obszarze nie mieszka 10 mln. ludzi, a z
> tych 4-5 milionow, jacy sa tu rzeczywiscie, jakies 30% to autochtoni.
>
>
nie wiem skad ta mape wziales niemniej jednak za encyklopedia :
"Śląsk - historyczna dzielnica Polski, w DORZECZU GÓRNEJ I ŚRODKOWEJ ODRY.... "
jak dla mnie oznacza to ni mniej ni wiecej jak 3 obecne wojewodztwa -
dolnoślaskie, opolskie i śląskie ( odpowiednio 2,987 tys. mieszkancow, 1092
tys. mieszkancow , 4,998 tys mieszkancow - co daje w granicach panstwa
polskiego ok. 9 mln mieszkancow ! ) z tego przypominam wedlug spisu
powszechnego 172 tys. Ślązakow, ok 70 tys Slązakow - Polakow i jakies 150
tysiecy Niemcow!

cos sie nie zgadza??

republika.pl/silesia1/gornyslask.html
> Pyrsk!
>
>
no to strzala!




Temat: Wielka Małopolska
jak ja widzę zasady
no, teraz robi się ciekawie.

Co do zasady. Uważam, że kształt regionów historycznych jest zmienny, tak jak
dzieje dzieją się dalej i daleko im (mam nadzieję) do końca. Z tego powodu nie
sądzę, że granice regionalne definitywnie wyznacza status z jakiegoś
momentu/okresu w historii.

Przykład. Suwałki nigdy na historycznym Podlasiu nie leżały. Ale sytuacja
współczesna jest taka, że historyczna Suwalszczyzna przestała istnieć (jej
większość znajduje się obecnie w państwie litewskim, mały skrawek w Polsce).
Natomiast pod względem gospodarczym i społecznym obecne Suwałki ciążą ku
Białystokowi, który w międzyczasie zastąpił Drohiczyn w roli centrum Podlasia.
Zostało to administracyjnie usankcjonowane przez włączenie Suwałk do
województwa podlaskiego.

W tym sensie owszem, przychyliłbym się do stwierdzenia że "skoro ktoś w
Warszawie uznał że Suwałki są na Podlasiu, to znaczy że tak jest". Racjonalnie
uzasadniona decyzja współczesnych władz administracyjnych ma dla mnie co
najmniej takie same znaczenie jak decyzja o podziale dynastycznym ojcowizny
podjęta 800 lat temu. Naturalnie z oczywistych względów nie przychyliłbym się
do stwierdzenia że "skoro ktoś w Warszawie uznał że Włocławek jest na Mazowszu,
to tak jest" - Włocławek nijak nie ciąży do Warszawy/Mazowsza.

Teraz widzisz, dlaczego całkowicie nie do przyjęcia jest dla mnie Twoja
perspektywa, w ramach której austriacka czy pruska organizacja administracyjna
Śląska nie są w stanie zmienić wcześniejszej segmentacji regionu. A niby z
jakiej to racji segmentacja powstała 800 lat temu wraz z podziałem na linię
wrocławską i opolsko-raciborską ma zastygnąć na zawsze, obowiązywać do dziś, i
cieszyć się statusem prymarności? A niby dlaczego to piszesz że "fakty"
zdarzały się na Śląsku tylko od XIII do XVII wieku? Czy później historia
zatrzymała się? A co z segmentacją powstałą 500 czy 200 lat temu? Czyżbyś
uważał, że historia Śląska jest ważna tylko jako historia Piastów, a jako
historia Habsburgów czy Hohenzollernów stanowi zaledwie godny zapomnienia
epizod?

Zresztą, skoro z takim lekceważeniem piszesz o śląskich rządach Wiednia i
Berlina, dlaczego argumentując za swoją tezą przywołujesz dokonania rządów
Budapesztu? Przecież zgodnie z Twoją logiką decyzje administracyjne Korwina nie
miały żadnego znaczenia dla "faktów", stworzonych podziałem ojcowizny
Władysława Wygnańca?

Im później wykształcił się każdy kolejny podział, tym mocniej odczuwamy jego
skutki obecnie. Wraz z rozbudową struktury państw nowożytnych oraz ich
postępującą ingerencją w sferę życia codziennego organizacja państwa re-
definiowała podziały terytorialne, i to nieraz ze znacznie większą siłą niż w
czasach przednowożytnych. Uważam, że dla określenia "górnośląskości" sto razy
ważniejsze i istotniejsze są procesy gospodarcze i społeczne z przełomu XIX i
XX wieku niż decyzje dynastyczne pewnego zapomnianego księcia podjęte 800 lat
temu. Twierdzić że jest inaczej to np. przechodzić do porządku dziennego nad
życiem takich ludzi jak np. ojciec znanej obecnie panny (pani?) Młynek.

Gdyby stosować Twoją logikę na Górnym Śląsku leżą nie tylko Bielsko, ale
również Biała, a co więcej, miastami górnośląskimi są także Oświęcim, Zator,
Andrychów, Wadowice i Sucha Beskidzka! Przecież i one jako część księstwa
oświęcimskiego a potem księstw oświęcimskiego i zatorskiego dostały się we
władanie władysławowiczów z linii opolsko-raciborskiej. Owszem, nakładanie na
współczesną mapę siatki historycznej jest zabawne i pouczające. Może mieć też
walor sentymentalny. Znam człowieka, który na współczesnej mapie Polski (w
skali 1:100 000!) narysował zachodnie granice Wielkiego Księstwa Litewskiego po
roku 1569 i jadąc do Suwałk zawsze zatrzymuje samochód w lesie pod Rajgrodem,
celebrując przekroczenie granicy litewskiej. Obok śmigają BMW rosyjskiej mafii,
bezrobotni sprzedają grzyby, a na poboczu stoją bułgarskie prostytutki, a on
jest Panem Czasu, Władcą Przestrzeni, Depozytariuszem Tradycji Krajowej,
Strażnikiem Przeszłości, Wielkim Księciem Litewskim. Piękne, prawda? Ale
twierdzić, że Litwa zaczyna się pod Rajgrodem, to mniej więcej tyle samo co
twierdzić, że na Górny Śląsk wchodzimy przekraczając most na Białej.




Temat: ŻYWIEC, BB I ZAWOJA TO NIE ŚLĄSK !!!
Gość portalu: góral napisał(a):

> Podsumować mozna to tak, gospodarka i wolny rynek nie uznaje granic, wobec tego
>
> nie zmienią się relacje gospodarcze ze Ślaskiem. Sam od 1995 prowadzę jedną z
> firm i uwierz mi że te relacje nie mają żadnego znaczenia. Natomiast uważam że
> turystyka która jest naszą szansą poza pozostałymi dzidzinami gospodarki, lepie
> j
> będzie funkcjonowała jeżeli pieniądze nie będą przekładane 'z kieszeni do
> kieszeni' (patrz: m.in. GAT) ale wprowadzane będą w układ normalnej wymiany
> finansowej. Austrii też lepiej jest być niezależnym krajem niż landem Niemiec.

Co do relacji wolnorynkowych masz rację. Nie ma prawie wcale różnic. Jednak co
do samorządów,a w sposób posredni i co do firm prywatnych to jednak róznice widzę.
Pierwszą sprawa jest, jak bedzie wygladał powiat Bielski. Proponujecie
oddzielenie gmin: Jaworze, Jasienica, Czechowice-Dz. Jeśli macie mapę to
zobaczycie, że został karzeł, dziwactwo nie powiat. Już na tym etapie sprawy
ekonomiczne powiatu bedą kulały. Co to są 4 gminy? To jest nic. Jak cos takiego
ma funkcjonować gospodarczo, zapewniać potrzeby mieszkańców, jak komunikacja,
dobre drogi, wsparcie inicjatyw turystycznych i innych. Znowu bedą potrzebne
dotacje, prośby słowem wiszenie na budżecie województwa. No chyba, że chcecie
stworzyć powiat bielsko-żywiecki, ale wtedy silniejsze Bielsko może zdominować
ten układ.
Jesli odwrócicie się od naturalnie sprzegniętych z miastem gmin sląskich, tylko
dlatego że są ślaskie, a które wymieniłem powyżej, to odwracacie sie plecami od
granicy, bedacej szansą dla Bielska. Od wieków Bielsko wykorzystywało ten fakt.
Tędy biegła głowna i jedyna droga łącząca Czechy i Rzeczposplitą. Obecnie buduje
się droge z prawdziwego zdarzenia Cieszyn-Bielsko. Też czytałem artykuł w
Dzienniku Polskim. Potwierdza fakt przyznania funduszy na tę inwestycję.
Myślicie, że przy budowie pomysli się o małopolskich firmach, w tym z Bielska?
Wtedy ta część naszego powiatu będzie zarządzana przez Cieszyn i on zyska na
pewno.
Niezgadzam się też z tezą Małopolanina, że im biedniej tym lepiej. Im uboższy
region tym wyższe dotacje z UE. Nie ma tak łatwo. Każdy region musi, jak słusznie
pisze red. Molenda, postarac się o te dotacje i wyłożyć też swoje pieniądze.
Jeśli rozmontujecie ten powiat, to ciekawe skąd Bielsko weźmie fundusze na swoja
część inwestycji niewątpliwie tu potrzebnych. Choćby na porządną droge do
Krakowa, bo i tam część spraw obywatel załatwiać bedzie musiał. To dobre 80 km.
Zmiana administracyjna jaka proponujecie dla Bielska to brutalne zerwanie
historycznych wielowiekowych więzi z ziemią cieszynską i ta częścia Ślaska, jakie
funkcjonuja do dziś. To gest Kozakiewicza dla tych mieszkańców, a nie próba
ułożenia dobrosąsiedzkich stosunków. To veto dla nich. Bo Bielsko odrzuci swoja
ślaską część i nie bedzie miejsca na pogranicze czy wielokulturowość.
Co do GAT może i masz rację. Lepiej by było gdyby Szczyrk miał wpływ na swoje
bogactwo. Inna sprawą jest jak pisał już Slezan, to nie sami Ślazacy, ale
bonzowie górniczego lobby, ci sami co poganiają górników nakłaniając do
zaniechania zasad bezpieczeństwa jak w Jastrzębiu.
Sorry za ten przydługi eleborat.





Strona 3 z 4 • Znaleziono 171 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.