mapa z wyznaczeniem trasy

Czytasz posty znalezione dla słów: mapa z wyznaczeniem trasy





Temat: Nocne Marsze na Orientację, "Manewry SKPT" 2009

„Wszyscy członkowie Drużyny zgłosili się do niej dobrowolnie. Każdy miał prawo wycofać się lub zawrócić z drogi, lub skręcić na inne ścieżki, jeżeli nadarzy się możliwość, gdyż - jak w swych słowach pożegnania mówił Elrond - nie wiąże was przysięga ani obietnica, nie jesteście obowiązani iść dalej niż zechcecie" [M. Skibniewska, „Drużyna Pierścienia", str. 383].

Studenckie Koło Przewodników Turystycznych w Gdańsku
zaprasza na:
XXXV Nocne Marsze na Orientację "Manewry"
14/15 marca 2009

Nocne Marsze na Orientację "Manewry SKPT" są turystyczną imprezą na orientację, odbywającą się według zmodyfikowanego regulaminu InO PTTK.

Kluczowe informacje:
• Do wyboru 8 tras w siedmiu kategoriach trudności
• Długość tras 14-22 km
• Miejsce: Pagórkowaty obszar leśny, ujawniany w dniu imprezy o godzinie 13:00 na stronie www.manewry.xt.pl
• Zgłoszenia w zespołach 1,2 lub 3 osobowych
• Atrakcyjne nagrody dla 3 najlepszych zespołów każdej z tras
• Cenne nagrody losowane wśród wszystkich sklasyfikowanych drużyn, które zostaną na oficjalnym zakończeniu Imprezy
• Wpisowe opłacone do 8 III: 20 zł od osoby
• Wpisowe opłacone od 9 do 11 III: 25 zł od osoby
• Wpisowe opłacone w dniu imprezy: 30 zł
• Wcześniejsze zapisy do 11 III na stronie internetowej: www.manewry.xt.pl
• Zapisy w dniu imprezy odbędą się w bazie imprezy
• Świadczenia w ramach wpisowego: komplet map i materiałów startowych dla każdego członka zespołu, kiełbaska, chleb i ciepłe napoje podczas ogniska, ciepły posiłek, wafelek, kawa i herbata w bazie

Co na Was czeka w tej edycji "Manewrów"?
• Transport w wyznaczone miejsce we własnym zakresie (szczegóły będą podane w dniu imprezy).
• Miejsce imprezy będzie ujawnione kilka godzin wcześniej – o 13:00, żebyście mogli lepiej zaplanować dojazd na start.
Trasy i baza imprezy - Start i meta znajdują się w tej samej bazie. Dzięki temu będzie wygodniej dojechać i wrócić z imprezy własnym samochodem.
• Opłata wpisowego w dniu imprezy - Będzie miał możliwość opłacenia wpisowego tuż przed startem w dniu imprezy. Wpisowe takie będzie jednak wyższe o 1/2 w porównaniu do opłaconych z wyprzedzeniem, dlatego warto zapisać się i zapłacić wcześniej.
• Bezpłatny start dla dzieci poniżej 14 roku bez względu na datę zgłoszenia.
Trasa dla początkujących - mająca zachęcić do nocnych marszy osoby początkujące. Założeniem tej trasy jest rozlokowanie wszystkich punktów na leśnych drogach, ścieżkach i przecinkach, tak aby nie trzeba było chodzić po rzeźbie terenowej.
Trasa historyczna - przygotowana w oparciu o niemieckojęzyczne mapy. Miejscami mocno zdezaktualizowana treść mapy gwarantuje niemałe emocje, ale także ogromną satysfakcję z każdego odnalezionego punktu kontrolnego i pokonanego kilometra.
Trasy Bardzo Trudna i Ekstremalna - dla prawdziwych ekspertów w orienteringu, którzy doskonale znają się na rzeczy.
Trasa dla Weteranów- przygotowana z myślą o tych, którzy chcą zasmakować trasy ekstremalnej w nieco krótszym wydaniu.

Imprezę wspierają:

• sieć sklepów turystycznych Horyzont
• sklep turystyczny E-PAMIR.PL
• producent śpiworów i odzieży puchowej Robert's Outdoor Equipment
• producent profesjonalnych śpiworów i akcesoriów rowerowych Cumulus
• firma cateringowa Yellow Catering
• Stowarzyszenie na Rzecz Ratownictwa Adiutare

Regulamin, komunikat startowy, historię imprez oraz inne informacje znajdziecie w Internecie na stronie:www.manewry.xt.pl

Zapraszają w imieniu całego zespołu organizacyjnego:
Wojciech Kozłowski, Hanna Szcześniak, Krzysztof Ellwart, Agnieszka Słomska, Tomasz Wiśniewski oraz Mateusz Kaczmarek

Szukasz fantastycznej przygody w klimacie powieści J.R.R. Tolkiena? W lesie, z latarką, kompasem i mapą w ręku? Nie może Cię zabraknąć na tej Imprezie!





Temat: Trasy rowerowe


Ponad 20 miast i gmin bierze udział w projekcie współfinansowanym przez UE, a dotyczącym budowy i wytyczania tras rowerowych w tzw. Subregionie Centralnym. Dzięki projektowi na terenie 25 miast i gmin m.in. Zawiercia, części powiatu zawierciańskiego, Jaworzna i Czeladzi powstanie sieć tras rowerowych. Do czerwca Urząd Marszałkowski ma ocenić kolejne etapy projektu. Wkład własny gmin będzie wynosił 15 procent. Na realizację projektu potrzeba 4,5 mln euro. Z tej kwoty Unia Europejska daje 3,84 mln euro. Konkretne efekty będziemy jednak mogli zobaczyć dopiero w przyszłym roku.

Swoje siły we wspólnym projekcie ścieżek rowerowych postanowiły połączyć Będzin i Dąbrowa Górnicza.

- W ubiegłym roku Będzin pozyskał kolejne unijne fundusze na realizację rowerowej trasy turystycznej. Aplikowaliśmy o pół miliona złotych i te środki oraz finansowy wkład gminy pozwolą na realizację trasy turystycznej od okolic zamku w kierunku dąbrowskiej Pogorii III. Będzin już przystąpił do realizacji i ma gotowe studium wykonalności. Zadanie zostanie zrealizowane do 2010 roku. Będzińskie trasy rowerowe będą częścią projektu subregionalnego "Centrum sportów letnich i wodnych - Pogoria - etap I", realizowanego wspólnie z Dąbrową Górniczą, Siewierzem i Sławkowem - mówi Marzena Karolczyk, rzeczniczka będzińskiego magistratu.

W Dąbrowie Górniczej też mają już gotowe plany.

Budowa i przebudowa ścieżek rowerowych wraz z miejscami do odpoczynku w Dąbrowie obejmie 3,5 km (budowa), 6,3 km (przebudowa) oraz wyznaczenie - kilometr - mówi Anna Zubko z dąbrowskiego UM.

Ponadto obecnie rozpoczęły się właśnie prace przy trasie 14-kilometrowej od Eurocampingu w Błędowie w trzy strony: Lasek, Pustyni Błędowskiej oraz w stronę Niegowonic.

- Uważam, że Dąbrowa Górnicza może być przykładem, jeśli chodzi o ilość i atrakcyjność ścieżek rowerowych. Ja polecałbym dwie. Dla mniej wprawionych dookoła Pogorii III. To tylko sześć kilometrów i trasa jest przyjemna. Ci, którzy lubią się zmęczyć mogą pokusić się na około szesnastokilometrową trasę od Pogorii IV do Ujejśca i Sikorki - mówi Andrzej Babczyński, mieszkaniec Dąbrowy.

Poprzez stworzenie systemu ścieżek rowerowych o łącznej długości około 40 km, prowadzących do Pogorii z terenów Dąbrowy Górniczej i miast sąsiednich - Sosnowca, Będzina oraz Siewierza i Sławkowa, Pogoria III ma stać się centrum rekreacyjno-sportowym nie tylko dla Dąbrowy Górniczej, ale i całego Zagłębia.

Wymienione dwie ostatnie gminy połączą Dąbrowę z Jurą Krakowsko-Częstochowską. Ścieżki zostaną oznakowane, zbudowane będą tablice informacyjne, powstaną mapy ścieżek oraz punkty biwakowe i widokowe na trasach - dodaje Anna Zubko.

Magdalena Nowacka

źródło: POLSKA Dziennik Zachodni






Temat: Berlińska Włóczęga "09
Ja to widzę tak:

Zadanie.
Przejechać trasę Berlinki trzymając się możliwie blisko jej planowanego niegdyś przebiegu.
Można to zrobić "z marszu", ale ja byłbym za zadaniem sobie trochę trudu, poszukaniem jakiś materiałów na ten temat, porządnym rozpracowaniem trasy, aż wreszcie wyznaczeniem waypointów. Wrócę do tego jeszcze ciut później.

Czas/długość – czyli weekend kontra tydzień.
Faktycznie kwiecień mógłby być fajnym terminem, może jeszcze pierwsza połowa maja. Okres letnio-urlopowy proponowałbym sobie odpuścić ze względów oczywistych, by powrócić do tego w okolicy września i października.
Osobiście obstawiałbym przerabiać ten temat za pomocą kilku piątkowo-niedzielnych wyjazdów, ale jeśli ktoś wolałby uciec z domu na tydzień, to przecież też nie ma problemu.
Co do długości trasy nie zakładam żadnych ram,
ile sie zdąży – tyle sie zrobi,
sie spodoba - to sie tam wróci.
Jeśli chętnych będzie więcej, możemy to robić małymi grupami w różnych terminach i wymieniać się informacjami z trasy.

"Upalanie sprzętów" - nie potwierdzam, nie wykluczam…
Oczywista pól na szagę ciąć nie będziemy, ale pamiętać należy, że jedziemy w nieznane, więc należy być gotowym na wszystko (oczywiście w granicach rozsądku).
Pamiętajmy, że pojedziemy tam na dziko, bez żadnych pozwoleń, więc nie możemy rozrabiać, bo nas Gajowy Marucha z hukiem i trzaskiem z lasu na pysk wywali. I oby tylko na tym się skończyło.
Z tego też względu nie wyobrażam sobie jechać tam w tak licznym gronie jak na Borne - myślę, że 4 auta to max. Jak spotkamy się ze Strażą Leśną to i tak czeka nas solidne gimnastykowanie się, żeby się z tego jakoś wytłumaczyć.
Tu wrócę do wątku wcześniejszego. Porządne przygotowanie merytoryczne (mapy, przewodniki, tematyczna literatura...) może (ale nie musi!) w oczach służb leśnych być "okolicznością łagodzącą". Ja bym jednak na cuda nie liczył, więc 500 zyla mandatu lepiej wkalkulować w koszty… .

Radisson SAS, Hilton, Inter Continental i inne…
Będzie Berlinka – pojawią się też hotele. Na razie na próżno ich tam szukać. Spanie przewiduję na trasie, więc namioty pójdą w ruch. Leniwym muszą wystarczyć rozkładane fotele w aucie (ekstremalnie leniwi śpią pod chmurką).
Jemy to co sobie złapiemy i upichcimy lub wymęczone kanapki przytargane z domu. No chyba, że pojedzie z nami N@rbi, wówczas zażeramy się delicious de la bigos

Turystyk i extrem.
Całą przygodę można trochę rozwinąć. Trasy przejechane przez załogi trzymające sie maksymalnie wytyczonej niegdyś trasy Berlinki („extrem”) i odnalezione przez nie ciekawe miejsca, mogą być punktem wyjścia dla tych, którzy wolą wybrać się w teren już sprawdzony, zabierając ze sobą np. całe rodziny („turystyk”). Pozostało by im tylko rozeznanie się w miejscach noclegowych i w drogę…!

Dzieci – czyli co zrobić ze Szkrabami-Skarbami.
To już wyłącznie Wasza decyzja.

I jeszcze jedno na koniec.
Nie wyobrażam sobie nie zaprosić do wspólnej włóczęgi Łukasza, który ten pomysł mi w głowie zaszczepił.

… i właśnie tak to widzę.



Temat: Z kraju

http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3103400.html
Piotr Wasiak, Marcin Kwintkiewicz 09-01-2006 , ostatnia aktualizacja 09-01-2006 12:51
Postawili domy na S14
Andrzej Kociński pięć lat budował swój wymarzony dom. Ale trzeba będzie go zrównać z ziemią. Powód? - Urzędnicy wydali nam pozwolenie na budowę willi na środku planowanej drogi ekspresowej - denerwuje się. Z nim protestuje prawie stu innych łodzian.
- Dwa lata szukałem miejsca na dom w spokojnym miejscu. Właśnie go wykańczam i niedługo chciałem się tutaj wprowadzić - mówi Jacek Lelonkiewicz, właściciel domu przy ul. Kąkolowej. O przebiegu drogi ekspresowej S14, czyli zachodniej obwodnicy Łodzi, dowiedział się... z mediów. - Wtedy poszedłem sprawdzić dokładny przebieg trasy do urzędu. Gdy spojrzałem na mapy, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Okazało się, że mój dom stoi na środku planowanej drogi - denerwuje się.
Lelonkiewicz dostał zezwolenie na budowę domu w 2000 r. Na planach urzędu droga była już wytyczona co najmniej dwa lata wcześniej. - To skandal, że nikt mi o tym nic nie powiedział.
Okazuje się, że takich osób jak pan Jacek jest więcej - prawie sto. To właściciele domów m.in. z ulic Kąkolowej, Wierzb Płaczących, Aleksandrowskiej i Rąbieńskiej. Założyli Stowarzyszenie Obrony Interesów Mieszkańców Osiedli Mikołajów i Zimna Woda. Należą do niego osoby, których domy przeznaczone są do rozbiórki, i takie, którym droga będzie przebiegała pod oknami.
Szefem stowarzyszenia jest Andrzej Kociński. Sam ma piętrowy dom, który też stoi na trasie S14 przy ul. Aleksandrowskiej. Budował go przez pięć lat. W środku jest już urządzony i czeka tylko na mieszkańców.
- Gdy kończyliśmy ostatnie prace, to chciało się nam płakać - mówi. - Doprowadziliśmy z żoną do końca pięć lat ciężkiej pracy i nie wiemy, czy jutro ktoś nie przyjdzie i powie: "burzymy". Jeśli go zniszczą, to razem z nim zniszczą pięć lat naszego życia i wszystko, czego się w życiu dorobiliśmy. To nie tylko pieniądze, ale poświęcenie i ciężka praca. Teraz chce ktoś przyjść i powiedzieć, że nas wywłaszcza. To skandal! - denerwuje się Kociński.
Zdaniem Kocińskiego winni są urzędnicy, którzy znali plany S14, a mimo to sprzedawali działki i wydawali zezwolenia na budowę jakby nigdy nic.
Mieszkańcy: - Ktoś powinien za to odpowiedzieć. Jeśli dojdzie do wywłaszczenia, to będziemy skarżyć urząd miasta i osoby za to odpowiedzialne.
Co na to urzędnicy? Krzysztof Gnidziński z Wojewódzkiego Biura Planowania Przestrzennego bezradnie rozkłada ręce. Jego zdaniem trzeba będzie wykupić i wyburzyć tylko 20 domów. - Staraliśmy się tak wytyczyć trasę, by dotknęło to jak najmniejszej liczby mieszkańców - mówi Gnidziński. - Wiem, że dla niektórych może to być bolesne, bo to dorobek ich życia. Ale drogi nie możemy wyznaczyć gdzie indziej. Omijaliśmy najkosztowniejsze rezydencje, których wykup pochłonąłby gigantyczne kwoty.
Dziwię się, dlaczego władze miasta wydawały pozwolenia na budowę, choć wiedziały, że tędy ma biec trasa.
Jego zdaniem takich problemów nie było w przypadku władz Zgierza, Pabianic czy Konstantynowa, gdzie zabezpieczono korytarz drogi i nie wydawano żadnych pozwoleń na budowę w jego pasie.
Dlaczego zatem w Łodzi było inaczej? - pytamy.
Włodzimierz Kralkowski, kierownik pracowni urbanistycznej UMŁ: - Nie mogliśmy nie wydawać zezwoleń tylko na podstawie studium. Gdybyśmy odmówili komukolwiek, to przegralibyśmy każdą sprawę w sądzie.
Kralkowski dodaje, że działki i domy będą wyceniane oraz odkupywane na takich samych prawach jak pod autostrady.
Droga ekspresowa S14, czyli zachodnia obwodnica Łodzi, ominie Pabianice, przetnie przedmieścia Konstantynowa Łódzkiego i Aleksandrowa Łódzkiego, przejdzie obok Zgierza i wpadnie w krajową "jedynkę" tuż przy autostradzie A2.
Jej zbudowanie pozwoli stworzyć ring komunikacyjny wokół Łodzi. Z północy: A2, ze wschodu: A1, z południa: S8 i z zachodu właśnie S14. Zachodnia obwodnica miasta podzielona jest na cztery odcinki:
* południowy połączy drogę krajową nr 14 w Dobroniu z ul. Pabianicką w Łodzi aż do skrzyżowania z ul. Chocianowicką;
* środkowy (I) od obwodnicy Pabianic do ul. Maratońskiej,
* środkowy (II) od węzła Łódź-Teofilów do ul. Maratońskiej,
* północny od krajowej "jedynki" tuż przy autostradzie A2 aż do węzła Łódź-Teofilów; wraz z łącznikami do ul. Szczecińskiej i drogi krajowej nr 71. Najwcześniej w 2008 r. ma ruszyć budowa południowego odcinka. Cała inwestycja ma być gotowa do 2015 r.

Moj krociutki komentarz: "Autostopem przez galaktyke" byla pisana na podstawie polskich doswiadczen...



Temat: Jak zacząć?
1. WYPOSAŻENIE

Pewnie myślicie, że zrobicie z siebie kogoś, używając markerów. Gówno prawda. Markery nadają się jedynie do zaznaczania turfa, który masz zamiar w przyszłości zaznaczyć farbą. Jeżeli nie markery, pozostaje jedynie farba z zestawem capów. Na sam początek, nie kupuj od razu kilkunastu puszek. Jak to mówią - Kupa sprzętu, nic talentu. Kup sobie jedną porządną farbę (Montana - ja taką zacząłem) i kilka capów. Na początek zacznij jednym naprawde cienkim i jednym fatem. Montany mają o tyle fajnie, że producent dodaje do każdej puszki cap "Pośredni".

OK, uzbrojeni? To możecie ruszać na miasto, ale...

2. TECHNIKA

Jeżeli macie zamiar od razu wypróbować farbę... Zwołajcie kumpla, niech robi za czujkę.

Jeżeli malujecie po raz pierwszy (nie liczy się wprawa w markerach), dobrze zapoznajcie się z terenem. Wyćwiczcie sobie kilka dróg spierdolki, jak coś pójdzie nie tak i nie zapomnijcie o najważniejszym: To, co cię nie zabije, uczyni cię silniejszym. Do czego piję? Otóż, zapamiętajcie dobrze każdą nieudaną akcję i wnikliwie ją analizujcie. Czemu? Żeby wiedzieć, jakie błędy się popełniło i nie popełnić ich znowu.

Planowanie akcji. To najważniejsza część każdego ataku. Skombinujcie kumpla, niech robi za czuja. Spotkajcie się w ustalonym miejscu o ustalonej porze. Zróbcie małą mapę terenu i zaznacznie tereny do patrolowania.Wyznaczcie trasy ucieczki i miejsca spotkań po spierdolce.

Akcja właściwa. Kumple niech zajmą wyznaczone stanowiska. Wy zajmijcie się malowaniem... Te! Gdzie z tymi słuchawkami!? Absolutny zakaz słuchania muzy! Nie usłyszycie, jak gliny do was zajadą, jak kumple spierdolą i zostawią was samego...

To tyle. Wyposażeni w taką wiedzę, możecie spokojnie wyjść.

3. STYL

Taaa... to, z czym najwięcej "zielonych" ma problem. Własny styl... Możecie nazwać mnie idiotą, ale najwięcej własnego stylu można podsumowując siebie. Jakiej muzy słuchacie, jak się ubieracie... Z tego wszystkiego wyjdzie wam mniej więcej wasz ogólny zarys. Jeżeli masz wesołą osobowość - rysuj literki w kształcie parówek, koniecznie dużo uśmiechniętych mordek itp. Jeżeli jesteś poważny, rysuj czarnym sprayem, używaj ostrych i zdecydowanie pacniętych linii. Jeżeli jesteś dresem o IQ mniejszym od ameby, rysuj CHWDP z błędem ortograficznym... i daj ci boże zdrowie, bo na rozum za późno.

4. CREW

Po pewnym czasie znudzi ci się rysowanie samemu. Czas więc założyć grupę. Zwołaj kilku najbliższych kumpli, złóżcie się na sprzęt dla teamu, nazwijcie się jakoś i zróbcie własnego taga.

Jeżeli myślicie, że po przeczytaniu tego, co napisałem akapit wyżej jesteście gotowi iść na miasto, jesteście w błędzie. Bo nie wspomniałem jeszcze o dwóch najważniejszych rzeczach: Kryjówce i Organizacji. Zacznę od organizacji.

Podstawą dobrego teamu jest zgranie się. Podzielcie się funkcjami, bądzcie w kontakcie, sformujcie oddziały itp. Wiecie o co mi chodzi. Kupujecie se dwie krótkofalówki i podzielcie się na dwie drużyny. Niech kazda robi to samo w dwóch różnych częściach osiedla. Jeżeli jedna będzie musiała spierdalać, niech druga kontynuuje robotę.

Pamiętajcie - dobra organizacja to podstawa.

Kryjówka - pewnie myślicie o jakichś wymyślnych domkach na drzewie, czy innych badziewiach. Myślicie że to wam pomoże? Gówno prawda. Znajdzcie se miejscówę np. u kogoś w piwnicy / w garażu i macie już miejsce, gdzie możecie sie schować w przypadku spierdolki. Uciekacie przez wąskie zaułki, co chwila zmieniając kierunek biegu, cały czas jednak biegnąc do kryjówki. W 93% przypadków to pomaga.

5. WSPÓŁPRACA

Po jakimś czasie możecie dojść do wniosku, że nie warto toczyć wojen z innymi teamami i spróbować współpracy. No i bardzo dobrze! Nie może być tak, by writer był writerowi wilkiem!!

6. Koniec?

Tak, to koniec mojego artykułu. Ostatnie kilka rad z mojej strony:

- Nie lekceważ portali writerskich na necie... - Nie ufaj postronnym - Nie popisuj się przed dzieciarnią - to ściąga gliny! - Im więcej ludzi w crewie tym lepiej - Uważaj na kamery/patrole/inne czujki wroga - Nie daj się złapać - Cały czas pracuj nad swoją techniką...



Temat: nowy w CC3 :-)
Witam!

Wlasnie przed chwila mialem po raz pierwszy okazje pograc w Close
Combat, trojke (front wschodni). Wrazenia mieszane. Po pierwsze
poczatkowo  zszokowaly mnie, hmm, efekty dzwiekowe.
Gdy moj czolg zaskoczyl na plaskim terenie grupke biednych rosyjskich
zolnierzy, bardzo wyraznie poczulem ze w ta gra polega na zabijaniu
ludzi niestety... I dluzsza chwile naprawde nie bylem pewien czy bede
dalej gral. Mialem zajac sie tylko polowaniem na T-34, a biednym
piechociarzom dac uciec, ale nie bardzo wiedzialem jakby tu przekonac
do tego moich zolnierzy - wystrzelali ich do nogi... No coz,
realizm ma rozne oblicza... ;-/. Ciekawe jak sie ma do realizmu to ze
T-34/76 rozbil mi od frontu Tygrysa, a Pantera trzy razy pod rzad
spudlowala w tego samego T-34 z odleglosci troche ponad 300m. O ile
pierwsze uznalem juz za przypadek, to drugie wciaz sie zdarza. Czy to
mozliwe, z Pantery lub Tygrysa spudlowac do nieruchomego celu na
300-400m ? Pamietam z jakiegos programu, ze gdy Brytyjczycy zdobyli w
polnocnej Afryce egzemplarz Tygrysa, stwierdzili ze na odleglosci ponad
1000m na 5 strzalow oddanych do ruchomego celu, trafily trzy. A do
celu nieruchomego na odleglosc 1000m celnosc jest w zasadzie 100%!
Wiecej, zdaje mi sie tez ze mowili iz jest on tak stabilna platforma
dla armaty, ze oddawali kilka celnych strzalow pod rzad do tego samego
celu bez koniecznosci ponownego przycelowania przed kazdym strzalem.
Mozliwe zeby choc przecietna zaloga z dobrym morale pudlowala na 300m
? No dobra, moze ze wzgledu na ograniczony rozmiar mapy gra w ten
sposob probuje "udawac" ze te pojedynki tocza sie na wiekszych
odleglosciach niz wyglada ? Po trzecie, dlaczego nie slychac silnikow
??? Jest na to jakis patch ? Wre bitwa pod Kurskiem, a slychac tylko
trzask wystrzalow, krzyki ludzi i cwierkanie ptaszkow ??? Mimo tego
;-) gra jednak wciaga... Raz wszystko sie udaje i wycinam wroga w
pien, drugi raz glupi blad i mnie wycinaja w pien... :-). Ale z czasem
coraz lepiej. Musze zorganizowac sobie mozliwosc pogrania w sieci, bo
manewrowanie jedyna ocalala  ("glupi blad" przy rozstawianiu
jednostek...)  Pantera i rozbijanie trzech T-34 i dwoch SU-152 (teren
zabudowany) przychodzi jakos zbyt latwo :-), "Zloto dla zuchwalych"
sie przypomina. Szkoda ze nawet tworzac scenariusz nie mozna rozstawic
wlasnorecznie jednostek dla "przeciwnika" (full of zasadzkas...),
tylko rozmieszczane sa losowo. O czym jest cc4 ? cc5 wiem ze
Normandia. Czy sa jakies istotne ulepszenia, moze poprawiono cos czego
tu brakuje (dzwiek silnikow, celnosc i czasy ladowania czolgow,
inteligencja piechociarzy) ? Nie chce po nie siegac poki nie rozprawie
sie z trojka, ale jestemn ciekaw :-). Aha, mozecie mi powiedziec, jak sie
zapisuje stan gry, oraz jak wyznaczyc dla jednostki "lamana" trase
(kilka waypointow) ?

P.S. W (nedznych) opisach jednostek, przy T-34/85 pisze ze ma rowniez
lepsze opancerzenie niz /76. Czy mi sie zdawalo czy tu na grupie
ustalono ze wszystkie wersje T-34 mialy takie samo opancerzenie - 45mm
? Rzeczywiscie /85 mial lepsze ? Czy moze chodzi o sama wieze tylko ?





Temat: [Beskidy] [Żywiecki] Pomysły na kolejki w Beskidzie Żywiec.
Polacy nie czekają na pomoc z zagranicy . Pozwolę sobie zacytować tu cały artykuł, zamieszczony na stronie Stowarzyszenia "Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot":


Informacja prasowa
Bystra, 20.12.2006 r.

Oficjalne plany na przestepstwo

W dniu 27 października br. Rada Gminy Zawoja podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy uwzględniającej wyznaczenie obszarów pod budowę tras narciarskich, wyciągów, kolei linowych, skoczni i ośrodka sportowego zlokalizowanych w większości na terenach prawnie chronionych, takich jak Park Narodowy, rezerwat biosfery i przyrody, ostoja Natura 2000. Krajowe i wspólnotowe prawo jednoznacznie zakazuje realizacji takich inwestycji na terenach wybitnie cennych przyrodniczo, gmina jednak świadomie podejmuje kroki z nim sprzeczne! Jak wskazują przykłady nielegalnej modernizacji kolei na Kasprowy Wierch, czy zabudowy Doliny Rospudy nieprzestrzeganie wspólnotowego prawa ochrony przyrody swój finał znaleźć może nawet w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej.

Przedsięwzięcia narciarskie wkroczą w Babiogórski Park Narodowy, będący Rezerwatem Biosfery UNESCO i rezerwat na Policy, obydwa dodatkowo chronione na mocy wspólnotowego prawa w formie ostoi Natura 2000. Spowodują bezpowrotną degradację przyrody na Skawinie, Suchej Górze, Policy, Malikowej, Szczycie Na Półkach, Hali Śmietanowej, Kowalowej, Grzbiecie Paluchówka i Małej Babiej Górze.

Międzynarodowe prawo chroni unikatową przyrodę tego obszaru, a gmina zrzeka się tego wyjątkowego w skali świata bogactwa naturalnego i kulturowego. Przyjmując prawo zobowiązaliśmy się do opieki nad przyrodą, a za cenę zniszczenia szeregu cennych siedlisk przyrodniczych i zmniejszenia powierzchni ostoi gatunków zwierząt chronionych oraz zagrożonych wyginięciem, planuję się realizację kolejnego ośrodka sportowego. Swe siedliska stracić mogą takie organizmy roślinne jak tojad mocny morawski, tocja karpacka i zwierzęce: darniówka tatrzańska, sichrawa karpacka, biegacz urozmaicony, kumak górski, traszka karpackai grzebieniasta, płochacz halny, sóweczka, cietrzew, dzięcioł białogrzbiety, jarząbek, ryś, niedźwiedź, wilk.

Gmina Zawoja dążąc do realizacji takich pomysłów:
- nie stosuje się do podstawowych założeń zrównoważonego rozwoju;
- łamie krajowe oraz wspólnotowe prawo ochrony przyrody;
- powoduje bezpowrotną degradację unikalnej w skali świata babiogórskiej przyrody, która odpowiednio chroniona jest podstawą dla długodystansowego i stabilnego rozwoju turystycznego.

- "To właśnie celem uniknięcia niekorzystnych zmian środowiska powołano krajowe i międzynarodowe prawo ochrony przyrody, które ma na celu zachować dla nas i przyszłych pokoleń piękno i harmonię przyrody" - podsumowuje Radosław Ślusarczyk ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Wiele organizacji społecznych i ekologicznych sprzeciwia się zarówno takim planom, jak i oficjalnemu łamaniu prawa, dlatego PnrWI wraz ze Stowarzyszeniem dla Natury "Wilk" złożyły oficjalne wnioski i swe stanowiska w sprawie, wnosząc o odrzucenie pomysłów zagospodarowania w kierunku rozbudowy infrastruktury narciarstwa zjazdowego, tak cennych przyrodniczo i chronionych obszarów.

Załącznik: mapa sytuacyjna. (poniżej)

Osoba kontaktowa:
Radosław Ślusarczyk, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
ul. Jasna 17, 43-360 Bystra k./Bielska Białej
e-mail: suchy@pracownia.org.pl
tel./fax: 033-8171468, tel.: 033-8183153; tel. kom.: 660-538329; 606-950329
e-mail: biuro@pracownia.org.pl
http://www.pracownia.org.pl



Ciekawe jak to wszystko się zakończy...

Przy okazji: na tej stronie znajdziecie więcej interesujących akcji Stowarzyszenia...




Strona 3 z 3 • Znaleziono 155 wypowiedzi • 1, 2, 3  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.