mapy administracyjne świata

Czytasz posty znalezione dla słów: mapy administracyjne świata





Temat: mapy - moje hobby
Ja za dziecka, kiedy rówiesnicy mieli na ścianach swoich pokoi plakaty z
idolami pop, miałem F-14, własnorecznie namalowana rybę tropikalna i właśnie
mapy. Polska - fizyczna i administracyjna, swiat, Ameryki, w tym południowa
razy trzy, Azja, i Europa. Czasmi wykorzystywalem je w dziwnych celach - np.
grając w symulatory lotnicze zaznaczalem wbijanymi szpilkami których miast juz
powinno na Bliskim Wschodzie nie być






Temat: Nienawidzę USA Ponieważ Nienawidzę
Gość portalu: Kingfish napisał(a):

> Cały kraj był komuś odebrany. Nikt tego kraju nie odkrył bo nie bał on
> bezludny. Ale przestańcie gadać o przeszłości. Papierz też w przeszłości
> mordował ludzi w imię boga ale dzisiaj jest nawet pożądnym chłopem. I co z
> tego. Dzisiaj jest dzisiaj.
Więc jednak były akty agresji terytorialmej wobec sąsiadów. W stosunku do innych
państw polityka zagraniczna wygląda w skrócie tak: loklne administracje mają
chronić w pierwszej kolejności interesy amerykańskie. Jak zaczną trochę pilnować
interesów własnych narodów to prokuruje im się wariant chilijski( wybierz sobie
inny dowolny ze znanych ci). Może cholera dlatego niespecjalnie kochają Amerykę
(ale to przecież niemożliwe!)
>
> Bez potęgi USA mapa świata już dawno wyglądała by innaczej. Polski już dawno by
>
> nie było.
Myślę że Polska szans na swoje istnienie winna upatrywać w sprawnej administracji
silnej gospodarce a nie na mocarstwie oddalonym o pare tys km mającym w dłuższej
perspektywie duże kłopoty ze swoim statusem. Wyobraź sobie sytuację , Rosja
proponuje Stanom transakcje - kaukaz, dostep do pól naftowych Azerbejdżanu za
Polske w ich strefie wpływów. Po otrzymaniu takiej informacji w tym samym dniu
zapisuję dzieciaka na lektoraty rosyjskiego - nie mam najmniejszych wątpliwości.
Pozdr anty






Temat: Polska - Wrocław - Patriotyzm Lokalny - i Globalny
Pewnie o ten link chodzi:-)
ave_duce napisała:

> lortea napisał:
>
> > dotacji z UE, nie tylko umożliwił rozwój regionów, ale też podsunął lokal
> nym
> el
> > itom administracyjnym, politycznym i gospodarczym, że separatyzmem wywal
> czą
> je
> > szcze więcej. U nas też to się zaczyna.
> >
>
> To są te konkrety? Jakieś linki do źródeł tej wiedzy, może...
>
> ;)

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3179526.html
Oraz słowa autora nieznanego:
Służalcy i Unia

Unia brukselska, Śmiercionośna! Wielka!
Nierządnica europejska!
Niby sfora wilków, szczeka... Wyszczerzając kły!
Omamiając błyskotkami
Złotym cielcem! Monetami!
Nie ujawni planów ciemnych,
jak zabije Polskę, ludzi biednych!
Oszukując, zagrabiając, niszcząc dobre obyczaje.
Zdegraduje cały naród.
I położy ciężką łapę w samym sercu Europy
Unia Polskę rada zgnieść!
By zaśpiewać znaną pieśń:
Nur fur Deutsch! Nur fur Geld!
Nur fu Mason! Boga wróg!
Zniszczyć chce maryjny lud.
Tak by Polska nie istniala,
by się sama zatracała,
z mapy świata wymazała.
Otwórz Polsko oczy! Dziś!
Na szatański Unii zmysł!

"Osoba z południa": Dziękuję

Ojciec prowadzący: Szczęść Boże




Temat: Ewakuacja pacjentów z gorzowskiego szpitala
Gość portalu: ee napisał(a):
> Nie denerwuj się tak gorzowiaku bo nie masz sie juz gdzie leczyć

Ja akurat nie ma problemów, mieszkając w Poznanu heheh.
Zielonogórskie padalce wykończyły gorzowską lecznicę, narażając tysiące ludzi na śmierć i trwałą utratę zdrowia. W swojej zielonogórskiej pazerności na publiczne pięniądz, nie zawahały się nawet przed takim posunięciem! To już są poprostu szczyty!
Właśnie w takiej sytuacji widać, jak pasożytniczym, zmutowanym i mafijnym tworem jest nowotwór lubuski! Jak na dłoni dostrzec można kolesiowstwo i układziki zielonogórskich kacyków, dla których życie ludzkie i bezpieczeństwo polskich obywateli ma znaczenie drugorzędne.
No ale jest jeden radosny aspekt tej całej tragedii - likwidacja obecnego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie dzięki zielonogórskim nieudacznikom, doprowadzi do przejęcia przez samorząd wojewódzki CAŁEGO długu tej jednostki! Może wreszcie dotrze do co niektórych, że trzeba jak najszybcie zmienić mapę administracyjną kraju, by zielonogórskie pijawki, nie miały nigdy więcej w dziejach świata,l możliwości denowania publicznej kasy!!!
AMEN



Temat: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia
Gość portalu: mirmat napisał(a):"kim jest Polska dla Stanow
Zjednoczonych:przywodca nowej Europy."...
Kraje bylego bloku wschodniego w/g doktryny obecnej administracji
amerykanskiej maja spelnic role konia trojanskiego i pomoc w podporzadkowaniu
Europy /Starej Europy) wizjonerowi z Texasu. On rzadzi- reszta slucha.
P.S.1) Ilu obywateli Stanow Zjednoczonych jest w stanie znalezc Polske na mapie
swiata ?
2) Nie mylic Stanow Zjednoczonych z obecna awanturnicza administracja.




Temat: Dlaczego zginął Nicola Calipari - raport armii ...
1) masz racje z lotniskiem. kiedy pierwszy raz wszedlem na te mape, mialem tam
tylko green zone. kiedy teraz tam wszedlem znalazlem i green zone i lotnisko.
masz racje i moj punkt 1) z poprzedniej poczty lezy w gruzach. nie rozwiazana
zostaje sprawa specjalnej drogi na lotnisko. ta droga jest strzezona. zatem jak
to mozliwe ze pojazd ktoremu pozwolono wjechac na te droge okazal sie podejrzany
dla nastepnych posterunkow? brak komunikacji? mozliwe.

2) podchodzisz do amerykanskich akcji racjonalnie; nawet uwzgledniasz PR.
problem polega na tym ze administracja krzaczka cierpi na 'information deficit'
i olewa PR. od administracji zlozonej z oszolomow typu rumsfeld i wolfowitz
mozna spodziewac sie wszystkiego, wlacznie z pomaganiem w armageddon. przeciez
postaraliby sie o utajnienie rozkazow w sprawie tortur w iraku gdyby mysleli
racjonalnie i zwracali uwage na PR.

probuje Ci powiedziec ze normalny, czytaj racjonalny, sposob myslenia i
dzialania moze byc obcy tej administracji. my sie tu spieramy o racjonalne
sprawy a oni moga sie cieszyc ze udaje im sie zblizac swiat do zaglady bo oni
wstapia do raju tak jak walczacy islamisci wierza w swoje wejscie do raju. crazy
as it sounds, to moze wytlumaczyc niezwykla arogancje tej administracji wobec
swiata i, szczegolnie, iraku, wlacznie ze sprawa wloskiej dziennikarki.

z dziennikarzami masz i nie masz racji ale nie chce mi sie w to wdawac.

hej, uczepilem sie Ciebie w sprawie prawa do zycia dla wyznawcow lewicy. chcesz
cos powiedziec?




Temat: Jak studiuje się w miastach nie-studenckich ?
> Bydgoszcz i Białystok to naprawdę słabo znane miasta, rzadko się o
> nich słyszy, nawet na geografii w szkole...

Taaaak, chyba TOBIE słabo znane miasta... Boże mój, zapytałabym się, czy
kończyłaś liceum po reformie edukacji, ale znam gimnazjalistów z lepszą
znajomością mapy Polski...

Prawdziwą sztuką jest umiejętność przyznania się do niewiedzy - i solennego
postanowienia o nadrobieniu ewidentnych braków w podstawowej wiedzy ogólnej. Ale
nie, lepiej przecież obstawać przy tym, że chodziło o jakieś tam nieistotne
szczególiki, i jeszcze się to ignorancją chełpić...

Pod względem liczby ludności Bydgoszcz to 8. miasto w Polsce, większe od np.
Lublina, Katowic czy Olsztyna. Zarówno Bydgoszcz, jak i Białystok to stolice
województw; "za moich czasów" oczywistą umiejętnością w 8 klasie podstawówki
było nazwanie wszystkich województw na mapie i wymienienie ich stolic... I
jeszcze się cieszyliśmy, że właśnie wprowadzono reformę administracyjną...

> Budgoszcz i taki np. Lublin są na końcu świata możnaby powiedzieć!
> Na wschodzie Polski jest największe zacofanie. To centrum,
> Małopolska i Śląsk są najbardziej rozwinięte.

Aż mnie kusi, by zapytać, gdzie na Twojej mapie Polski znajduje się Wielkopolska
i jak bardzo jest zacofana... ale może już nie pytam, bo pewnie widziałaś z
Wielkopolski tyle, co z okna samochodu, wracając znad morza...



Temat: Bramka dla okecia
Bramka dla okecia
Warszawa nigdy nie bedzie nasza brama na Europe , a co dopiero
swiat...Warszawa to wiocha gdzie rzadza nia wiesniaki z Grojca i okolicznych
wiosek. Mysla ze jak jakis glupek przerysuje mape tzn rozszerzy granice
administracyjne i jego kilkuhektarowe pole znajdzie w granicy to juz cala
geba warszawiak. Predzej brama na swiat bedzie Bialystok i pozostawione tam
lotnisko wojskowe zolnierzy radzieckich. W Bialymstoku jest wiecej ludzi
wyksztalconych. Tam kazdy mowi przynajmniej 2 jezykami -chlopi tez i nie
udaja panow, jezdza furmankami i nie pchaja sie do rzadu. tamte chamy wiedza
gdzie ich miejsce Niewazne ze drugi to rosyjski, ale wlada nim kilka
krajow,trzeciego czy czwartego sie naucza i tak nie maja co tam
robic...Oficjalnie jest bezrobocie to moze by sie zajeli nauka...



Temat: Bramka dla okecia
Gość portalu: pokerro napisał(a):

> Warszawa nigdy nie bedzie nasza brama na Europe , a co
dopiero
> swiat...Warszawa to wiocha gdzie rzadza nia wiesniaki z
Grojca i okolicznych
> wiosek. Mysla ze jak jakis glupek przerysuje mape tzn
rozszerzy granice
> administracyjne i jego kilkuhektarowe pole znajdzie w
granicy to juz cala
> geba warszawiak. Predzej brama na swiat bedzie
Bialystok i pozostawione tam
> lotnisko wojskowe zolnierzy radzieckich. W Bialymstoku
jest wiecej ludzi
> wyksztalconych. Tam kazdy mowi przynajmniej 2 jezykami
-chlopi tez i nie
> udaja panow, jezdza furmankami i nie pchaja sie do
rzadu. tamte chamy wiedza
> gdzie ich miejsce Niewazne ze drugi to rosyjski, ale
wlada nim kilka
> krajow,trzeciego czy czwartego sie naucza i tak nie
maja co tam
> robic...Oficjalnie jest bezrobocie to moze by sie
zajeli nauka...

Czy próbowałeś już odbyć wizyte u lekarza SPECJALISTY aby
wyleczyć swoje frustracje i kompleksy? To nic nie boli,
nie muszą ciebie od razu zamykać w zakładzie zamknietym.
na poczatek leczenie farmakologiczne. a co do twojego
kompleksu małego członka -podać ci mogę telefon do
wybitnego SPECJALISTY prof. Lwa-Starowicza. Nie sugeruj
sie tym LWEm - nie ma nic wspólnego z aferami (no chyba,
że z aferami w sypialni).
Pozdrawiam i czekam na oddźwięk.



Temat: Okecie - nasza brama do UE
Warszawa nigdy nie bedzie nasza brama na Europe , a co dopiero swiat...Warszawa
to wiocha gdzie rzadza nimi frajerzy z Grojca i okolicznych wiosek. Mysla ze
jak jakis glupek przerysuje mape tzn rozszerzy granice administracyjne i jego
kilkuhektarowe pole znajdzie w granicy to juz cala geba warszawiak. Predzej
brama na swiat bedzie Bialystok i pozostawione tam lotnisko wojskowe zolnierzy
radzieckich. W Bialymstoku jest wiecej ludzi wyksztalconych. Tam kazdy mowi
przynajmniej 2 jezykami -chlopi tez i nie udaja panow, jezdza furmankami i nie
pchaja sie do rzadu. tamte chamy wiedza gdzie ich miejsce Niewazne ze drugi to
rosyjski, ale wlada nim kilka krajow,trzeciego czy czwartego sie naucza i tak
nie maja co tam robic...Oficjalnie jest bezrobocie to moze by sie zajeli
nauka...



Temat: Czy Piotrków chciałby być w woj.Kalisko-Sieradzkim
kamikaze_pkow1 napisał:

> no jasne, ale przeciez jesli chodzi o wskrzeszanie potworkow administracyjnych
> to z waszej strony najpierw padly takie pomysly... dosc smieszne musze przyznac
> .

No cóż, zmartwię ciebie, pomysł jest bardziej z Kalisza niż z Sieradza. I
Dotyczy województwa (Kalisz, Konin, Ostrów, Sieradz) ja myślę, że byłoby miejsce
również na Piotrków. Ale widać Wy wolicie Łódź.

> Bo czasy ksiestwa sieradzkiego, i kiedy Sieradz cos znaczyl na mapie kraju wida
> c
> minely, byc moze bezpowrotnie.

Wiesz cała historia świata pokazuje, że takie są koleje nie tylko miast, ale i
Państw o cywilizacjach nie wspomnę. Sieradz w zasadzie "pogodził" się z
teraźniejszością i myślę, że dla Sieradza ważniejsze jest teraz odbudowanie
świadomości lokalnej i historycznej.
O roli Ziemi Sieradzkiej w tworzeniu się obecnej polskiej państwowości nie będę
się rozpisywał.
Co do "bezpowrotności" ... no cóż, "nigdy nie mów nigdy"




Temat: Zmienić nazwę woj. podkarpackiego
Pojawil sie kolejny z serii tzw " zyciowych "temat.Zmienic nazwe wojewodztwa bo
brzmi jakos tak malo swojsko by nie powiedziec smiesznie ,osmieszajac biednych
mieszkancow majacych problemy identyfikacyjne.A moze zmienic mapy i nazwy na
nich dopasowujac je do obecnego podzialu administracyjnego,Byly juz ciagoty
secesyjne ,likwidacyjne a teraz mamy problemy estetyczne.Jestem za ; zmienic
nazwe wojewodztwa siegnac po zmiane nazwy kraju wystapic z apelem o zmiane nazw
innych panstw europejskich ...swiat jest dosc spory wiec tematyka zmian ma
szanse przetrwac wieki...Na szczescie jednak operacja taka jest dosc kosztowna
co w sytuacji kiedy wojewodztwo podkarpackie robi bokami nie smierdzac groszem
plany te pozostana jedynie nierealna mrzonka pewnej czesci internetowego
towarzystwa.I bardzo dobrze.



Temat: Może trzeba uwierzyć Powellowi, że pozostała ty...
galaxy2099 napisał:

> "... bardzo latwo zbombardowac instalacje a przy tym zaatakowac flote
> Sowiecka, co z pewnoscia Bush Jr. uczynilby z najwieksza radoscia"
> Ha, ha Bardzo latwo zaatakowac flote Sowiecka. Ty gosciu naprawde nie masz
> wyczucia miejsca , czasu i sily. Chcesz porownywac Zwiazek Radziecki i jego
> potege do Iraku. Chcesz porownywac przeciaganie liny dwoch gigantow z
igraniem
> mrowki ze sloniem. de'Gaulle to rozroznial, a i wojny sie nie bal. Wystarczy
> spojrzec na mape rozmieszczenia wojsk francuskich poza Francja za jego
> prezydentury.
>

Tak, pacanie, de Gaulle to rozroznial, ale Dubya juz nie. Od samego poczatku
jego administracji, jeszcze przed 11 wrzesnia, przyjal postawe konfrontacyjna
m.in. wobec Rosji, anulujac wypracowane wczesniej traktaty rozbrojeniowe.

A gdyby ktos chcial, flote sowiecka mozna bylo latwo zaatakowac. Czy sadzisz
moze, ze flota sowiecka mialaby szanse w starciu z flota amerykanska?
Jaki bbylby efekt tego dla reszty swiata to juz inna sprawa. Ale ewidentnym
jest ze tym Dubya tez sie nie przejmuje.



Temat: pilot wyc., a przewodnik terenowy - uprawnienia
> Jeśli opcja nr 1 - czy posiadając uprawnienia pilota jestem też przewodnikiem
> terenowym (w sensie administracyjnym, prawnym)?

Nie jesteś, są to osobne uprawnienia

Jeśli nr 2 - gdzie można znaleźć spis przewodników poszczególnych miejsc na
> mapie Polski, Świata, z którymi, jako pilot lub agencja turystyczna możemy
> nawiązać współpracę? W PTTK?

Centralnego spisu nie ma (teoretycznie takie coś proadzi ministerstwo ale system ciągle jest w powijakach turystyka.mg.gov.pl/modules.php?name=Content&pa=list_pages_categories&cid=3

Można szukac w intrernecie (koła przewodnicki, portale informacyjne)

To biura naginają masowo prawo wciskając (o ile im sie uda)zadania przewodnika pilotowi

co do 4 to jest to możliwe i (duża część przewodników ma tez uprawnienia pilockie) np przewodnicy górscy

Krzyś



Temat: Czy Rice obroniła Busha?
Drogi Śliwo. Nikt Ci nie zabrania kochać Busha. Jesteś bogaty, nażarty i g...
Cię obchodzi los jakichś brudasów w krajach, których nawet nie umiałbyś pokazać
na mapie (chyba, że edukowałeś się w Kanadzie). Kiedyś w Polsce Papież
powiedział, że żaden naród nie może rozwijać się kosztem innego. Dziś, kiedy
Rosja Sowiecka upadła a USA dały jej następcom wolną rękę w popełnianiu
dowolnych zbrodni, przede wszystkim na Czeczeńcach, słowa Papieża jak ulał
pasują do Twojego idola i jego rodaków. Możesz sobie jechać na Florydę, ale
nigdy nie będziesz mógł zasnąć do końca spokojny, że Twój śliczny domek nie
wyleci w powietrze. I nie miej pretensji do muzułmanów tylko do wszystkich
powojennych amerykańskich administracji, które rabując i upokarzając słabszych
zbudowały największą na świecie potęgę gospodarczą i równocześnie wygenerowały
największy w historii ładunek nienawiści do własnego kraju.



Temat: Kto zna Fabrykę Domów Z Wyszkowa (Wwa Myśliborska)
No właśnie z panią Urszulą rozmawiamy chyba od lutego zeszłego roku.
Był zrobiony spis ochotników od nas chętnych na kablówkę i internet.
Potem chcieli oficjalne pismo od wspólnoty (podpisane przez zarząd) z prośbą
założenia internetu.
Potem chcieli mapę geodezyjną - dostali chyba w wakacje i do świąt miało coś
być (oczywiście Bożego Narodzenia) ale narazie to są puste obietnice.
Pani Ula powiedziała, że rozmawiają TP S.A. aby włączyć się w ich sieć (hihi -
niezły kit) bo TePsa nie ma kabli pociągniętych do naszej działki i na jesieni
2002r. powiedzieli, że napewno do połowy 2004r. nie będzie u nas telefonów.

Może Ty będziesz bardziej wytrwały bo ja po roku zwodzenia mam serdecznie DOŚĆ.
A tak szczerze powiedziawszy to nie lubię jak się mnie robi w balona sądząc, że
naprzykład zwykły człowiek na niczym się nie zna i np. nie wie jakie są
procedury administracyjne w załatwianiu takich rzeczy.
Życzę więc powodzenia.
Pozdrawiam,
Monika
Ps. Jeszcze umówiłam się za 2 tyg. na telefon odnośnie już konkretnej
informacji na jakim etapie są z dok. w urzędach, więc dam znać.



Temat: Wielki BOOM w Polsce ale nie w BB:-(
Rzeszów nigdzie nikomu nie odlatuje. My, bielszczanie nie uwazamy sie za pepek swiata. Z tego co widze, to Rzeszow owszem.
Piszesz, ze chwalilmy sie Fiatem. Niewiele wiesz o Bielsku. Bielsko to od dawna nie jest przemyslowe miasto. Ponadto, sprobuj sie przejechac koleja z Bielska do Krakowa. Sprawdz na mapie, czy odleglosci miedzy Krakowem, a naszymi miastami sa takie same. Co do rzeszowskiej uczelni, jest niejaki Uniwersytet Rzeszowski - zgadza sie. Jednak nie cieszy sie zbyt dobra opinia, slyszalem nawet zarty o nim. W Bielsku znajdzie sie pare szkol, ale nigdy nei zakwitnie tutaj miasto akademickie, bo niewiele oddalone mamy Krakow i Katowice.
Nie ma mitu o naszym lepiej rozwinietym regionie. On jest lepiej rozwiniety, nei z mojego powodu, czy Twojego. Rzecza naturalna bedzie, ze slabeij rozwiniete regiony beda dazyly do wyrowniania "szans".
Co do drog, to j/w napsiane jest w budowie nowa droga do Krakowa, oraz druga dwupasmowka do Katowic (jedna juz mamy). Moze dojdzie do was A4, lecz w Polsce autostrady sa drogie i niewiele warte.
Bielsko ma walory turystyczne - szczyty w granicach administracyjnych miasta. Za pare lat moze zakwitnac tutaj turystyka z prawdziwego zdarzenia. W budowie jest lotnisko przemyslowe, w ktorym rowniez bedzie sie konstruowac samoloty(nie wiem dokladnie jakiego typu).
Tlumacze jeszcze raz, nie chwal sie dynamika Rzeszowa, bo wynika ona wylacznie z koniecznych do nadrobienia strat miedzy ta czescia Polski, a zachodnia.



Temat: Skąd przybywamy............. 2 ..........427 +
Mieszkam w Jeleniej Górze, z zawodu jestem informatykiem, urodziłam się w
Cieplicach Sląskich Zdroju, karkonoskim uzdrowisku, które reforma
administracyjna skasowała z mapy.
Uwielbiam czytać ksiązki, przeczytałam ich tysiące.
Od jakiegoś czasu postanowiłam pojeździć po świecie i w ostatnim roku spędziłam
w Polsce tylko dwa miesiące. W czerwcu wróciłam z mojej najciekawszej podróży w
życiu, spędziłam najpiękniejsze wakacje, 3 miesiące w Izraelu.
Teraz idę do warsztatu po rower, pan miał mi sprawdzić przerzutki, napompować
koła i czekam aż zrobi się sucho na ulicach, chce pojeździć po okolicy, a jest
gdzie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.



Temat: pilot wyc., a przewodnik terenowy - uprawnienia
pilot wyc., a przewodnik terenowy - uprawnienia
Witam piloci i przewodnicy. Mam problem z ustaleniem uprawnień pilota wycieczek.

Na kursach pilota wycieczek wykładowcy przedstawiali różne fakty w
następującej kwestii: jedni, że pilot może przejąć uprawnienia przewodnika
terenowego, oprowadzać szczegółowo po mieście, np. po kościołach, opowiadać o
historii architektury, umiejscawiać zwiedzane miejsce w kontekście kulturowym.
Inni, że za tę część imprezy jest odpowiedzialny przewodnik terenowy, któremu
jest przyporządkowany dany obszar, miasto góry.

Jeśli opcja nr 1 - czy posiadając uprawnienia pilota jestem też przewodnikiem
terenowym (w sensie administracyjnym, prawnym)?

Jeśli nr 2 - gdzie można znaleźć spis przewodników poszczególnych miejsc na
mapie Polski, Świata, z którymi, jako pilot lub agencja turystyczna możemy
nawiązać współpracę? W PTTK?

Idąc dalej: jak powyższe zasady mają zastosowanie w praktyce? Chodzi o
działania lekko naginające prawo, np. pilot oprowadza po danym terenie, nawet
jeśli nie ma uprawnień (opcja nr 1) - czy to się zdarza?. I pytanie nr 2
(właściwie: 4) - czy technicznie jest możliwe pogodzenie roli pilota wycieczek
i przewodnika terenowego, mając na uwadze fakt, iż pilot jest też zobowiązany
załatwić sprawy biletów na środki transportu, biletów hotelowych,
zakwaterowania, posiłków itd.?




Temat: TMMB w czasie wakacji...
Z powyzszych miastotworczych powodow Torun nigdy nie przeskoczy
Bydgoszczy w randze wielkich miast. Stolice mozna utworzyc w jakims
miejscu decyzja administracyjna. Ale juz nie mozna nakazac by to
miasto przeskoczylo swa rzeczywista ranga inne miasta w regionie o
ile ono tej rangi juz nie ma samo z siebie. Znamy w swiecie takie
zadupia jak Brasilia, Canberra cz tez Albany. Trudno je na mapie
znalezc a to przeciez stolice poteznej Brazylii, Australii i Stanu
Nowy York. Chcecie wyprowadzic stolice wojewodztwa z Bydgoszczy? To
wolajcie o Solec Kujawski. W pol drogi do Torunia i maja tam juz
podobno doskonalego gospodarza miasta.




Temat: Niepodlegly Kurdystan...!
osifek napisał:

> widac ze jak zwykle arabku normalne gazety nie czytasz, Iracki Kurdystan jest
> juz praktycznie niepodlegly, Rzad centralny przeznacza Kurdystanowi 17 % zysko
> w
> z ropy( 6 % oplat administracyjnych odliczajac) ale po otwarciu dwoch nowych po
> l
> naftowych( jedne razem z Turcja zrobioe) Kurdystan bedzie od iraku calkowicie
> niezalezny finansowo i z Turcja zawsze wspolny jezyk znajdzie, tak jak w roku
> 1916 w czasie ludobojstwa na Ormianach znalazl.

A dlaczego Arabku? Czy dlatego ze patrze na mape? I widze ze jakikolwiek
Kurdystan bylby odciety od Swiata przez te kraje z ktorych mialby powstac. I
sadze ze bylyby jemu wrogie.
A ze teraz Amis Kurdow popieraja to oczywiste. Bo maja sojusznika w walce z
Arabami. Tylko ten Kurdystan bedzie tylko istnial tak dlugo jak Amis beda w Iraku.
I TYLKO tak dlugo. No dobrze. Jeden dzien dluzej.
Turcja nie bedzie potrzebowala najezdzac na nich. Ani nikt inny. Amis naturalnie
szczuja jednych na drugich i Kurdom zlote gory obiecuja. Tzn wlasne panstwo na
zawsze.
No chyby ze powiemy ze Amis zostana w Iraku tez na zawsze. Ja twierdze ze nie.
Chociaz nic przeciw jak jeszcze pare lat. Im dluzej tym lepiej sie oslabia.
Pozdrowiena




Temat: Szczecin szwagrami się rozkłada
> W związku z powyższym proponuję utworzenie publicznej mapy
szczecińskich
> szwagrów a administracji publicznej, tak aby łatwiej można było
się poruszać w
> "naszym" mieście.
>
> Następną parę szwagrów proszę!

Cywilizowany swiat nie zna takiego nepotyzmu.. te hooye i ich
szwagry powniin skonczyc w pierdlu... to az cuchnie zlodziejstwem i
kosmiczna korupcja..
Eska, przetargi, lewe ustawianie zamowien... ile tego jeszcze jest a
o ilu sprawach jeszcze w ogole nie wiemy???

Hooy z nimi, i niech jak najszybciej odejda od wladzy skonczone
hooye i zlodzieje...



Temat: Tylko zgoda zbuduje aglomerację
Czy wszyscyw K-cach są tacy zadufani?
Piotr Uszok: Najlepsza byłaby nazwa Katowice, wzorem innych aglomeracji, które
funkcjonują na świecie i noszą nazwy swoich stolic.

Tak, tylko że my jesteśmy konurbacją rozwiniętą na pokładach węgla, a nie wokół
Katowic. Stołeczność Katowic jest wyrazem tylko administracyjnym.

Piotr Uszok: Nie może w nazwie być słowa Aglomeracja! Musi to być nazwa własna!
Czy ktoś widział, żeby na mapie pisano "Miasto Poznań"?

Nie, nie ma "Miasta Poznań", ale jest Petersburg, Wyszogród, Wołgograd,
Belgrad, Stuttgard Edinburgh, Strassbourg, Malbork, Viborg, Trypolis, NYCity,
itp... itd...



Temat: Verheugen: Popieram kandydaturę Jerzego Buzka n...
road_66 napisał:

> Ten kolo zepsuł 3 reformy, emerytalną - jesteśmy okradani przez
fundusze
> emerytalne. Szkolnictwa - niepotrzebne gimnazja, z których raczej
się wycofują
> na świecie niż tworzą, oraz zdrowia - totalna klapa, choć do tej
pory nie
> zrobiono nic lepszego. Do tego zafundował nam tzw. dziurę Bauca.
Jedynie
> reforma samorządowa, jakoś poszła, chociaż np. województwo
opolskie nie
> powinno nigdy powstać.

Reforma administracyjna tez poszla bardzo zle. Na co nam takie
wielkie jednostki administracyje? Przecietny obszar jednostki
administracyjnej (poza Niemcami i rzadko zaludniona Finlandia)
wynosi w UE ~ 6 tys.km2 ! Daleko lepszy byl projekt SLD proponujacy
20 - 30 wojewodztw. Im wieksze jednostki tym wiecej tucza sie tylko
ich stolice (dokladnie tak bylo za PRL i podobnie jest dzis), a
reszta wegetuje. Przyjrzyj sie dobrze a przekonasz sie!
PS - Spojrz na mape. Irlandia ma 14 jednostek. Male Czechy maja az
13 wojewodztw. Estonia, Lotwa i Slowenia dziela sie na powiaty,
Francja ma prawie 100 departamentow... Jakos im to nie przeszkadza.
Buzkowi natomiast zachcialo sie malpowac szkoplandie z jej landami.




Temat: Pytanie do Łomżyniaków???
Bolszewikiem jest każdy, który lekcewaząc argumenty uważa że posiadł monopol na
mądrość. W Pana wypowiedziach Białystok powinien być stolicą bo Pan tak uważa.
Jest to niewątpliwie istotny dla Pana argument. A jest to również bolszewicka
metoda argumentacji. Nie traktuję określenia "bolszewickie" jako epitetu pod
Pańskim adresem, lecz określenie sposobu myślenia zaprezentowanego w postach(
m.in. Pańskich)słowa Tak no bo tak. Białystok bo nie może być nic innego. Mońki
50 lat temu były wsią i powiat moniecki był w momencie utworzenia jedynym
powiatem, gdzie jego siedziba nie miała praw miejkich. Bolszewikom to nie
przeskadzało. Proszę spojrzeć na mapę. Białystok nie jest w stanie zorganizować
w sposób sensowny powiatu ziemskiego - bo powiat musi być w Białyymstoku! A czy
są jakieś racjonalne przesłanki ku temu? Nie znam takich. Co więcej dalsze
administracyjne promowanie ośrodka sztucznie wykreowanego przez
komunistycznych władców jest szkodliwe dla rozwoju północno-wschodniej części
Polski.( a na marginesie wielki bolszewik minister spraw zagranicznych Rosjii
Sowieckiej Litwinow to oprócz Ludwika Zamenhoffa najbardziej znany w świecie
białostoczanin) Bolszewickie myślenie białostoczan, tutaj również prezentowane
nie daje ostygnąć animozjom.



Temat: Balcerowicz: Państwo tu u nas bardzo przeszkadza
Balcerowicz nawoluje do wojny domowej w Polsce?
Czy babaqba rowniez z jej cytatem?"Spójrzcie
na mapę świata. Wszędzie, gdzie jest silna wiara religijna, wszędzie
tam jest bieda i niesprawiedliwość."Makabra.........
Juz o Berlinie nie wspominam ale podaje München i Bayern z 7
milionami katolikow i 2,5 protestantow.Gospodarka swietnie sie tam
rozwija.O Szwajcarii nie wspominam.
www.muenchen.de
Analizy ekonomiczne wygloszone w wywiadzie z Panem Barcelowiczem w
kraju niewolnictwa placowego w Polsce,sa wyjatkowo bezczelnym
nawolywaniem do prowokacji czy wojny domowej.Przy takich surowcach
naturalnych jakie znajduja sie w Polsce skandalem sa nagany
dla panstwa,urzedow,administracji.Nie wazne jaka Partia rzadzi
w Polsce.



Temat: mr. president?????
mr. president?????
slucham i slucham i czytam i czytam i..... cusik nie tak, prawda?

przeczytalam rano, ze mimo zapewnien tzw. uspakajajacych, panskiej
administracji, to korea jednak wystrzelila long range rakietki i to nawet z
sukcesem... a pan, mr. president, macha lekcewazaco reka?
ja na pana miejscu, to bym przestala machac....

a teraz ogladalam sobie panskie przemowienie live w jakiejs tam szkole
ekonomicznej w rosji.... mowi pan, ze oprocz do iranu i innych krajow
muzulmanskich, wyciaga pan rowniez reke do rosji??
ja nie mam nic przeciwko rosji... narod fajny.... piekne piosenki...
super literatura.... takich pieknych strojow narodowych to pan w usa
jeszcze dlugo nie zobaczy, jesli wogole... tylko wie pan.... mam wrazenie, ze
pan wyciagnal nie tylko reke, ale od razu obie i jeszcze noge jedna
podniosl.... bo pan wie... ten pan p. i ten pan m.
to raczej..... nu, mowiac lagodnie, podsmiechuja sie za pana plecami,
takie wrazenie odnioslam... a pan wogole wie, mr. president, ze oni wszyscy
tam angielski znaja nie gorzej od pana, ale tak z uprzejmosci gadaja z panem
przez tlumacza???? to taki specyficzny uklon w pana strone.... pan jest
pewien, ze oni zmniejsza swoj arsenal nuklearny???
a czy pan wspomnial, ze pomagaja iranowi w tej bombie, co to achmadzikcustam
obiecuje przy jej pomocy wymazac nas, zydow, z mapy swiata? wspomnial pan?
nie???? a moze mruknal pan cos? tez nie????
a moze szepnal pan putinowi na uszko????? tez nie????

dzisiaj tez slyszalam, ze jak pan dalej bedzie tak zarzadzal swoim krajem, to
zanim nas achmadzikcustam wykresli z mapy swiata, to pan wykresli ekonomie usa
z tego swiata...

nasz barak, nie pan... nie hussajn tylko ehud... on sie spotkal z panskim
mitchellem.... niby jestesmy wielkie przyjaciele, ale znow nic nie wyszlo,
nie? pan. mr. president, meddle w naszych sprawach nieprzecietnie, ze sie tak
wyraze cicho po francusku....
a wypowiedz takiego zyda amerykanskiego, burt'a prelutsky'ego to pan czytal?
tez nie? to moze ja panu podrzuce, bo przeciez mnie pan czyta
napewno.....

"On a more serious front, I sincerely hope that when the president goes in for
his annual check-up, the doctors at Bethesda will do a brain scan. Surely
something must be terribly wrong with a man who seems to be far more concerned
with a Jew building a house in Israel than with Muslims building a nuclear
bomb in Iran."

pan to wszystko tez slyszy i czyta?????
moze pan troche przyhamuje??? wezmie troche glebokiego oddechu?
jakis krotki urlopik z michelle? z dala od polityki i dzieci?
gaza ma piekna plaze....




Temat: Lata katorgi...?
Uhm

> w ogole to po co na uczelni skoro mozna od razu pracowac w administracji
Busha?

Osobiscie pracowalem na uczelni. W zupelnosci wystarczylo mi to by ukonczyc
pomyslnie szkole. Kibli w zyciu nie mylem. Ktos, kto rozpowszechnia stereotyp
Polaka wiecznie myjacego w US kible jest zacofany albo po prostu glupi.

> Moze to z powodu ich przecietnosci, ale wszyscy moi znajomi niestety zmuszeni
> byli do sprzatania przez ladnych kilka lat zanim podjeli tam nauke.

Wspolczuje. mam nadzieje, ze przynajmniej zdobyta wiedza procentuje teraz. Lub
zaprocentuje w przyszlosci.

> >
wiem jaka jest twoja znajomosc historii, natomiast rozumienie czytanego
> tekstu jest zaledwie mierne. Nie napisalem nigdzie ze moj dziadek jeszcze
zyje,

To wybacz mi. Dla mnie :
"spalilbym sie ze
wstydu mowiac moim przodkom (powstancom slaskim notabene), ze wyjechalem z
kraju za kasa, bo tam ja latwiej robic." nie pozostawia tu pola do
jakiejkolwiek swobody intrpretacji.
A abstrakcji w tym tyle, co kot naplakal.

> lat temu mialem zaszczyt rozmawiac z kilkoma z nich podczas obchodow 78
> rocznicy plebiscytu na Slasku.
>
> pozdrawiam
>
> p.s. tak naprawde zrodlem polish jokes nie jest inteligencja Polakow
> (przypominam, ze wedlug badan ONZ zaledwie 11% Amerykanow potrafi wskazac USA
> na mapie swiata, gorsi sa tylko Meksykanczycy :))), ale sytuacja ekonomiczna

A sytuacja ekonomiczna to wynik, przepraszam, czego? Wspanialego
wyksztalcenia, fachowej wiedzy, talentu do biznesu?
Czy zacofania, niedouczenia i ciemnoty?
,
> ktora zmuszala ich do podejmowania takich a nie innych prac, skutkiem czego
> stali sie swego rodzaju pariasami.

Mylisz dosc podstawowe pojecia. Co ma wspolnego inteligencja z ogolna wiedza
encyklopedyczna? Czy to taki powod do narodowej dumy, ze potrafisz od razu
pokazac na mapie gdzie co lezy ?




Temat: Lata katorgi...?
o rozumieniu czytanego tekstu i polish jokes
uscitizen napisała:

> > uscitizen napisała:
> >
> > > A w ogole, to chyba lepiej, aby przecietni pozostali sobie w Polsce,
> a tu
> > > raczej niech przyjezdzaja wybitni. Wymra wtedy smiercia naturalna pol
> ish jokes,
> > >
> > > prawda ?
> >
> > Nieprawda. Nieprzecietni swietnie sobie radza w kraju i nie musza przez 4
> lata
> A dlaczego nie przez rok? Albo w ogole? A moze nie sprzatac kibli tylko
> pracowac jako pomoc administracyjna na uczelni ?

w ogole to po co na uczelni skoro mozna od razu pracowac w administracji Busha?
Moze to z powodu ich przecietnosci, ale wszyscy moi znajomi niestety zmuszeni
byli do sprzatania przez ladnych kilka lat zanim podjeli tam nauke.

>
> A jaki to kibel HAMERYKANSKI?

najzwyczajniejszy kibel, tyle ze rzadko myty przez swoich wlascicieli
> >A tak zupelnie zbaczajac z tematu: spalilbym sie ze
> >
> > wstydu mowiac moim przodkom (powstancom slaskim notabene)
>
> A to przepraszam. Moja znajomosc historii jest widocznie denna. Nie
wiedzialem
> ze zyja jeszcze jacys powstancy slascy.

nie wiem jaka jest twoja znajomosc historii, natomiast rozumienie czytanego
tekstu jest zaledwie mierne. Nie napisalem nigdzie ze moj dziadek jeszcze zyje,
napisalem natomiast ze byloby mi wstyd mowiac cos takiego, jest w tym zdaniu
pewien abstrakcyjny sens. A pro po zyjacych powstancow slaskich- jeszcze kilka
lat temu mialem zaszczyt rozmawiac z kilkoma z nich podczas obchodow 78
rocznicy plebiscytu na Slasku.

pozdrawiam

p.s. tak naprawde zrodlem polish jokes nie jest inteligencja Polakow
(przypominam, ze wedlug badan ONZ zaledwie 11% Amerykanow potrafi wskazac USA
na mapie swiata, gorsi sa tylko Meksykanczycy :))), ale sytuacja ekonomiczna,
ktora zmuszala ich do podejmowania takich a nie innych prac, skutkiem czego
stali sie swego rodzaju pariasami.



Temat: Prussia - accurate descripta
Szukałam na stronie muzeum Warmii i Mazur informacji o Hennenbergach
(kartografie i malarzu) a znalazłam taką ciekawostkę o kolejnej mapie:

Cenę mapy może określać jej wygląd, wartość poznawcza i unikatowość. W kolekcji
kartograficznej Muzeum znajduje się wiele obiektów spełniających te kryteria w
najwyższym stopniu, jednak jeden z nich zasługuje na szczególną uwagę. Jest to
mapa Prus z przełomu XVIII i XIX wieku. Jean Babtista Poirson, francuski
inżynier geograf i Daniel Friedrich Sotzman, geograf Akademii w Berlinie.
Autorzy mapy prezentowanej w ramach cymeliów muzealnych. Co ich łączyło? Przede
wszystkim epoka, w której dokonywało się przekształcenie postrzegania i
opisywania świata przyrody i świata granic politycznych i administracyjnych.
Wiek Oświecenia, w którym człowiek po raz kolejny w historii społecznej
odczuwał własną moc i działał według tego odczucia. Swoistym efektem tego były
zarówno wynalazki techniczne jak i przekształcająca się wówczas sfera
publiczna. Prezentowana mapa w pewnym sensie jest wytworem tych czasów. Została
wykonana przez Daniela Friedricha Sotzmana pod koniec XVIII wieku, następnie
poprawiona i uzupełniona przez Jeana Babtistę Poirsona oraz zamieszczona w
atlasach z początku XIX stulecia. Jest zarówno piękna w sensie estetycznym, jak
i dokładna oraz odpowiadająca zwiększającym się w tamtym czasie potrzebom
dokładnego odwzorowania przestrzeni. Pozwala odczytać m. in. szlaki pocztowe i
wartość odległości. Poza tym uwzględnia prawa autorskie, gdyż J.B. Poirson
rozdzielił w tytule autorstwo warstwy kartograficznej opracowanej przez D.F.
Sotzmana i przez siebie. W tej warstwie uaktualnił informacje o zmianach granic
administracyjnych, a w związku z tym także o rozciągniętej przestrzeni
pruskiego posiadania. W jaki sposób odbywało się ujarzmianie przestrzeni w
epoce, z której pochodzi prezentowana mapa? Już z niej samej można wiele
odczytać i określić przestrzeń zarówno jako obszar działania władz, jako obszar
posiadania, a także jako przestrzeń symboliczną, w której łączy się przeszłość
i teraźniejszość zbiorowości ludzkiej.
www.muzeum.olsztyn.pl/inf/inf.htm



Temat: Integracja administracyjna Trójmiasta?
Gość portalu: lekarz napisał(a):

> 2. Kopenhaga 496 tys. mieszkańców !!!!!!! widzisz jak się pomyliłeś. Tylko nie
> mów że miałeś na myśli całą aglomerację, bo ja Pruszcza do Gdańska też nie
> doliczam. Porównujemy dane oficjalne. I te 760 tys. byłoby oficjalne w 3mieście

Porownujac wielkosc poszczegolnych miast nie wystarczy przeczytac danych na
temat liczby ludnosci w encyklopedii, roczniku statystycznym itd. Dobrze jest
wiedziec troche wiecej, na przyklad spojrzec na mape miasta i okolicy w skali
1:250 000, zobaczyc gdzie przebiegaja granice administracyjne itd. Ogolnie
biorac nieporozumienia wynikaja z dwoch przeciwstawnych sposobow traktowania
granic miasta.
1) Sposob "konserwatywny", czyli miasto rozrasta sie i powieksza, a granice
administracyjne pozostaja bez zmian. Najlepszym przykladem jest chyba Paryz,
ktory teoretycznie konczy sie "dwa przystanki metrem" za Lukiem Triumfalnym.
Gdyby taka "polityke" prowadzono np: w Krakowie, to miasto liczyloby z 70 tysiecy
mieszkancow i "konczylo by sie" za Barbakanem i za Wawelem ignorujac prawdziwa sytuacje.
Smieszne to, ale wielu miastach na swiecie tak wlasnie jest (San Francisco - 700 tys,
Toronto itd.).

2) Sposob "optymistyczny". Miasto rosnie w minimalnym tempie, ale jego granice zostaja
sztucznie rozszerzone poprzez przylaczenie okolicznych pol, lasow oraz malych
miasteczek w promieniu dochodzacym nawet do 15-20 km. W ten sposob ludnosc miasta
wzrosnie nawet wtedy, gdy przyrost naturalny jest rowny zeru. Tutaj przykladem
moze byc np. Warszawa zaraz po wojnie, do ktorej przylaczono takie miasta jak
Falenica, Radosc itd.
(obecnie jednak Warszawa rozrosla sie naprawde i niemal wchlonela te wszystkie
miejscowosci, tak ze na dobra sprawe nie ma sie juz do czego "przyczepic")
Gdyby taka "polityke" prowadzono np. w Lublinie, to miasto byloby w encyklopedii
nieco wieksze niz jest naprawde.

Podsumowujac 1) i 2) moznaby dojsc do nieslusznego wniosku, ze Lublin jest wiekszy
od Krakowa, Trojmiasto jest wieksze od Kopenhagi itd.
Sprawiedliwe i zgodne z prawda jest porownywanie 760 tysiecznego Trojmiasta
z 1,4 milionowa Kopenhaga.




Temat: szukam nieistniejącej już dziś miejscowości
ech... życie stawia nam czasem przekorne zadania... zawsze mialam myślenie
ścisłe i historia nigdy nie byla moją mocna stroną - nigdy nie moglam pokumac -
kto z kim, gdzie, kiedy i dlaczego... a tu, prosze - mapy historyczne, uklady
frontow... dla mnie to lekki kosmos ale, że dziadka bardzo kocham i szanuje,
zrobie wszystko, co bede mogla zrobic w tej sprawie; dziadek jest moim
dziadkiem "mentalnie", bo biologicznie to dziadek mojego męża - w zwiazku z tym
nie mam zbyt dużej bieglosci w tych sprawach rodzinnych i ciągle podpytuje męża
albo teścia;
rodzina pochodzi z Białorusi, brat dziadka walczyl za Socjalistyczną Ojczyzne w
Armii Czerwonej - mąż przeglądal mapy frontow w tym czasie i stwierdzil, ze oni
byli wszedzie i okreslenie miejsca na tej podstawie jest niemozliwe - dziadek,
niestety nic nie wie - sam w czasie wojny przetoczył sie przez caly świat od
głębi Rosji, po Afryke, Ameryke Pd, jako żołnierz armii Andersa walczyl w
Normandii... zawsze mnie wzruszala historia dziadka... niestety dziadek mimo
dobrej formy jak na swoje 90 lat, coraz czesciej na pytania odpowiada "nie
pamiętam" - co do historii brata rzuca tylko haslo Frankfurt - wiec moze to
byly te okolice...
swinko - wydaje nam sie, ze jesli chodzi o poszukiwania na szczeblu
administracyjnym, to ten gosc w Niemczech ma w tym niezlą bieglosc, bo jest
prawnikiem a kiedys, jako prokurator ( w Polsce ) mial stycznosc z tego rodzaju
sprawami - tylko rzeczywiscie moze poszukiwania po zachodniej stronie Odry są
bez sensu...
jklk - to ciekawe, co napisalas, ze ta nazwa dziwnie brzmi... jak, Twoim
zdaniem moglaby brzmiec poprawnie
co ciekawe - mąż mi wczoraj powiedzial, ze dokument ten rodzina dostala dopiero
w 1971 roku! taka istnieje na nim data tłumaczenia ( "Tłumacz przysięgły w
Katowicach Stefania Kowalska" ) - oryginał został wystawiony w 1945 r przez
Ludowy Komisarjat Obrony ZSRR / Wojenna Komendatura w Lidzie - jest notarialne
potwierdzenie zgodności dokumentu z oryginałem i z tłumaczeniem...

jeszcze raz serdecznie dziękuję za zaangażowanie i pomoc w tej sprawie -
wiedzialam, ze na eMamy zawsze mozna liczyc, mimo to jestem naprawde mile
zaskoczona Waszym odzewem!

ps - ale mądrze napisałam! - niemiecki PCK - hi,hi,hi...




Temat: Rosja porządkuje partie
Rosja porządkuje partie
Tomasz Bielecki, Moskwa 03-10-2005, ostatnia aktualizacja 02-10-2005 15:20

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2946885.html
Kreml zabiera się do porządków wśród partii politycznych. Z mapy politycznej
Rosji ma zniknąć większość istniejących obecnie ugrupowań

Specjalna rządowa komisja ds. partii politycznych już w poniedziałek rusza do
walki uzbrojona w nową ustawę o partiach politycznych. Dla opozycji
najgroźniejsze są przepisy, według których w Rosji nie może istnieć partia
licząca mniej niż 50 tys. członków. Aby uchronić się przed delegalizacją,
każde ugrupowanie musi też wykazać, że ma co najmniej 500 członków w każdym z
89 rosyjskich okręgów, obwodów i republik.

Duma uchwaliła te drakońskie restrykcje kilka miesięcy temu na wniosek
prezydenta Władimira Putina, który usiłuje w ten sposób "uporządkować" życie
polityczne kraju. Wyśrubowane limity liczebności partii są w istocie ciosem w
demokrację, bo Rosja to kraj ludzi biernych politycznie, gdzie zwerbowanie 50
tys. członków jest niezwykle trudnym zadaniem. - W Rosji działa dziś 36
partii, po inspekcjach zostanie ich co najwyżej 10 - szacuje Aleksander
Wieszniakow z Centralnej Komisji Wyborczej.

Jesiennym sprawdzianem nie martwi się Jedna Rosja (945 tys. członków), czyli
partia władzy, do której niemal obowiązkowo zapisują się wyżsi urzędnicy
administracji rządowej i dyrektorzy państwowych przedsiębiorstw. Niezagrożeni
są też komuniści, populiści Władimira Żyrinowskiego oraz lewicowo-
nacjonalistyczna partia Rodina.

A co z demokratami? Choć zarówno partia Jabłoko, jak i Sojusz Sił Prawicowych
deklarują, że udało im się przekroczyć próg 50 tys. członków, to i tak nie
czują się bezpiecznie. - Urzędnicy mogą podważać autentyczność naszych
dokumentów. Czy nie zakwestionują list naszych członków? - ostrzega Jewgienia
Dilendorf z partii Jabłoko. Działacze innych liberalnych ugrupowań już
szykują się na delegalizację.

Skąd takie zapędy Kremla do redukowania liczby partii? Zgodnie z nową
ordynacją w wyborach do Dumy w 2007 r. nie będą mogły uczestniczyć komitety
wyborcze, lecz wyłącznie poszczególne partie polityczne. Dlatego obecne
czyszczenie Rosji z małych czy niewygodnych partii to kolejny krok w budowie
rosyjskiej "sterowanej demokracji". - Wyborów nikt nie będzie musiał
fałszować, bo niewygodni dla władzy kandydaci nie zostaną do nich
dopuszczeni - argumentują rosyjscy demokraci.




Temat: Feudalne elity polityczne
Feudalne elity polityczne
Wytworzył się model przypominający zależności feudalne. Nowi ludzie,
zwłaszcza młodzi, wchodzący w struktury partyjne, musieli znaleźć sobie
patrona, któremu gotowi byli obiecać bezwzględną lojalność. Nie miało to
wiele wspólnego z wymianą elit. W rewanżu ów "patron" otaczał swoich "wasali"
opieką, pomagając im na przykład "załatwić" posadę w administracji publicznej
i radach nadzorczych. W ten sposób osoby aspirujące do statusu lidera
budowały na różnych szczeblach własne zaplecze złożone z osób bezwzględnie im
oddanych. Taki schemat postępowania zaczął funkcjonować na wszystkich
szczeblach władzy, od struktur lokalnych po centralę. Wynikało to również z
chorobliwych ambicji przywódców politycznych, którzy w imię partykularnych
interesów oraz obrony pozycji nie wahali się prowadzić brudnych gier
politycznych. System feudalny nie mógł sprzyjać trwałości układów
politycznych. Nie opłacało się poświęcać czasu i energii dla ugrupowania,
które już za kilka miesięcy mogło zniknąć z mapy politycznej. Kruchość
systemu powodowała częste zmiany szyldów partyjnych, choć w
gruncie rzeczy przeciętny Kowalski widział w telewizji cały czas te same
twarze. Jakże trudno mówić w tych warunkach o przejrzystości kariery
politycznej - na Zachodzie budowanej latami, a w Polsce przypominającej falę
wynoszącą jednostki na szczyty po to, żeby w następnej kadencji z równym
impetem je z tych szczytów strącić.
Ułomnością trwającego systemu jest również niedostrzeganie problemów, którymi
żyje większość społeczeństwa. Elity polityczne egzystują w swojej
rzeczywistości rządzącej się własnymi prawami i standardami działania, w
której korupcja i nepotyzm stają się regułą. Nic dziwnego, że Polska jest
jednym z niewielu krajów na świecie o najwyższym współczynniku nieufności
obywateli wobec polityków.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051013/publicystyka/publicystyka_a_2.html
Dziwi mnie tylko to,ze w tym kraju przez 15 lat nie powstal prawdziwy front
walki z feudlizmem politycznym.Moze Polacy ro urodzeni niewolnicy ?



Temat: Od lipca tramwaje pojadą na dworzec PKP
Rozb. sieci tramwajowej w Gorzowie,a Sprawa Polska

Lubuskie i warmińsko-mazurskie to dwa najbiedniejsze województwa w
Polsce (najwyższe bezrobocie, najniższe pensje pracownicze).

Ponoć gorsze jest warmińsko-mazurskie, ale w Elblągu, który nie jest
nawet ćwierćstolicą prowadzony jest rozłożony na lata projekt
rozbudowy sieci tramwajowej.
Można było ? - można. Musiało się tylko chcieć, mocno chcieć.

Unia Europejska w kilku miastach Polski wydatnie pomaga w rozbudowie
i modernizacji komunikacji tramwajowej, bo jak powszechnie wiadomo
jest ona bezpieczna i ekologiczna (przyjazna dla środowiska).

Dlaczego nie pomaga w Gorzowie ?
Bo Gorzów nie znalazł się na liście. Nie pomogła nawet mapa pogody w
Wiadomościach, ani kampania promocyjna serwowana przez bilbordy
z "upadłymi aniołami". Nie pomogły spoty reklamowe, ani 50 centów,
Gorzów nie wyrobił sobie marki rozpoznawalnej przez układających
listy.

Trafiliśmy do jednego worka z Grudziądzem, gdzie zdaniem polskiej
administracji nie warto inwestować w komunikację tramwajową.
Istotna by była odpowiedź DLACZEGO trafiliśmy do jednego worka z
Grudziądzem ? Bo oba miasta są na „G”.

Przecież Gorzów to miasto jest rozległe i dynamicznie się
rozwijające. Leżymy na polskich przedmieściach Berlina i pewnie
Warszawa nie chciałaby, żeby te przedmieścia postrzegane były jako 3
świat (stąd pomysł, żeby uporządkować słynny parking w błocie koło
Urzędu Wojewódzkiego, mam nadzieje, że zdążę zrobić jeszcze sesję
pamiątkowych zdjęć po lepszym deszczyku).

Gorzów ma wiele parków i zadbaną zieleń na klombach, a więc miasto
prowadzi politykę proekologiczną (tu dodatek "chyba", bo polityka
miasta nie jest spójna).

Tak więc, podsumowując: marketing miasta przegrał kilka lat temu
ważna bitwę.
Przegrać ludzka rzecz, problem polega na tym, że dobrze im z tym („z
przegraną im do twarzy”).

Czasami różni ciekawi ludzie mnie pytają, bo mam czas szukać
odpowiedzi, nie szukając przy tym okazji, żeby coś ugrać dla siebie -
taką wyrobiłem sobie markę :)

Podpowiedziałem i jeszcze nie jeden raz podpowiem - rzeczywistość
jest po to, żeby ją kształtować, a listy są po to, żeby je zmieniać
i dopisywać do nich następne pozycje
.

Trzeba podjąć starania, żeby wpisać Gorzów - stolicę (ćwierćstolicę)
województwa lubuskiego na listę miast, o wsparcie dla których rząd
Rzeczpospolitej Polskiej będzie się starał, o wsparcie dla rozbudowy
nowoczesnej, przyjaznej, ekologicznej i bezpiecznej sieci
tramwajowej.

Pozdrawiam i do boju !
Gdybym coś mógł pomóc 604733200




Temat: Lata katorgi...?
uscitizen napisała:

>
> > w ogole to po co na uczelni skoro mozna od razu pracowac w administracji
> Busha?
>
> Osobiscie pracowalem na uczelni. W zupelnosci wystarczylo mi to by ukonczyc
> pomyslnie szkole. Kibli w zyciu nie mylem. Ktos, kto rozpowszechnia stereotyp
> Polaka wiecznie myjacego w US kible jest zacofany albo po prostu glupi.

oni nie myli wiecznie, myli 3 lata. teraz jakos sobie radza, splacaja kredyt na
dom ;)

> wiem jaka jest twoja znajomosc historii, natomiast rozumienie czytanego
> > tekstu jest zaledwie mierne. Nie napisalem nigdzie ze moj dziadek jeszcze
> zyje,
>
> To wybacz mi. Dla mnie :
> "spalilbym sie ze
> wstydu mowiac moim przodkom (powstancom slaskim notabene), ze wyjechalem z
> kraju za kasa, bo tam ja latwiej robic." nie pozostawia tu pola do
> jakiejkolwiek swobody intrpretacji.
> A abstrakcji w tym tyle, co kot naplakal.

ciagle obstaje przy mojej opinii, ze z tego zdania nie wynika ze moj przodek
zyje. Jest to po prostu pewna teoretyczna sytuacja i moje potencjalne
zachowanie (moj wstyd). Najlepiej niech ktos spoza oceni kto ma racje.

> > lat temu mialem zaszczyt rozmawiac z kilkoma z nich podczas obchodow 78
> > rocznicy plebiscytu na Slasku.
> >
> > pozdrawiam
> >
> > p.s. tak naprawde zrodlem polish jokes nie jest inteligencja Polakow
> > (przypominam, ze wedlug badan ONZ zaledwie 11% Amerykanow potrafi wskazac
> USA
> > na mapie swiata, gorsi sa tylko Meksykanczycy :))), ale sytuacja ekonomicz
> na
>
>> A sytuacja ekonomiczna to wynik, przepraszam, czego? Wspanialego
>> wyksztalcenia, fachowej wiedzy, talentu do biznesu?

nie, sytuacja ekonomiczna to spuscizna domokracji ludowej i gospodarki
uspolecznionej

>> Czy zacofania, niedouczenia i ciemnoty?
>> ktora zmuszala ich do podejmowania takich a nie innych prac, skutkiem czeg
>> o stali sie swego rodzaju pariasami.
>
> Mylisz dosc podstawowe pojecia. Co ma wspolnego inteligencja z ogolna wiedza
> encyklopedyczna? Czy to taki powod do narodowej dumy, ze potrafisz od razu
> pokazac na mapie gdzie co lezy ? (oni nie potrafili wcale wskazac, a nie "od
razu"- sett)

uwazasz ze umiejetnosc wskazania wlasnego kraju, ktorego sie jest obywatelem,
na mapie swiata jest bez znaczenia? Swietnie ze tacy ludzie biora udzial w
wyborach prezydenckich i decyduja o zyciu publicznym. To daje pole do popisu
dla manipulacji,skoro nie maja TAK PODSTAWOWYCH wiadomosci.A poza tym jest to
po prostu przerazajace. A wiedza encyklopedyczna wcale nie jest nieprzydatna.
Studiuje prawo i cos o tym wiem, bo na takiej wiedzy bazuje. Moze ktos wskazuje
to spoleczenstwo za przyklad spoleczenstwa obywatelskiego, ale mnie to
przeraza. Bo jakie oni maja pojecie o swiecie? Koles z ktorym rozmawialem w
L.A., w restauracji Friday's, w odpowiedzi na zadane przezen pytanie skad
pochodze, zapytal sie, w ktorej czesci Californii jest Polska. Zenada. Ja
rozumiem, ze California jest +- wielkosci Polski, ale jednak... czy to jest dla
mnie partner do jakiejkolwiek rozmowy? Chyba tylko o hamburgerach, a wygladal
na nizsza klase srednia (bialy), wiec nie farmer z Texasu. Jestem przekonany ze
jest on reprezentatywny dla calej Californii (nie np. dla NYC).
pozdrowienia dla Polonii z Katowic




Temat: Irak, pięćdziesiąty pierwszy stan?
Witaj Fauconnier,
dziekuje za rzeczowa dyskusje.
Zasadniczy problem, ktory poruszasz dotyczy tezy Twojej, Wollseya i Fallowsa,
ze prowojenne jastrzebie rzekomo wierza w swoje moralne poslannictwo kreowania
kapitalistycznej demokracji na swiecie i sa przekonani, ze ta wojna osiagna to
w Iraku. Byc moze oni w to wierza. Nie wiem, bo nie mam mozliwosci zajrzec do
ich umyslow. Nie mniej, mimo niewatpliwej szlachetnosci takich teoretycznych
zamiarow, musze z przykroscia stwierdzic, ze sie z nimi nie zgadzam. Nie
zgadzam sie nie dlatego, ze nie wierze, iz Irakczykow stac na demokracje. W to
jak najbardziej wierze. Narod Sumerow, ktory stworzyl podwaliny naszej
cywilizacji, na pewno stac na wybor optymalnej dla siebie drogi rozwoju. Ja po
prostu nie uwazam, ze ktokolwiek ma moralne prawo poswiecac zycie milionow
niewinnych ludzi po to, zeby zaspokoic swoje polityczne ambicje. I to jest
sedno mojej antywojennej postawy.

Porownywanie obecnego irackiego konfliktu do sytuacji podczas I czy II wojny
swiatowej jest, moim zdaniem, nieuzasadnione. Dlatego, ze wowczas juz toczyly
sie wojny, ktore pochlonely dziesiatki milionow ludzi, wiec USA praktycznie nie
mialy wyjscia. W II wojnie USA zostaly wrecz zaatakowane. Tamte wojny byly wiec
wojnami defensywnymi. Obecna wojna z Iramiem ma byc prewencyjna i to jest
calkowite novum w polityce zagranicznej USA. IMO bardzo grozne novum!

Uwazam (i podobnie mysli bardzo wielu Amerykanow), ze cel demokratyzacji swiata
arabskiego (ktory absolutnie popieram) mozna osiagnac innymi metodami -
dyplomacja, autentycznym dialogiem, edukacja, uczciwym handlem, a nie probami
wyzysku, i wreszcie zwyklym poszanowaniem godnosci drugiej strony. Jesli USA
potrafily latami dogadywac sie ze Stalinem i jego nastepcami i dzis tez wybraly
droge dialogu dla rozwiazania konfliktu z N. Korea, to nie wierze, ze jest to
niemozliwe w przypadku Iraku, tym bardziej, ze nikt dotad nie znalazl
tam "smoking guns". Dlatego musze poddac w watpliwosc szczerosc
prodemokracyjnych zamiarow obecnych jastrzebii w USA. Podobnego zdania jest
wielu Amerykanow, zwlaszcza tych, ktorzy walczyli na wojnach, doswiadczonych
ludzi z Pentagonu i z CIA. Do wojny pra ludzie, ktorzy nigdy nie powachali
przyslowiowego prochu, ani nie ogladali na zywo tysiecy luddzi nagle
rozprsykujacych sie na czastki. Ci ludzie nie znaja fetoru masowej smierci,
nie czuja ludzkiego strachu, rozpaczy. Dla nich doswiadzcenia wojenne
ograniczaja sie do przestawiania pionkow na mapie swiata.

O "moralnosci" w polityce trudno dyskutowac, bo sa to raczej pojecia
oksymoroniczne, choc politycy czesto sie nimi posluguja. Przyznam, ze nie
powinnam byla tego poruszac, ale skoro weszlismy na ten temat, wiec
kontynuuje. Nawet jesli uwierzyc, ze rezyserzy wojny CHCA DOBRZE, to i tak
uwazam, ze nie maja prawa realizowac swoich ambitnych planow kosztem zycia
milionow niewinnych ludzi. Jesli chca dobrze, niech sie wysila i znajda
pokojowe sposoby rozwiazania irackiego konfliktu. Matka natura po to dala nam
mozgi, zebysmy z nich korzystali kreatywnie. Wieczne poslugiwanie sie tylko
metoda agresji i dominacji, nawet jesli wynaduje sie do tego celu coraz to
nowe "instrumenty", jest dowodem atrofii intelektualnej i nie doprowadzi do
poprawy tego swiata.

Nie zaprzeczam, ze Saddam jest dyktatorem, ktorego wartoby odsunac od wladzy,
ale w obecnej sytuacji geopolitycznej ludzie na calym swiecie zdaja sobie
sprawe, to to nie Saddam zagraza swiatu. Fakt, ze praktycznie caly swiat,
nawet UK, wypowiada sie dzis przeciw ofensywnej wojnie z Irakiem, ktoremu nie
udowodniono winy (bo nie znaleziono broni masowego tazenia) powiniem byc dla
administracji Busha sygnalem, ze jej iterpretacje geopolityczne sa diametralnie
rozne od myslenia reszty ludzkosci. Wiec ja sie pytam - czy grupka ludzi,
ktorzy totalnie ignoruja poglady prawie calej ludzkosci, zasluguje na zaufanie
i zasluguje na miano obroncow czy budowniczych demokracji?
pozdrawiam pokojowo



Temat: Rząd: metropolia będzie się nazywać "Silesia"
czytajcie to!
Przemysław Jedlecki "zachorował"
na Silesię Portal.Katowice.pl, 2008.02.01, Marian Siniec, "Uparcie i jawnie"

Przemysław Jedlecki, jeden z czołowych dziennikarzy katowickiej Gazety Wyborczej
zaczął bez opamiętania pisać o "Silesii". Najwyraźniej przestaje już nad tym
panować, ponieważ pisze o promowanej przez siebie nazwie aglomeracji katowickiej
już nawet w artykułach, które nie dotyczą kwestii tej nazwy! Niebawem nie
będziemy mogli przeczytać żadnego artykułu w Wyborczej, w którym pan Jedlecki
nie wyskakiwałby znowu z rewelacją o tym, jak wspaniałą nazwą jest "Silesia".
Zgadza się - jest to nazwa przepiękna. Cóż jednak, kiedy dla nazwania
aglomeracji katowickiej idiotyczna. Nie pomoże sprzeciw internautów, nie wskóra
protest autorytetów polskiej nauki - pan Jedlecki nadal będzie uparcie trąbił o
swojej "Silesii".

Każdy ma prawo do swojego "widzi mi się", już sama Natalia Kukulska śpiewała
przed laty "Każdy ma jakiegoś bzika". Dlatego można rozumieć, że Przemysław
Jedlecki chciałby pracować nie w katowickiej Gazecie Wyborczej, ale w
silesiańskiej (czyt. śileśiańskiej). Ale dlaczego, do jasnego pioruna, na siłę
zaszczepia on swojego "bzika" w głowach bogu ducha winnych współmieszkańców?!
Niech on sobie prywatnie nazywa nieistniejące miasto nazwą regionu, niech sobie
nazywa je nawet nazwą kraju, albo co tam, śmiało - kontynentu! Ale dlaczego
zaraża nas, przy każdej możliwej okazji, swoim prywatnym nieszczęściem. Jego
silesiofilia przybiera już coraz cięższą formę. Nie tylko promuje irracjonalną i
oprotestowana przez naukowców nazwę, ale dopuszcza się już fałszowania
rzeczywistości! W artykule z końca stycznia o projektach ustawy aglomeracyjnej,
na temat oczywiście zgoła inny niż problem nazwy aglomeracji, swoim
"zbzikowanym" zwyczajem wtrąca wiadome trzy grosze:

"Naukowców trzeba pochwalić za jedną rzecz. W swoim projekcie używają nazwy
Regionalny Związek Komunalny Silesia. To miłe, bo Czytelnicy Gazety Wyborczej
już dawno zdecydowali, że Silesia to najlepsza nazwa dla metropolii"
P. Jedlecki "Przepis na metropolię, czyli groch z kapustą", G. Wyborcza 2008.01.29

Otóż jest to kłamstwo i jawna manipulacja. Przemysław Jedlecki powołuje się na
sondę w serwisie gazeta.pl/katowice, która została uruchomiona po długiej i
intensywnej kampanii promującej nazwę "Silesia". Na zadane tam pytanie "Jak
powinna się nazywać metropolia?" tylko 51% internautów opowiedziało się za
"Silesią" (stan z 08.01.30). Natomiast po jednym tylko artykule w sondzie na
gazeta.pl/wroclaw na pytanie "Czy katowicka aglomeracja ma prawo do nazwy
Silesia?" aż 73% internautów zagłosowało przeciw (stan z 08.01.30)! Widać więc
jasno, że zdecydowana większość czytelników Gazety Wyborczej jest przeciwna
nazwie "Silesia". Chyba, że wrocławianie są dla Gazety Wyborczej jakimś gorszym
gatunkiem czytelników.

Pytaniem jest, czy Przemysław Jedlecki kiedyś się w swoim szale opamięta. Czy
zrozumie jak wielką krzywdę wyrządza całemu regionowi używając jego nazwy dla
opisania jednego miasta. Region, którego części leżą w granicach aż czterech
państw i siedmiu województw, nie można przecież sprowadzać do jednego, nawet
największego czy najukochańszego miasta. Tak po prostu nie wolno. To nie jest
sklep, boisko, portal internetowy czy mydło, które można nazwać jakkolwiek. To
jest miasto - geograficzna jednostka administracyjna, punkt na mapie świata!

Jak możemy więc pomóc panu Jedleckiemu? Czy mieszkańcy regionu powinni dybać na
niego pod redakcją i wręczać mu pluszaki w oznace sympatii, czy może grono
profesorskie historii i geografii powinno urządzić dziennikarzowi lekcję gdzie
ten Śląsk w ogóle leży? Chyba nie. Panu Jedleckiemu nie można odmówić tego, że
zależy mu na regionie - przynajmniej na tej przemysłowej części województwa,
które uważa za region. Zależy mu i nikomu nie trzeba tego udowadniać. Można to
wyczytać z jego niezliczonych artykułów. Należy wierzyć więc, że w końcu
przystanie i zdobędzie się na szerszą refleksję. Szerszą niż to, zacieśniające
myślenie, podwórko familoków. Może w końcu przejrzy na oczy i zrozumie, że
Silesia to jest coś dużo więcej niż okręg katowicki, i że dobre chęci to za mało.

link

www.wojewodztwoslaskie.eu/index2.php?id=przemyslaw_jedlecki



Temat: Konferencja w Moskwie poświęcona infrastrukturze
Konferencja w Moskwie poświęcona infrastrukturze
www.instytutschillera.org/biul/2007/07biul07.html
Wspólpraca polsko-amerykanska ogranicza sie w ostatnim okresie do wypraw
militarnych i kontrowersyjnych projektów typu tarcze anty-rakietowe, które
oczywiscie wzbudzily protesty Rosji. Jak wyglada wspólpraca
rosyjsko-amerykanska, pomijajac reakcje rzadu rosyjskiego na niewypalone
pomysly obecnej administracji amerykanskiej, która wkrótce przejdzie do lamusa
historii ? Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Rosji, istnieje
przekonanie o koniecznosci rozpoczecia dlugoterminowych projektów
gwarantujacych rozwój gospodarczy i podstawy do pokojowego wspólistnienia.

Przykladem tego jest zorganizowana pod koniec kwietnia w Moskwie konferencja
poswiecona planom budowy w Ciesninie Beringa tunelu laczacego Eurazje z
Ameryka. Uczestniczylo w niej kilkaset osób, w tym przedstawiciele Korei
Poludniowej, Japonii oraz Stanów Zjednoczonych, które reprezentowal byly
gubernator Alaski, Walter Hickel. Na konferencji przedstawiony zostal odczyt
Lyndon LaRouche'a pt. "Polityczna mapa swiata ulega zmianie: Mendelejew
wyrazilby zgode". Kwietniowa konferencja jest pierwsza z serii planowanych
spotkan poswieconych rozwojowi infrastruktury we wschodnich rejonach Rosji.
Organizatorami spotkan jest Rosyjska Akademia Nauk, ministerstwo rozwoju
gospodarki i handlu, ministerstwo transportu, rosyjskie koleje panstwowe i
lokalne wladze Syberii oraz dalekiego wschodu.

Czlonek RAN, Aleksander Granberg, przestawil plan budowy korytarza
obejmujacego kolej, rurociag oraz siec dystrybucji pradu o dlugosci 6 tys. km
miedzy Jakuckiem a Fort Neslon w Kanadzie. Korytarz ten obejmowac bedzie 100
km tunelu pod Ciesnina Beringa. Techniczne aspekty projektu wyjasnil Louis
Cerny z Amerykanskiego Stowarzyszenia Kolei, który podkreslil, ze realizacje
projektu mozna przyspieszyc dzieki budowie jej wielu czesci symultanicznie w
róznych rejonach.

Wielu z rosyjskich prelegentów powolalo sie na niedawna decyzje rzadu, dzieki
której projekt w Ciesninie Beringa jest realna opcja w ramach programu "Rozwój
dalekiego wschodu i regionu Bajkalu do roku 2013". Na spotkaniu 10 kwietnia
poswieconym rozwojowi kolei szef rosyjskich kolei, Wladymir Jakunin,
przedstawil plan budowy 3 500 km kolei laczacej prawy brzeg rzeki Lena z
Ciesnina Beringa. Caly projekt ma kosztowac 65 mld USD i po zakonczeniu
obslugiwac transport 3% swiatowego przewozu frachtu.

Gubernator Hickel, od wielu lat popierajacy idee budowy tunelu, wystapil z
apelem o zaprzestanie wojen i rozpoczecie inwestycji w tego rodzaju wielkie
projekty, jak tunel laczacy Syberie i Alaske. Wyrazil on przekonanie, ze tylko
takie podejscie jest gwarancja trwalego pokoju. Podobny apel zawierala tez
odczytana na konferencji przez dr Jonathana Tennenbauma prezentacja
LaRouche'a. Jest on znany w Rosji jako promotor amerykanskiego systemu
ekonomii fizycznej i budowy nowoczesnej sieci infrastruktury oraz wspólautor
wydanego w 1997 r. raportu "Eurazjatycki most ladowy: nowy szlak jedwabny".
Rapot ten proponowal nie tylko budowe nowoczesnej kolei oraz tunelu w
Ciesninie Beringa, ale równiez elektrownie jadrowe oraz siec nowych miast
skupionych wokól nowoczesnego przemyslu.

Prezentacja LaRouche'a zawierala ostrzezenie przed krachem globalnego systemu
finansowego. Na kwestie ta zwrócil równiez uwage Maksym Bystrow, wiceprezes
Federalnej Agencji ds Specjalnych Stref Gospodarczych. Podkreslil on
koniecznosc uregulowania rynków finansowych i skierowania funduszy na
produktywne inwestycje, np. infrastrukture. Zauwazyl tez, ze tego rodzaju
projekty wymagaja finansowania ze strony panstwa i wladz lokalnych, gdyz
prywatne interesy nie sa zazwyczaj zainteresowane inwestowaniem w tego rodzaju
dlugoterminowe projekty jak, np. tunel pod Ciesnina Beringa.

Warto wspomniec, ze idea budowy polaczenia miedzy Syberia a Alaska zostala
poraz pierwszy przedstawiona przez Amerykanów pod koniec XIX wieku, w okresie
prezydentury Abrahama Lincolna, kiedy pod kierownictwem takich ekonomistów jak
Henry Carey budowano w Stanach koleje laczace wschodnie i zachodnie wybrzeze
Ameryki. W Rosji promotorem budowy kolei byl Dmitrij Mendelejew.



Temat: zerwane zaręczyny
zerwane zaręczyny
ukraińska panna na wydaniu znów dostała kosza :)
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34274,4993338.html
Ukraina i Gruzja poczekają przed drzwiami NATO
Jacek Pawlicki 2008-03-06
Na kwietniowym szczycie w Bukareszcie Sojusz raczej nie włączy tych
krajów do planu działań na rzecz członkostwa - dowiedziała
się "Gazeta" ze źródeł w kwaterze głównej Paktu
O przyszłości tych krajów rozmawiać będą dziś w Brukseli ministrowie
spraw zagranicznych 27 krajów NATO. Nikt nie liczy jednak na cud.
Nie ma bowiem zgody wszystkich sojuszników, by już teraz włączać
Gruzję i Ukrainę do tzw. Planu Działań na rzecz Członkostwa w
Sojuszu (ang. Membership Action Plan, w skrócie MAP). Potwierdził to
we wtorek późnym wieczorem w Moskwie specjalny przedstawiciel NATO
ds. Kaukazu i Centralnej Azji Robert Simmons.
Gra idzie o wielką stawkę. Choć objęcie MAP-em nie jest obietnicą
wejścia do Sojuszu, to włączone doń kraje uzyskują status kandydata.
Co więcej, NATO zobowiązuje się im pomóc na drodze do Paktu. To coś
jakby zaręczyny, tyle że bez gwarancji ślubu. Albania i Chorwacja,
które w Bukareszcie otrzymają zaproszenie do rozmów o członkostwie w
NATO, były w MAP odpowiednio od 1999 r. i 2002 r. Macedonia, która
liczy na to samo, ale ma spór o nazwę państwa z Grecją, była w
planie na rzecz członkostwa też od 1999 r.
Mimo to Kijów i Tbilisi nie poddają się i prowadzą wielką kampanię
dyplomatyczną na rzecz wejścia do przedsionka NATO. Prezydent
Ukrainy Wiktor Juszczenko dzwoni w tej sprawie do przywódców paktu.
Z kolei prezydent Gruzji Michail Saakaszwili jeździ po Europie,
budując progruzińską koalicję. Kilka dni temu był w Warszawie, gdzie
dostał obietnicę pełnego wsparcia ze strony Polski, która jest także
adwokatem Ukrainy.
Problem w tym, że Polska jest właściwie jedynym dużym krajem
Sojuszu, który walczy o włączenie obu krajów do MAP. - Sytuacja jest
trudna, żeby nie powiedzieć beznadziejna. Szczyty mają jednak swoją
dynamikę polityczną i teoretycznie wszystko może się zdarzyć - mówi
nam jeden z dyplomatów z kwatery głównej NATO. Dyplomaci paktu
przekonują, że głównym powodem niechęci do objęcia Gruzji i Ukrainy
planem przygotowania do członkostwa nie jest sprzeciw Rosji, ale
sytuacja wewnętrzna w obu krajach.
Gruzji zaszkodził jesienny kryzys polityczny, wprowadzenie stanu
wyjątkowego i brutalne rozprawienie się z opozycją. Z kolei na
Ukrainie większość obywateli opowiada się przeciw wejściu do NATO, a
politycy są w tej kwestii mocno podzieleni. - Mówienie "teraz albo
nigdy" jest stawianiem sprawy na ostrzu noża. Ukraina potrzebuje
czasu, by osiągnąć wewnętrzny konsensus w sprawie NATO - mówi nam
jeden z dyplomatów Sojuszu.
NATO zraził też sposób, w jaki Kijów prowadził swój lobbing. Chodzi
o słynny styczniowy list prezydenta Wiktora Juszczenki, premier
Julii Tymoszenko i przewodniczącego parlamentu Arsenija Jaceniuka w
sprawie wejścia Ukrainy do MAP. Trzy dni przed wręczeniem go władzom
NATO został on opublikowany w internecie.
W dyplomatycznej batalii o Gruzję i Ukrainę Polska może liczyć na
poparcie krajów bałtyckich, Czech, Słowacji, Węgier i być może
Kanady, gdzie za MAP dla Kijowa aktywnie lobbuje wpływowa ukraińska
diaspora. Przeciw są jednak wielkie państwa: Niemcy, Francja i
Hiszpania.
Kluczowe może być więc zachowanie USA, najbardziej wpływowego kraju.
Jak jednak tłumaczy nam źródło z NATO, "Amerykanom brakuje siły, by
walczyć o Ukrainę". - Dni administracji Busha są policzone, a
zaangażowała się ona po uszy w dwie inne sprawy: tarczę
antyrakietową i operację w Afganistanie - mówi nasz rozmówca.
W tej sytuacji Ukraina i Gruzja mogą zostać zaproszone do MAP
najwcześniej na kolejnym szczycie NATO w 2009 r., który odbędzie się
najpewniej w Berlinie.



Temat: Izrael bije rekordy...
Co teraz zrobi Netanjahu
wyborcza.pl/1,75477,6678553,Co_teraz_zrobi_Netanjahu.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538?
utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809329

Co teraz zrobi Netanjahu
Dawid Warszawski

Felieton Dawida Warszawskiego
W swym jutrzejszym przemówieniu w Kairze Obama nie ogłosi, wbrew
wcześniejszym oczekiwaniom, nowej amerykańskiej inicjatywy
pokojowej: gotowość nowego prezydenta do zerwania ze spuścizną
bezczynności jego poprzednika nie wytrzymała zderzenia z
bliskowschodnim oporem materii.

Głównym problemem okazała się nieustępliwość nowego izraelskiego
rządu: Netanjahu także zerwał ze spuścizną swego poprzednika
Olmerta, ale zmiana poszła w przeciwnym kierunku. Izrael dziś nie
chce nawet potwierdzić zasady dwóch państw dla dwóch narodów,
izraelskiego i palestyńskiego, a bez tego cały proces pokojowy staje
się bezprzedmiotowy.

Izrael odmawia także wywiązania się ze swych zobowiązań wynikających
z tzw. mapy drogowej i nie chce ogłosić zamrożenia rozbudowy osiedli
na Zachodnim Brzegu. Tym samym polityka Jerozolimy - a nie
palestyński terroryzm - staje się główną przeszkodą na drodze do
osiągnięcia pokoju.

Palestyński prezydent Mahmud Abbas zręcznie wykorzystał sytuację,
nakazując swej policji przeprowadzenie operacji przeciwko strukturom
Hamasu w mieście Kalkilja. W starciu z policją zginęło dwóch
hamasowców poszukiwanych przez Autonomię za przestępstwa kryminalne
i przez Izrael za terroryzm, trzech policjantów palestyńskich oraz
cywil. I choć operacja w Kalkilii w niczym nie osłabia władzy Hamasu
w Gazie, Abbas pokazał Obamie, że on, w odróżnieniu od Netanjahu,
gotów jest realizować "mapę drogową" i ponosić tego polityczną cenę.

Tymczasem jednak to właśnie fakt, że po stronie palestyńskiej nie ma
jednolitej i wiarygodnej reprezentacji politycznej do ewentualnych
przyszłych rozmów, udaremnia je jeszcze bardziej niż głupi i
bezzasadny upór Netanjahu. Fatah z Hamasem mają sprzeczne cele i
sprzecznych sponsorów: dążącego do realizacji zasad "mapy drogowej"
Abbasa popiera społeczność międzynarodowa i niewielka większość
Palestyńczyków; sprawdzić by to można, przeprowadzając wybory
prezydenckie, których termin już minął - ale jak je przeprowadzić,
skoro między Palestyńczykami trwa zimna wojna domowa?

Hamas ma poparcie znacznej części Palestyńczyków, bez tej
organizacji pokój jest niemożliwy. Ale niemożliwy jest też i z nią,
bo głosi ona zniszczenie Izraela i praktykuje terroryzm - ta
polityka jest zgodna z interesami sponsorów Hamasu z Teheranu
pragnącego pogłębiania się konfliktu bliskowschodniego.

Zmiana kursu w Teheranie byłaby możliwa jedynie wtedy, gdyby
Waszyngton zaakceptował irańską bombę atomową i dominującą rolę
Iranu w Iraku - innymi słowy, gdyby USA wywiesiły białą flagę, na co
się jednak nie zanosi.

W międzyczasie postępy irańskiego programu atomowego tak
zaniepokoiły państwa arabskie, że Liga Arabska musiała wydać
specjalne oświadczenie stwierdzające, że Izrael jest większym
zagrożeniem niż Iran. Zaś jordański plan zakładający, że w zamian za
pokój cały świat arabski, a może wręcz cały świat muzułmański,
nawiąże stosunki z Izraelem, został odrzucony przez Egipt dopiero
miesiąc po jego ogłoszeniu, gdy okazało się definitywnie, że
Netanjahu i taką ofertą nie jest zainteresowany. Obama zamierzał w
Kairze poprzeć publicznie jakąś wersję jordańskiego planu.

Zamiast tego prezydent USA w stolicy największego arabskiego państwa
po bliskowschodniej podróży nieobejmującej Izraela powtórzy to, co
mówiła już jego sekretarz stanu - że rozbudowa osiedli jest
niedopuszczalna.

Urzędnicy jego administracji już informowali, że cenę za swą
politykę Izrael zapłaci w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdzie USA nie
będą już chronić go swoim wetem. Tak jak ostrzegali jego krytycy,
Netanjahu doprowadził do pierwszej od prawie 20 lat otwartej
konfrontacji między Izraelem a USA. Taką konfrontację, wbrew mitom o
żydowskim lobby, amerykański prezydent przeżyje z łatwością; wątpić
jednak należy, by mógł ją przeżyć jakikolwiek izraelski rząd.

Netanjahu będzie więc musiał zapewne zmienić swą politykę - albo
Izrael zmieni premiera. A wówczas, gdy usunięta zostanie izraelska
przeszkoda, pozostaną do rozwiązania rzeczywiste problemy.

Źródło: Gazeta Wyborcza




Temat: Nie wolno zabijać szefów Hamasu - 6 powodów ;->
Świat
PAP, JP /2004-04-18 20:50:00

Świat potępia zabójstwo szefa Hamasu

Dokonane na rozkaz izraelskiego premiera Ariela Szarona zabójstwo przywódcy
Hamasu zostało zdecydowanie napiętnowane przez kraje Unii Europejskiej, podczas
gdy USA doradziły jedynie Izraelowi "większe umiarkowanie".

Przywódca radykalnej organizacji palestyńskiej Hamas, Abdel Aziz Al-Rantisi,
zmarł w sobotę wieczorem w następstwie izraelskiego ataku na jego samochód w
Gazie. Wraz z Rantisim zginął jego syn, 27-letni Mohammed, i ochroniarz. Stało
się to w niecały miesiąc po zabiciu przez siły izraelskie poprzedniego
przywódcy Hamasu, szejka Ahmeda Jasina.

Doradczyni prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Condoleezza Rice w
niedzielnym oświadczeniu ograniczyła się do zwrócenia rządowi Izraela uwagi, iż
powinien "brać pod uwagę konsekwencje" swych działań.

Irlandzkie przewodnictwo UE raz jeszcze zwróciło się do Izraela w imieniu
Piętnastki, aby "przestał łamać prawo międzynarodowe" swą polityką bezprawnych
egzekucji.

Poszanowanie norm prawa międzynarodowego - upomniał Szarona irlandzki minister
spraw zagranicznych Brian Cowen - jest "tym, co różni rządy demokratyczne od
ugrupowań terrorystycznych".

Jako "nielegalny i odrażający akt" określił zabójstwo przywódcy Hamasu premier
Szwecji Goeran Persson, który przemawiał w niedzielę na nadzwyczajnym zjeździe
swej partii socjaldemokratycznej.

Wyraził przeświadczenie, że "nielegalne zgładzenie przywódcy Hamasu nie było
pośrednim następstwem poparcia, jakiego prezydent USA George Bush udzielił
Izraelowi".

Krytykował jednak USA za "jednostronne, bez konsultacji z pozostałymi stronami,
porzucenie planu pokojowego, zwanego mapą drogową" .

"To bardzo groźne, kiedy mocarstwo jednostronnie porzuca taki plan" -
powiedział Persson.

Fala reakcji na zgładzenie Rantisiego, idących od ostrej krytyki rządu Szarona
po napiętnowanie tego aktu jako "niemożliwej do zaakceptowania bezprawnej
egzekucji", ogarnęła świat od Londynu po Tokio.

Brytyjski minister spraw zagranicznych Jack Straw, potępiając jako "nielegalną"
egzekucję 57-letniego lidera Hamasu, powiedział w sobotę wieczorem: "Rząd
brytyjski od dawna nie pozostawia wątpliwości, iż uważa selektywne zabójstwa
tego typu za nielegalne, nieusprawiedliwione i powodujące skutki odwrotne od
zamierzonych".

Ministrowie rządu Autonomii Palestyńskiej są przekonani, że - jak to określili -
"zabójstwo Abdela Aziza al-Rantisiego jest jedynym owocem spotkania prezydenta
Busha z premierem Szaronem w Waszyngtonie".

Minister administracji lokalnej Autonomii Jamal Szobaki oświadczył,
że "zabójstwo Rantisiego oznacza, iż Bush dal Szaronowi zielone światło do
kontynuowania jego zbrodni".

Gwałtowne są reakcje w świecie arabskim. Oprócz ostrego potępienia pod adresem
Izraela, wiele rządów arabskich kieruje słowa krytyki otwarcie wobec
Waszyngtonu, który w ich przekonaniu bez reszty popiera stosowane przez Szarona
selektywne zabójstwa działaczy palestyńskich.

Zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem było treścią haseł, które
skandowano w odpowiedzi na zabójstwo Rantisiego na Uniwersytecie Islamskim Al
Azhar w Kairze.

Znany z umiarkowanych poglądów sojusznik USA, król Jordanii Abdulah II, który
przebywa z oficjalną wizytą w Stanach Zjednoczonych, oświadczył jordańskiej
agencji prasowej: "To straszliwe morderstwo doprowadzi jedynie do destrukcji
procesu pokojowego, w który zaangażowana jest Jordania".

W Gazie 10.000 Palestyńczyków wzięło udział w pogrzebie Rantisiego,
przysięgając "nieustającą i natychmiastowa zemstę" Izraelowi.

Jedynym liderem politycznym Hamasu, który odważył się wziąć osobiście udział w
pogrzebie, mimo groźby nowego ataku izraelskiego, był Ahmed Bachar. Zaapelował
do władz Autonomii Palestyńskiej o "niezwłoczne przerwanie wszelkich kontaktów
z Izraelem i przyłączenie się do walki zbrojnej".

Odpowiedzią rządu izraelskiego na światowe protesty było oświadczenie ministra
bez teki Gideona Ezry, który zapowiedział w niedzielę, że "gdy tylko warunki
operacyjne pozwolą", Izrael dokona egzekucji najwyższego przedstawiciela Hamasu
za granicą, przebywającego w Syrii Chaleda Miszala.

Ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej oraz Rosji, Chin,
Japonii, RPA, Meksyku i wielu innych krajów wyrażali w reakcjach na zgładzenie
kolejnego palestyńskiego przywódcy islamskiego głęboką obawę, że zabójstwo to
jedynie zaostrzy eskalację przemocy na Bliskim Wschodzie.

"Bezsensowny akt", który "nie ma usprawiedliwienia" i którego dokonano "bez
oglądania się na konsekwencje" - tak zakwalifikowała zamach na Rantisiego
szefowa dyplomacji japońskiej Yoriko Kawaguchi.




Temat: limeryki naukowe
Drobne sprostowanie :-)

Wiersz ten (sympatyczny!) zawiera zabawny blad. Mianowicie astronom Ptolomeusz
jest w nim utozsamiony z krolem Ptolomeuszem - zalozycielem slynnej Biblioteki
w Aleksandrii.

Oto co Wiki mowi o obu panach:

1. Klaudiusz Ptolemeusz, Ptolemeusz Klaudiusz lub po prostu Ptolemeusz (łac.
Claudius Ptolemaeus, gr. Κλαύδιος Πτολεμαῖος Klaudios Ptolemaios) (ok. 100 - ok.
168) grecki uczony pochodzący z Tebaidy, który kształcił się i działał w
Aleksandrii. Napisał wiele dzieł z dziedziny matematyki, astronomii, geografii i
muzyki. Jego poglądy na budowę świata na wiele stuleci ugruntowały pogląd
geocentryczny, który został obalony dopiero przez Mikołaja Kopernika. Ptolemeusz
był też twórcą modelu ruchu ciał niebieskich, kombinującego dwa zasadnicze
modele ruchu planet podane przez Hipparcha - ekscentryk oraz deferent z
epicyklem. Innowacją Ptolemeusza było poszerzenie tego modelu o pojęcie ekwantu.
Jego dzieło Nauka geograficzna opisywało położenie ponad 3000 miejscowości,
między innymi Kalisię, identyfikowaną przez niektórych uczonych (szczególnie
dawniej) z Kaliszem oraz Sudinoi (Sudawia, Jaćwież). Stworzył zasady
konstruowania map w dziele Wstęp do geografii. Prace Ptolemeusza z zakresu
astronomii zebrane zostały w dziele He mathematike syntaxis, znanym również
później jako Ho megas astronomos. Używana współcześnie nazwa Almagest, powstała
od greckiego słowa megiste (największy), któremu arabscy uczeni dodali w IX
wieku przedimek al. Almagest jest podsumowaniem osiągnięć greckiej astronomii,
m.in. jest głównym źródłem wiedzy o odkryciach Hipparcha.

***

2. Ptolemeusz I Soter (ur. 367 p.n.e., zm. 282 p.n.e.), założyciel dynastii
Ptolemeuszy, władca Egiptu w latach 323-282 p.n.e., syn Lagosa i Arsinoe, mąż
Artakamy, Eurydyki i Bereniki I. Jego dziećmi byli: Ptolemeusz Keraunos,
Meleager, Ptolemeusz II Filadelfos, Ptolemais, Teoksena, Filotera, Arsinoe II i
Lizandra. Był jednym z generałów Aleksandra Macedońskiego. Po jego śmierci, w
323 p.n.e., objął rządy w Egipcie. Brał aktywny udział w wojnach diadochów. W
321 p.n.e. przechwycił zabalsamowane zwłoki Aleksandra Wielkiego, które
następnie przewiózł do Memfis, a później do świeżo wybudowanej Aleksandrii,
czyniąc ją jednocześnie stolicą swego państwa. W listopadzie 305 roku p.n.e.
przyjął tytuł króla. W 285 p.n.e. wyznaczył swojego młodszego syna Ptolemeusza
II następcą tronu Egiptu.

Za jego panowania Aleksandria stała się głównym ośrodkiem kultury helleńskiej i
centralnym ośrodkiem administracyjnym kraju. Założone przez niego Muzejon i
Biblioteka Aleksandryjska były najważniejszymi ośrodkami naukowymi świata
antycznego tego okresu, a wybudowana na rozkaz Ptolemeusza latarnia morska na
wyspie Faros uznana została za jeden z siedmiu cudów świata starożytnego.

***

No, i zabraklo miejsca na limeryk :-)





Strona 1 z 3 • Znaleziono 78 wypowiedzi • 1, 2, 3  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.